DOKĄD POŻEGLUJĄ MAŁE JACHTY ?
<p><font color="#0000ff" size="3">Ten news, to oczywiscie ordynarna kryptoreklama serialu locyjkowego, który rozpocząłem w aktualnym numerze <strong>"ŻAGLI".</strong> Redakcja nadała mu tytuł "<em>Za zachodnią miedzą</em>". Ja, człowiek miejski nie bardzo znam się na miedzach, ale niech tak będzie skoro Szengelandia granice nam zatarła. Ten serial to skrót przygotowywanej przeszło 300 stronicowej locyjki <strong>PORTY NIEMIEC WSCHODNICH (</strong>za tydzień oddaję skład do korekty<strong>)</strong>. Lato już tuż, książka dopiero na targi BOATSHOW w Poznaniu, a więc namawiam abyście już tego lata tam popłynęli.</font></p>
<p><img style="WIDTH: 831px; HEIGHT: 566px" height="566" width="800" alt="" src="/att/Image/201000/BARTHapproach.jpg" /></p>
<p><font color="#0000ff" size="3"><img style="WIDTH: 821px; HEIGHT: 566px" height="566" width="800" alt="" src="/att/Image/201000/BARTHportW.jpg" /></font></p>
<p><font color="#0000ff" size="3">Dziś podrzucam wam dla zachęty dwa obrazki - mapkę zachodnich rozlewisk (aż do Saaler Bodden), tych najmniej znanych przez polskich żeglarzy małych łódek oraz fragment ciekawego portu - Barth. Obejrzyjcie, może ktoś z was uruchomi drukarkę ?</font></p>
<p><font color="#0000ff" size="3">Zbliżają się Targi POLYACHT, do spotkania !</font></p>
<p><font color="#0000ff" size="2"><strong><u>Z rankingiem idzie nam jak pod silny wiatr - samo oceńcie <a target="_blank" href="http://www.zagle.pl/cgi-bin/top/rankem.cgi?id=kiedra"><img height="60" width="120" alt="" src="/att/Image/201000/ranking120x60.gif" /></a></u></strong></font></p>
<p><font color="#0000ff" size="3">Kamizelki i żyjcie wiecznie !</font></p>
<p><font color="#0000ff" size="3">Don Jorge</font> </p>
Komentarze
I Barth, i historia...
Jacek Przepióra z dnia: 2008-03-27 20:05:16
viTAM!<br /><br />Nieopodal Barth w czasie drugiej wojny światowej był obóz jeniecki "Stalag Luft1" dla lotników. Wspominam o tym, ponieważ mam przed sobą książkę Bohdana Arcta "Niebo w płomieniach". W tym to obozie autor musiał przebywać od października 1944 roku do zakończenia wojny. Po drugiej stronie Barth w czasie wojny funkcjonował obóz pracy. Tuż przed nadejściem Armii Czerwonej, więźniów tego obozu wywieziono na barkach w morze i zatopiono. Ciekawe, czy dzisiejsi Niemcy zdobyli się na pamięć o popełnionej zbrodni? <br /><br />Pzdr!
I Barth, i histeria...
Tomasz Lukawski z dnia: 2008-03-27 22:52:49
<p>Zapytaj ich. Starych najlepiej...</p>
<p>Lukasz Zdwusiestegopierwszego</p>
Odp: I Barth, i histeria...
Tomasz Lukawski z dnia: 2008-03-27 23:08:52
<p>Przesadzilem... z dwudziestegopierwszego :) Sorry.</p>
<p>Lukasz Cokarteknie palialejeprzewraca</p>
Odp: Odp: I Barth, i histeria...
Jacek Przepióra z dnia: 2008-03-28 08:51:26
<p>viTAM!</p>
<p>OJ, panie Lukasz! , <strong>histerycznie</strong> to mnie chyba _TY_ nie cierpisz. Daj se siana.</p>
<p>Pzdr!</p>
Se.
Tomasz Lukawski z dnia: 2008-03-28 20:29:29
<p>Skad ta hipoteza az tak bardzo smiala??</p>
<p>Lukasz Eotowy ( dla powszechnego dobra)</p>
Strzał w dziesiątkę !
Adam Mordka z dnia: 2008-03-28 09:08:02
Szkoda, że nie uda się z locyją na ten sezon, sporo moich przyjaciół wybiera się w te wakacje na niemiecką stronę. Planują wodować swoje słodkie okręty w Trzebieży i zasmakować odrobinę wolności i słonawej wody.<br />Myślę, że locja jest wspaniałym pomysłem, dlaczego ?<br />1. Akwen jest blisko, tym samym może stać się popularny<br />2. Jest to przedsionek morza, czyli zupełnie inna świadomość niż Mazury<br />3. Jachty mazurskie poradzą sobie na tych wodach, czasem nawet lepiej niż kilowe okręty<br />4.Tam jest pięknie :) <br />5. W razie draki, można się łatwo schronić (co jest ważne dla mazurantów).<br />6. Może pojawienie się większej ilości żagli na tych terenach, wymusi od gospodarzy po polskiej stronie dbałość o takie szczegóły jak toaleta, śmietnik, prysznic i inne luksusy :)<br /><br />Gratuluje pomysłu i z niecierpliwością czekam na locję.<br />Pozdrawiam Adam
Warto popłynąć
Zygmunt Kowalski z dnia: 2008-03-29 08:12:57
<p>Drogi Don Jorge,</p>
<p>Gratuluję naprawdę świetnej inicjatywy. Mnie, żeglującemu po tych niemieckich zalewach od dobrych kilkudziesięciu lat ( na "Venusce", Cruiserze '21 i większych jachtach), bardzo brakowało opisu tych wód w języku polskim. Jak się domyślam, wzorem Twoich poprzednich pozycji, zamieściłeś również róźne ciekawe informacje, których nie znajdziemy w zagranicznych wydawnictwach. </p>
<p>Szczerze namawiam do wybrania się na te pobliskie wody. Liczne, dobrze utrzymane mariny, wygodne kotwicowiska, a przy tym akweny wymagające prowadzenia bardzo dokładnej nawigacji i starannej obserwacji - gwarantują znakomite żeglarskie doznania.</p>
<p>Serdecznie pozdrawiam</p>
<p>Zygmunt Kowalski</p>
na zachodnie wody "Kurką"
Marek Kurkierewicz z dnia: 2008-03-30 15:13:36
<p>Witaj Don Jorge,</p>
<p>Po 5 latach pływania "Wodną Kurką" po pięknej zatoce gdańskiej (tu stawiałem pierwsze kroki na słonej wodzie , oaz Kurka miała swój chrzest morski) , zeszłej jesieni zapadła decyzja - przenosimy się z "Kurką" na zalew szeczeciński na jakiś czas, gdzie blisko "za miedzę"na rozlewiska wokół Rugii, czy do Danii i Szwecji. Po przestudiowaniu pachnących drukarnią VN 2008 map - ukazuje się akwen ogromnych możliwości , których niestety na Zatoce gdańskiej nie ma zbyt wiele. Pływanie w trójkącie (bermudzkim) Górki - Gdynia - Hel - Górki (czasami Jastarnia czy Puck) niczym biała flota ma swój urok , ale.... po kilku latach cjoć piękne nie jest już tak ekscytujące. Wskok po za obrę zatoki (Alandy , Szwecja (Kanał gota czy szkiery, Dania, Bornholm - gdzi pływaliśmy - to już duża wyprawa. </p>
<p>Także jak zawsze, Twoja locja -będzie bardzo na czasie !!! Jedno techniczne pytanie - jakieś skróty będą teraz w "Żaglach" (ile odcinków?) , a wydanie książkowe dopiero na "Boat show" w listopadzie w Łodzi ? (Piszesz o Poznaniu ??).</p>
<p>wierny czytelnik i użytkownik Twoich publikacji,</p>
<p>MAREK </p>
<p>s/y "Wodna Kurka" </p>