CZY TO CZKAWKA "PODATKU PODWODNEGO"
<p><font size="3"><font color="#0000ff">Dziś rano <strong>Krzysztof Klocek</strong> przysłał mi artykuł <strong>Katarzyny Mazurowskiej</strong> z<u> portalmorski.pl</u> , kilka godzin p&oacute;źniej <strong>Tomasz Orlean</strong> przysłał mi ten sam artykuł zamieszczony w <u>trojmiasto.pl</u>&nbsp;&nbsp; Czyżby &quot;Podatek podwodny&quot; wracał czkawką urzędnika z tej samej knajpy ?&nbsp;&nbsp;Jakiś tam&nbsp;komentator internetowy pisze : <strong><em>burzuazja placze - tylko burzuje kupuja jachty. Ja jezdze do pracy skm! <br /></em></strong><br />Jeden z Komentator&oacute;w mojego okienka zarzucił mi natomiast że nie jestem konsekwentny, bo jednak robię przedruki. Potwierdzam - nie jestem konsekwentny. A muszę być&nbsp;? Przedruki robię na przykład wtedy, kiedy mi zalezy abyście czegoś nie przegapili. <br /><strong><u><font size="2">Klik rankingowy tu - na razie nie idzie nam tak powinno</font></u></strong>. <a target="_blank" href="http://www.zagle.pl/cgi-bin/top/rankem.cgi?id=kiedra"><img height="60" width="120" alt="" src="/att/Image/201000/ranking120x60.gif" /></a><br /><br />Kamizelki, kamizelki (ktos tam nie załozył i już po nim) i zyjcie wiecznie ! <br /><br />Don Jorge </font><br /><br />======================== <br /><em>Witaj Wieczny! <br />po dzisiejszej &quot;pras&oacute;wce&quot; w wersji elektronicznej znalazłem fajny i świeży pod względem nazwiska głos w sprawie żeglarstwa. Kolejna bariera i konfrontacja urzędniczej mentalności w Polsce. Może warto byłoby u ciebie powielić głos osoby spoza środowiska aby pokazać, że nie jesteśmy wspierającym się wzajemnie środowiskiem ale taki głos jest powszechny.Gw&oacute;źdź do trumny polskiego żeglarstwa? <br />Krzysztof</em> </font></p> <p><font size="3">=============================<br /><font size="2">Absurdalne opłaty sprawią, że życiem na wodzie będą się cieszyć tylko bogaci. A przecież nie o to chodzi, by żeglarstwo było dostępne jedynie dla wybrańc&oacute;w! - pisze Katarzyna Mazurowska&nbsp; Holenderska infrastruktura wodna jet przygotowana do obsługi ogromnej ilości jednostek pływających. <br /></font><br /><strong>Jakiś czas temu trafiłam na artykuł poświęcony żeglarstwu</strong>. Czytam raz. Czytam ponownie &hellip; i moje zdumienie sięga zenitu. Przecieram oczy, bo może źle widzę. Ale nie! Stoi czarno na białym, że: &quot;<strong>Rejonowe Zarządy Gospodarki Wodnej</strong> wpadły na pomysł jak sięgnąć do kieszeni właścicieli statk&oacute;w, barek i łodzi pływających po rzekach i kanałach. <strong>Zaczęły pobierać podatek denny</strong>. Argumentują, że jednostki pływające zajmują kawałek dna, choć unoszą się na wodzie. (...) Właściciele jacht&oacute;w, żagl&oacute;wek i innych jednostek pływających uznali decyzję Zarząd&oacute;w Gospodarki Wodnej za absurd. Urzędnicy z Ministerstwa Środowiska gwarantują, <strong>że przepis ten ma bardzo dokładne umocowanie prawne</strong>, może więc być egzekwowany. Łodzie traktowane są jako pływające nieruchomości do opodatkowania według filozofii, że jeżeli ktoś stoi na wodzie, to używa też dna pod tą wodą(...)&quot; <br /><br /><strong>Pierwsza reakcja to niedowierzanie i śmiech</strong>. Może to jednak żart? Ale od 1 kwietnia trochę czasu minęło. <br /><br /><strong>Jestem żeglarzem i od trzech lat mieszkam w Holandii</strong>, czyli w kraju, kt&oacute;ry powstał na wodzie, i w kt&oacute;rym wszystko kręci się wok&oacute;ł niej. Zasmakowałam w turystyce wodnej, poznałam możliwości, jakie ona daje. Z zainteresowaniem i radością śledzę w Polsce postępy w projektach dr&oacute;g wodnych tzw. Pętli i pomysłu udrożnienia Międzynarodowej Drogi Wodnej E-70. Oczami wyobraźni widziałam drugą Holandię w Polsce. <br /><br /><strong><u>Ankieta portalu: </u></strong></font><font size="3"><strong><u>Tw&oacute;j kontakt z żeglarstwem: <br /></u></strong>- to nie kontakt, lecz m&oacute;j cały świat! - 5% <br />- żegluję tak często jak mogę, przynajmniej kilka razy w roku&nbsp; -16% <br />- brała(e)m udział w kilku rejsach - 37% <br />- nigdy nie żeglowała(e)m, ale chętnie spr&oacute;buję - 24% <br />- nie ciągnie mnie do tego - 18% <br />łącznie głos&oacute;w: <strong>617 <br /></strong><br /><strong>Niestety, nasza kultura wodna jest poniżej wszelkich standard&oacute;w. </strong>Brak zaplecza, infrastruktury, wytyczonych tor&oacute;w wodnych, map itp., itd. Wszystko to zniechęca i wręcz uniemożliwia pływanie po polskich wodach. A mamy ich sporo. <br /><br /><strong>Turystyka wodna jest o wiele tańsza od tradycyjnej lądowej</strong>, i bardziej przyjazna środowisku (o ile zapewni się dla niej odpowiednie zaplecze). Rynek sprzętu wodnego w Polsce wcale nie jest bogaty. Polscy producenci łodzi są nastawieni gł&oacute;wnie na odbiorc&oacute;w zagranicznych. Trudno im się dziwić. <br /><br /><strong>Wprowadzenie dodatkowo opłaty dennej,</strong> czyli kolejnej bariery, zniszczy ideę turystyki wodnej w zarodku. Nie chodzi o to czy przepis jest zgodny z prawem. Chodzi o mentalność! Chodzi o to, czy jest logiczny i jakie będą jego skutki w przyszłości dla kraju, środowiska, turystyki i wreszcie przysłowiowego Kowalskiego? <br /><br /><strong>Ta przyszłość nie wygląda zbyt r&oacute;żowo. <br /></strong><br /><strong>Zamierzone projekty Pętli i dr&oacute;g wodnych</strong> mają na celu promocje region&oacute;w, zwiększenie dostępności w&oacute;d dla turyst&oacute;w, propagowanie tego stylu życia &ndash; bo to już nie tylko sport i rekreacja, ale styl życia oraz kultura z całą otoczką. <br /><br /><strong>Absurdalne opłaty</strong> spowodują wzrost, i tak już nie niskich cen, za wszelkiego rodzaju usługi i sprzęt związany z tą dziedziną turystyki i rekreacji. Życiem na wodzie będą się cieszyć tylko bogaci. <br /><br /><strong>Niemcy i Holendrzy</strong>, kt&oacute;rzy są wielkimi miłośnikami wodnych eskapad nie przypłyną do Polski. Popłyną tam gdzie jest taniej, i gdzie otrzymają usługi na wysokim poziomie. A przecież nie o to chodzi! <br /><br /><strong>W Holandii utrzymanie jednostki pływającej</strong> jest zazwyczaj tańsze od utrzymania samochodu. Podr&oacute;żowanie i transport wodny r&oacute;wnież. Większość ludzi ma &quot;coś&quot; na wodzie. Od małych wiosłowych ł&oacute;dek, przez wszelkiego rodzaju jachty, barki, motor&oacute;wki do potężnych jednostek za wielkie pieniądze. <br /><br /><strong>Kto pływa po wodzie? </strong>&ndash; Wszyscy! Dzieci taplają się w małych ł&oacute;deczkach, na mikroskopijnych żagl&oacute;wkach (nierzadko własnej produkcji). Dorośli na wodzie odpoczywają po tygodniu pracy. Natomiast seniorzy i emeryci, kt&oacute;rzy często przenoszą się na stałe na swoje łodzie, podr&oacute;żują po kanałach europy. Spos&oacute;b na tanie i ciekawe życie. <br /><br /><strong>Co spowodowało tę og&oacute;lnodostępność?</strong> Przede wszystkim niskie koszty utrzymania i użytkowania. Przykład - ubezpieczenie jachtu morskiego o wartości 13 tys. euro to koszt 115 euro na rok. Kolejny przykład - całoroczne miejsce w porcie macierzystym to ok. 1 tys.euro na rok w zależności od lokalizacji. W cenę wliczone jest: woda, prąd, korzystanie z sanitariat&oacute;w, warsztat do samodzielnych prac żeglarskich, miejsce parkingowe na auta właściciela łodzi. Na miejscu można zam&oacute;wić wszelkie prace remontowe i budowlane. Opłata za post&oacute;j na przystaniach to koszt 1-1,5 euro za metr długości na dobę. <br /><br /><strong>Drugi czynnik to przyjazne człowiekowi przepisy</strong>. Jednostki rekreacyjnej do 15 m długości nie trzeba rejestrować. Nie trzeba mieć patent&oacute;w i innych uprawnień w tej klasie łodzi. Holendrzy wychodzą ze słusznego założenia, że &quot;jeżeli ktoś jest na tyle głupi i nieodpowiedzialny, żeby wypływać bez wiedzy i umiejętności na szerokie wody &ndash; to nie pomogą mu żadne przepisy.&quot; Jest to oryginalny cytat rodowitego Holendra. <br /><br /><strong>Trzecim determinantem jest bogata infrastruktura</strong>. Wodą można dopłynąć praktycznie wszędzie. Jedyne ograniczenie to wielkość i zanurzenie jednostki pływającej. Kawiarnie, sklepy, hotele nad wodą mają miejsca do cumowania łodzi. Pływające stacje benzynowe są dostosowane do obsługi małych i dużych jednostek. Śluzy i mosty zwodzone umożliwiają przepłynięcie wysokim &quot;patykom&quot;. Co jest ważne - otwierają się w ciągu dnia na bieżąco nawet dla jednego jachtu. Dostępność do serwis&oacute;w i warsztat&oacute;w szkutniczych jest powszechna. Wszystko jest dostępne dla kieszeni przeciętnego mieszkańca, i to wcale nie zamożnego nawet na tutejsze warunki. <br /><br /><strong>Co to dało Holandii?</strong> Spadek bezrobocia. Powstało tysiące nowych miejsc pracy w produkcji i usługach związanych z wodą &ndash; stanowiących gł&oacute;wnie małe, rodzinne przedsiębiorstwa. Szkoły proponują nowe kierunki i specjalizacje z gwarancją na uzyskanie ciekawego i dającego korzyści zawodu. Zwiększony doch&oacute;d z tej dziedziny gospodarki polegający nie na wysokiej cenie jednostkowej, ale na masowości. <br /><br /><strong>Jakie są korzyści dla środowiska naturalnego</strong>? Utrzymanie w stanie żeglownym w&oacute;d, kt&oacute;re użytkowane nie zarastają, są przepływowe i zmniejszają ryzyko powodzi. Wody są przemieszane i dotlenione, co wpływa na lepszy rozw&oacute;j flory i fauny wodnej. Ptactwo wodne doskonale koegzystuje z człowiekiem. Stworzone rezerwaty i parki krajobrazowe, są udostępnione dla turyst&oacute;w zar&oacute;wno z lądu i wody. <br /><br /><strong>Korzyści dla nas</strong> &ndash; przeciętnych mieszkańc&oacute;w? Miejsca pracy i godziwy zarobek, a co za tym idzie podniesienie stopy życiowej rodziny i dostęp do nowych możliwości rozwoju. Często zapominamy, że państwo jest bogate bogactwem swoich obywateli &ndash; gł&oacute;wnie klasą średnią, kt&oacute;ra jest siłą napędową gospodarki. Styl życia i moda przyciąga do klub&oacute;w wodniackich młodych ludzi &ndash; zapewniając im atrakcyjne spędzanie wolnego czasu, udział w regatach i wypady do dalekich kraj&oacute;w. I wreszcie, spos&oacute;b na aktywne i godne życie na emeryturze. <br /><br /><strong>Podsumowując.</strong> Niech Ci, kt&oacute;rzy wymyślili ten przepis i wprowadzili go w życie, spojrzą na niego realnie i perspektywicznie. Może na kr&oacute;tkim odcinku czasu przyniesie im zysk, ale w przyszłości ludzie chcący inwestować w szeroko rozumianą &quot;wodę&quot; będą omijać nasz kraj z daleka. Po co tworzyć wielkie projekty Pętli i dr&oacute;g wodnych, skoro pozostaną one martwe i nikt, poza kilkoma wybrańcami, nie będzie po nich pływać? <br /><br /><strong>Siedząc za granicą nabijam głowę pomysłami</strong>, kt&oacute;re chciałabym zrealizować w Polsce po powrocie. Okazuje się jednak, że nasz kraj ani trochę nie zszedł ze starej drogi. Zamiast otwierać się na społeczeństwo &ndash; dając mu nowe możliwości, ułatwiając procedury &ndash; zamyka się na nie, chcąc dodatkowo wyciągnąć kolejny &quot;grosz&quot; z i tak nie przesadnie głębokich kieszeni. Za ten stan rzeczy są odpowiedzialni kr&oacute;tkowzroczni urzędnicy, kt&oacute;rzy pomimo otwartej Europy nadal zamykają świat dla Polak&oacute;w. <br /><br /><strong><em>Quo vadis nautae? <br />Katarzyna Mazurowska, www.fotokate.pl <br /></em></strong><br />artykuł naszego czytelnika <br /></font></p>
Komentarze
Zawód:urzędnik krzysztof wozniak z dnia: 2008-05-27 09:46:40
wraca stare Andrzej Hasip Mazurek z dnia: 2008-05-27 09:54:35
Odp: wraca stare bogdan kiebzak z dnia: 2008-05-27 10:29:16
Odp: wraca stare Jerzy Buczak z dnia: 2008-05-27 16:55:47
Co jeszcze opodatkować? Krzysztof Mnich z dnia: 2008-05-27 10:19:28
Odp: Co jeszcze opodatkować? Robert Hoffman z dnia: 2008-05-27 10:35:21
Odp: Odp: Co jeszcze opodatkować? Andrzej Hasip Mazurek z dnia: 2008-05-27 10:52:39
Odp: Odp: Odp: Co jeszcze opodatkować? Tomek Janiszewski z dnia: 2008-05-27 12:17:24
A podatek od płota to pies??? Janusz Zbierajewski z dnia: 2008-05-27 15:16:00
Odp: A podatek od płota to pies??? Mariusz Główka z dnia: 2008-05-27 15:33:45
Odp: A podatek od płota to pies??? Michał Górny z dnia: 2008-05-27 22:28:04
Odp: Odp: A podatek od płota to pies??? Krzysztof Mnich z dnia: 2008-05-28 08:42:38
Odp: Odp: Odp: A podatek od płota to pies??? Robert Hoffman z dnia: 2008-05-29 11:11:40
Odp: Odp: Odp: Co jeszcze opodatkować? Sylwek Kmiecik z dnia: 2008-05-28 23:51:40
Odp: Co jeszcze opodatkować? janusz Kulpeksza z dnia: 2008-05-27 11:41:05
Odp: Co jeszcze opodatkować? Andrzej Zeń z dnia: 2008-05-27 13:20:09
Obdzwoniłem "Warszawkę" Tomek Janiszewski z dnia: 2008-05-27 13:36:13
INTRA SEA II Elbląg Filip Gruszczynski z dnia: 2008-05-29 06:55:53
dużo nie trzeba Jakoś trzeba skombinować pieniądze Kwasniewski z dnia: 2008-06-02 16:20:27