WYWALCZONEJ LIBERALIZACJI ŻEGLARSTWA NIE DAMY SOBIE ODEBRAĆ
Rada Armatorska SAJ udpostępniła mi tekst swojej opinii dotyczącej projektowanjych zmian w ministerialnym rozporządzeniu w sprawie bezpieczeństwa morskiej żeglugi jachtów rekreacyjnych. Nie mogę się powstrzymać od okrzyku - stare wraca !
Niedoczekanie ! To oczywisty skutek bezwstydnego lobbingu Związunia i jakby inaczej - pod obłudnym hasłem troski o nasze bezpieczeństwo. Pokolenie "Y" wzrusza ramionami, jako że nie może sobie wyobrazić obłożenia rygorami obecnej praktyki. To pokolenie nie ma pojęcia jak to się żeglowało przed dwoma przeszło dekadami. Pokolenie "Y" śpi. A starsze pokolenia dotknęła amnezja.
"No pasaran !" wykrzykiwała kiedyś pewna renegatka - nazywana powszechnie "La Gran Puta Espanola".
Wprowadzenie:
A wszytko to w oparciu o kontrowersyjne orzeczenie komisji badającej przyczyny poważnych wypadków morskich.
Przypomnijmy - organa badające wypadki ostatnich lat nie dostrzegają dużo poważniejszych problemów, niż nierozwaga pojedynczego żeglarza. Zaskakujący jest całkowity brak echa w orzeczeniu Izby Morskiej (kilka lat temu) dotyczącym utonięcia skippera jachtu "Moja Maria" tuż koło Helu, dotyczącego pokazu niekompetencji, chaosu i słabości technicznych oraz zacierania po tym śladów w sprawozdaniach oficjalnych przez ówczesny helski SAR. Ostatnio zaś PKBWM podobnie nie przeanalizowała działań SAR w przypadku "Holly II".
Skutkuje to potem zaleceniami, takimi jak stanowiące uzasadnienie tego gniota prawnego (eufemizm byłby nie na miejscu). Gorzej: zastanawiać też mogą relacje eksperta PKBWM Soni Knobloch-Sieradzkiej z autorem (organizatorem prac) owego gniota w ministerstwie ... Sonią Knobloch-Sieradzką. Obie te osoby nie były znane z "zrozumienia dla liberalizacji, a raczej z doskonałych relacji z prominentnymi działaczami Związunia. Wtedy trzeba było wykonać polecenia przełożonych.
Teraz trafiła się okazja: Pani ekspert Sonia Konobloch-Sieradzka zaleca ministerstwu cofnięcie liberalizacji, a pracownik ministerstwa pani Sonia Konobloch-Sieradzka zalecenia wykonuje i w ten sposób przedstawia przełożonej do podpisu dokument zgodny z oczekiwaniami niegdysiejszej Chocimskiej.
Większośc Polaków oczekuje upraszczania prawa. Większośc Polaków oczekuje, że prawo nie będzie "dupochronem" dla ministerialnego urzędnika. Wiekszość Polaków oczekuje by urzędnik nie usilował zastąpić zdrowego rozsądku i odruchów samozachowawczch.
Skutkuje to potem zaleceniami, takimi jak stanowiące uzasadnienie tego gniota prawnego (eufemizm byłby nie na miejscu). Gorzej: zastanawiać też mogą relacje eksperta PKBWM Soni Knobloch-Sieradzkiej z autorem (organizatorem prac) owego gniota w ministerstwie ... Sonią Knobloch-Sieradzką. Obie te osoby nie były znane z "zrozumienia dla liberalizacji, a raczej z doskonałych relacji z prominentnymi działaczami Związunia. Wtedy trzeba było wykonać polecenia przełożonych.
Teraz trafiła się okazja: Pani ekspert Sonia Konobloch-Sieradzka zaleca ministerstwu cofnięcie liberalizacji, a pracownik ministerstwa pani Sonia Konobloch-Sieradzka zalecenia wykonuje i w ten sposób przedstawia przełożonej do podpisu dokument zgodny z oczekiwaniami niegdysiejszej Chocimskiej.
Większośc Polaków oczekuje upraszczania prawa. Większośc Polaków oczekuje, że prawo nie będzie "dupochronem" dla ministerialnego urzędnika. Wiekszość Polaków oczekuje by urzędnik nie usilował zastąpić zdrowego rozsądku i odruchów samozachowawczch.
I na koniec dygresja. Chciałbym podkreślić, że merytorycznym redaktorem "Stanowiska SAJ" jest nie tylko żeglarz-armator, ale i wysoko kwalifikowany zawodowy marynarz. To są rzeczowe argumenty. Reprinty tego newsa w innych portalach - mile widziane.
Gdybym to ja miał jakiś wpływ na treśc tego merytorycznego pisma (poniżej), to bym dodał moje subiektywne zastrzeżenie do treści orzeczenia PKBWM. Orzeczenie jest rozwlekłe, przywołuje wiele faktów nie mających nic wspólnego z tragicznego wypadku skippera jachtu "Holly II". Uwypukliłbym, to że orzeczenie robi na mnie nieodparte wrażenie, ze zostało napisane "pod zamówienie". A do tego zawiera wiele sprzeczności. Na przykład - począwszu od tego, że podczas flauty bom uderzył tak mocno skippera, że wyrzucił go za burtę, że skipper nie umiał pływac (skąd ta wiedza?), ale utrzymywał się na wodzie 10 minut itd. Do utonięcia nie trzeba jachtu. Można np. wpaśc do wody z nabrzeża. Nie wspominając ilu to rolników rocznie topi się w studniach swoich gospodarstw, ilu wędkarzy, a ile pań podczas kąpieli w wannach swoich wyglazurowanych łazienek.
Kamizelki, kamizelki, ale .... DOBROWOLNIE !
Żyjcie wiecznie !
Don Jorge
--------------------------------------------------

Szanowna Pani Dorota Pyć
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Rozwoju
ul. Chałubińskiego 4/6
00-928 Warszawa
dot.: Projektu zmiany rozporządzenia w sprawie bezpiecznego uprawiania żeglugi przez jachty morskie DTM.I.0210.2.2015.SKS.10 NK: 114618/15
Szanowna Pani Minister!
Po wnikliwym zapoznaniu się z nadesłanym projektem Rada Armatorska Stowarzyszenia Armatorów Jachtowych stanowczo wnioskuje rezygnację z proponowanych zmian w rozporządzeniu w sprawie bezpiecznego uprawiania żeglugi przez jachty morskie - w całości.
Przedstawiony do konsultacji projekt nie jest w stanie poprawić bezpieczeństwa żeglugi jachtów rekreacyjnych. Projektowana zmiana regulacji sprowadza się jedynie do rozszerzania uciążliwych wymogów biurokratycznych i formalnych - w dziedzinie, w której polskie przepisy zbliżyły się dopiero niedawno do przepisów stosowanych w innych państwach Europy. Z przykrością stwierdzamy, że proponowana zmiana prawa stoi w sprzeczności do dotychczasowej oraz do tej pory deklarowanej przez rząd polityki ograniczania zbędnych, nieznanych pod innymi banderami Europy regulacji stosowanych wobec niewielkich jachtów rekreacyjnych..
Bardzo zdecydowanie zwracamy uwagę, że wprowadzona w latach 2007- 2012 deregulacja przepisów dotyczących uprawiania żeglugi na jachtach rekreacyjnych o długości do 15 m, nie spowodowała zwiększenia liczby poważnych wypadków morskich z udziałem tej kategorii jednostek. Trzy odosobnione wypadki, do których odwołuje się uzasadnienie omawianego projektu, miały miejsce w okresie w którym rekreacyjne wykorzystanie walorów polskiego morza stało się wreszcie zajęciem popularnym, przynoszącym wymierne korzyści, w tym wymierne korzyści gospodarcze. Po zniesieniu uprzednio obowiązujących, archaicznych przepisów dotyczących niewielkich jachtów rekreacyjnych, liczba tego typu jednostek pływających pod polską banderą zdecydowanie wzrosła. Trzy wypadki nie powinny być argumentem za włączeniem kilku tysięcy jachtów rekreacyjnych o długości poniżej 15 m do zakresu regulacji omawianego rozporządzenia. To zdarzenia jednostkowe, o marginalnym znaczeniu. Rozpatrując te trzy wypadki trzeba pamiętać o tysiącach podróży morskich, jakie co rok odbywają polskie jachty rekreacyjne – bez żadnych poważnych wypadków!
Ponieważ raporty PKBWM wymienione są w uzasadnieniu do omawianego projektu, Rada Armatorska SAJ poddała je wnikliwej analizie. Analiza raportów końcowych PKPWM dotyczących przywołanych wypadków pozwala nam jednoznacznie stwierdzić, że udokumentowane przyczyny oraz przebieg wypadków pozostają bez związku z proponowanymi zmianami w rozporządzeniu.
W stosunku do projektowanego rozszerzenia wyposażenia niewielkich jachtów rekreacyjnych w tratwy ratunkowe zdecydowanie zwracamy uwagę, że w żadnym z przytaczanych w uzasadnieniu wypadków fakt posiadania lub braku na pokładzie jednostki rekreacyjnej tratwy ratunkowej nie miał najmniejszego wpływu na przebieg oraz skutki zdarzeń.
.
W stosunku do projektowanego wprowadzenia obowiązku posiadania radiotelefonu VHF w żegludze na wodach przybrzeżnych i osłoniętych, RA stwierdza, że w przebieg wypadków m/y „Miss Alicja” (rk 22/13) oraz s/y „Quattro” (rk 13/13) nie ma żadnego związku z posiadaniem lub brakiem posiadania łączności VHF przez te jachty. Opis wezwania pomocy w trzecim wypadku (s/y “Holly II” - rk 15/13) wydaje się być wręcz kontrargumentem dla korzystania z VHF jako podstawowego środka łączności na wodach przybrzeżnych. Rada Armatorska stwierdza przy tym ze zdziwieniem, że raport końcowy PKPWM w tej sprawie nie zawiera żadnych wniosków odnoszących się do bezskuteczności wzywania pomocy za pośrednictwem łączności VHF, jak również nie zawiera żadnych rekomendacji związanych z opóźnioną reakcją służb ratowniczych na wezwanie pomocy na akwenie odległym zaledwie o 3 Mm od stacji ratownictwa SAR w Helu.
W naszej opinii całkowicie bezcelowe jest umieszczanie w akcie prawnym rangi rozporządzenia wykazu czynności, które należą do podstawowej wiedzy każdego żeglarza prowadzącego jacht. Uważamy, że tworzenie kazuistycznych, nadmiernie szczegółowych przepisów w oparciu o słabe, niemerytoryczne argumenty, prowadzi jedynie do deprecjacji, a przez to do lekceważenia stanowionego prawa. Niczego bowiem nie zmieni próba zastępowania wiedzy i świadomej odpowiedzialności rozbudową przepisów, zwłaszcza kiedy mowa o przepisach, których wprowadzenie uzasadnia się tak wadliwie, jak w omawianym projekcie.
W stosunku do projektowanego wprowadzenia obowiązku posiadania radiotelefonu VHF w żegludze na wodach przybrzeżnych i osłoniętych, RA stwierdza, że w przebieg wypadków m/y „Miss Alicja” (rk 22/13) oraz s/y „Quattro” (rk 13/13) nie ma żadnego związku z posiadaniem lub brakiem posiadania łączności VHF przez te jachty. Opis wezwania pomocy w trzecim wypadku (s/y “Holly II” - rk 15/13) wydaje się być wręcz kontrargumentem dla korzystania z VHF jako podstawowego środka łączności na wodach przybrzeżnych. Rada Armatorska stwierdza przy tym ze zdziwieniem, że raport końcowy PKPWM w tej sprawie nie zawiera żadnych wniosków odnoszących się do bezskuteczności wzywania pomocy za pośrednictwem łączności VHF, jak również nie zawiera żadnych rekomendacji związanych z opóźnioną reakcją służb ratowniczych na wezwanie pomocy na akwenie odległym zaledwie o 3 Mm od stacji ratownictwa SAR w Helu.
W naszej opinii całkowicie bezcelowe jest umieszczanie w akcie prawnym rangi rozporządzenia wykazu czynności, które należą do podstawowej wiedzy każdego żeglarza prowadzącego jacht. Uważamy, że tworzenie kazuistycznych, nadmiernie szczegółowych przepisów w oparciu o słabe, niemerytoryczne argumenty, prowadzi jedynie do deprecjacji, a przez to do lekceważenia stanowionego prawa. Niczego bowiem nie zmieni próba zastępowania wiedzy i świadomej odpowiedzialności rozbudową przepisów, zwłaszcza kiedy mowa o przepisach, których wprowadzenie uzasadnia się tak wadliwie, jak w omawianym projekcie.
.
Jak wskazują przykłady regulacji obowiązujących w innych państwach Europy, jedynym naprawdę skutecznym działaniem w dziedzinie podnoszenia bezpieczeństwa osób korzystających z rekreacji na morzu pozostaje edukacja - a nie szczegółowe regulacja. W edukacji osób żeglujących dla własnej przyjemności szczególną rolę gra upowszechnianie wiedzy o rzeczywistych przyczynach wypadków z udziałem używanych przez takie osoby jednostek. Z przykrością stwierdzamy, że takiej roli nie spełniają niestety przywołane w uzasadnieniu orzeczenia PKBWM - dlatego, że zawarte w nich wnioski i rekomendacje jaskrawo mijają się z ustalonymi faktami dotyczącymi przyczyn i przebiegu konkretnych wypadków!
Wobec znikomej liczby poważnych wypadków morskich z udziałem niewielkich jednostek rekreacyjnych a także wobec braku korelacji pomiędzy przytoczonymi w uzasadnieniu argumentami a przygotowanym projektem – stwierdzamy, że ewentualne dokonanie projektowanych zmian zwiększy jedynie poczucie nieuzasadnionej ingerencji państwa w życie prywatne jego obywateli. W naszej opinii omawiany projekt narusza stawiany przez Konstytucję wymóg stwierdzenia przez rzetelnego prawodawcę rzeczywistej potrzeby dokonywania ingerencji w zakres praw bądź wolności obywateli. Projekt narusza także konstytucyjną zasadę korzystania ze środków najmniej uciążliwych wobec podmiotów, których prawa lub wolności ulegają ograniczeniu. W ocenie Rady Armatorskiej SAJ proponowane w projekcie zamiany wydają się być wyłącznie zabiegiem biurokratyczno-formalnym, wynikającym z nieznajomości specyfiki rekreacyjnego żeglowania wśród osób stanowiących prawo.
Rada Armatorska SAJ wyraża nadzieję, że autorzy omawianego projektu zrezygnują z wprowadzania w prawie takich zmian, które będą przez żeglarzy-armatorów odczytywane jako powrót do uciążliwej nadregulacji - czyli powrót do stanu, którego kilkudziesięcioletnią egzystencję przerwały dopiero zmiany przepisów z lat 2007-2012.
Jak wskazują przykłady regulacji obowiązujących w innych państwach Europy, jedynym naprawdę skutecznym działaniem w dziedzinie podnoszenia bezpieczeństwa osób korzystających z rekreacji na morzu pozostaje edukacja - a nie szczegółowe regulacja. W edukacji osób żeglujących dla własnej przyjemności szczególną rolę gra upowszechnianie wiedzy o rzeczywistych przyczynach wypadków z udziałem używanych przez takie osoby jednostek. Z przykrością stwierdzamy, że takiej roli nie spełniają niestety przywołane w uzasadnieniu orzeczenia PKBWM - dlatego, że zawarte w nich wnioski i rekomendacje jaskrawo mijają się z ustalonymi faktami dotyczącymi przyczyn i przebiegu konkretnych wypadków!
Wobec znikomej liczby poważnych wypadków morskich z udziałem niewielkich jednostek rekreacyjnych a także wobec braku korelacji pomiędzy przytoczonymi w uzasadnieniu argumentami a przygotowanym projektem – stwierdzamy, że ewentualne dokonanie projektowanych zmian zwiększy jedynie poczucie nieuzasadnionej ingerencji państwa w życie prywatne jego obywateli. W naszej opinii omawiany projekt narusza stawiany przez Konstytucję wymóg stwierdzenia przez rzetelnego prawodawcę rzeczywistej potrzeby dokonywania ingerencji w zakres praw bądź wolności obywateli. Projekt narusza także konstytucyjną zasadę korzystania ze środków najmniej uciążliwych wobec podmiotów, których prawa lub wolności ulegają ograniczeniu. W ocenie Rady Armatorskiej SAJ proponowane w projekcie zamiany wydają się być wyłącznie zabiegiem biurokratyczno-formalnym, wynikającym z nieznajomości specyfiki rekreacyjnego żeglowania wśród osób stanowiących prawo.
Rada Armatorska SAJ wyraża nadzieję, że autorzy omawianego projektu zrezygnują z wprowadzania w prawie takich zmian, które będą przez żeglarzy-armatorów odczytywane jako powrót do uciążliwej nadregulacji - czyli powrót do stanu, którego kilkudziesięcioletnią egzystencję przerwały dopiero zmiany przepisów z lat 2007-2012.
.
Na koniec pozwalamy sobie wyrazić nadzieję, że kształt polskich przepisów nie będzie, również w przyszłości, utrudniać polskim żeglarzom-armatorom decyzji o podnoszeniu polskiej bandery na należących do nich jachtach.
Pozostajemy z szacunkiem
( - ) j.kpt.ż.w. Andrzej Remiszewski
Prezes
Stowarzyszanie Armatorów Jachtowych
Na koniec pozwalamy sobie wyrazić nadzieję, że kształt polskich przepisów nie będzie, również w przyszłości, utrudniać polskim żeglarzom-armatorom decyzji o podnoszeniu polskiej bandery na należących do nich jachtach.
Pozostajemy z szacunkiem
( - ) j.kpt.ż.w. Andrzej Remiszewski
Prezes
Stowarzyszanie Armatorów Jachtowych
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Drogi Don Jorge,</font></p>
<p style="MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Szanowne Koleżanki, Szanowni Koledzy, Żeglarze.</font></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Wybaczcie mi ten głos. Nie jestem "zawodowcem". Nie jestem <span style="mso-spacerun: yes"></span>też żadnym autorytetem żeglarskim.</font></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Jestem za to nieco podstarzałym "dzieckiem" ostatnich liberalizacji, której ja i mój skromny jacht, zawdzięczamy możliwość realizacji marzeń. <br />Jeśli doprowadzimy naszą wymarzoną wyprawę do końca, w co chcę głęboko wierzyć, <span style="mso-spacerun: yes"></span>to będziemy również kolejnymi dowodami na to, że postępująca <span style="mso-spacerun: yes"></span>liberalizacja to jedyna, właściwa droga, którą powinno podążać polskie żeglarstwo.</font></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><o:p><font size="2" face="Arial"></font></o:p></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Żadne, nawet najbardziej drakońskie <span style="mso-spacerun: yes"></span>przepisy nie zastąpią poczucia odpowiedzialności, zdrowego rozsądku i instynktu samozachowaczego. </font></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><font face="Arial"><font size="2">To z nich rodzi się potrzeba pogłębiania wiedzy i gromadzenia doświadczenia, <span style="mso-spacerun: yes"></span>które pozwolą <span style="mso-spacerun: yes"></span>przewidzieć <span style="mso-spacerun: yes"></span>niebezpieczeństwa podczas planowanej żeglugi.<span style="mso-spacerun: yes"> </span><br />Dobór właściwego jachtu i niezbędnego wyposażenie, <span style="mso-spacerun: yes"></span>oraz umiejętność posługiwania się nimi, są już tylko ich prostą pochodną. <span style="mso-spacerun: yes"></span></font></font></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><o:p><font size="2" face="Arial"></font></o:p></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">To popularyzacja, szeroko pojętej, edukacji morskiej, wynikającej z <strong style="mso-bidi-font-weight: normal"><u>autentycznej potrzeby</u></strong><u> <strong style="mso-bidi-font-weight: normal">pogłębiania wiedzy</strong></u> i zdobywania doświadczeń przez adeptów żeglarstwa, poprawią i tak nie najgorszy, moim zdaniem, stan bezpieczeństwa żeglugi jachtów rekreacyjnych.</font></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><o:p><font size="2" face="Arial"></font></o:p></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Żaden przepis nie sprawi w sposób magiczny, że ktoś stanie się nagle odpowiedzialny i przewidujący, jeśli nigdy nie był i nie czuje, że powinien.</font></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><o:p><font size="2" face="Arial"></font></o:p></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Nie pomogą żadne, kolejne, przymusowe kursy, egzaminy, liczenie pływów z dokładnością do centymetra, ani drabinki stopni, jeśli ktoś nie czuje <strong style="mso-bidi-font-weight: normal">autentycznej potrzeby</strong> stałego odświeżania i pogłębiania wiedzy. A tego nie da się w żaden sposób <span style="mso-spacerun: yes"></span>zadekretować.</font></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><o:p><font size="2" face="Arial"></font></o:p></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Nie uchronią jachtu od problemów, wepchnięte na niego, na siłę, kolejne koła ratunkowe, tratwy , pompy, radia czy pirotechnika, jeśli za dowodzenie nim zabrał się ktoś, wprawdzie <strong>w pełni utytułowany</strong>, ale nie potrafiący ich obsłużyć, bo nie czuł takiej <strong style="mso-bidi-font-weight: normal">autentycznej potrzeby</strong>. </font></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><o:p><font size="2" face="Arial"></font></o:p></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Takie przypadki są, na szczęście, na tyle odosobnione, że nie mieszczą się w marginesie błędu statystycznego, nawet w skali żeglarstwa polskiego, ledwie dającego się zauważyć na tle masowego, liberalnego, <span style="mso-spacerun: yes"></span>żeglarstwa europejskiego. </font></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><em style="mso-bidi-font-style: normal"><o:p><font size="2" face="Arial"></font></o:p></em></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><font face="Arial"><font size="2"><em style="mso-bidi-font-style: normal">" Shit happens".</em> <span style="mso-spacerun: yes"></span>Wypadki zdarzały się zawsze i będą się zdarzać, mimo obowiązywania, najbardziej nawet rygorystycznych, przepisów. <span style="mso-spacerun: yes"></span>By ulec wypadkowi, nie trzeba czasem nawet opuszczać własnego mieszkania.</font></font></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><o:p><font size="2" face="Arial"></font></o:p></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Ludzie uprawiający żeglarstwo są odpowiedzialni. <span style="mso-spacerun: yes"></span>Mają wystarczająco dużo rozsądku, żeby zadbać<span style="mso-spacerun: yes"> </span>o wiedzę, doświadczenie i bezpieczeństwo siebie, swoich załóg i swoich własnych jednostek.</font></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Zostawmy to bezpieczeństwo w ich rękach !</font></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><o:p><font size="2" face="Arial"></font></o:p></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Wybaczcie, że zabieram głos, nie mając do tego żadnej legitymacji.</font></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Jeśli to robię to tylko dlatego, że <u><strong style="mso-bidi-font-weight: normal">wiem</strong></u>, iż nie wolno przysypiać, gdy koła prawno-biurokratycznej machiny zaczynają się kręcić niebezpiecznie blisko nas. </font></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Siedząc cicho, ani się obejrzymy, gdy zostaniemy przez nie rozjechani. </font></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">A wtedy już będzie za późno na krzyki i protesty.</font></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><o:p><font size="2" face="Arial"></font></o:p></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Z<span style="mso-spacerun: yes"> </span>żeglarskim pozdrowieniem</font></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><o:p><font size="2" face="Arial"></font></o:p></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Jacek Guzowski, sy "Eternity" (obecnie Wyspy Bahama) <br /></font></p>
<p style="LINE-HEIGHT: normal; MARGIN-BOTTOM: 0pt" class="MsoNormal"><font size="2"><font face="Arial">sternik jachtowy (1972), </font><font face="Arial">sternik jachtowy PU (1978), </font></font><font face="Arial"><font size="2"><strong>plastikowy ("lipcowy") kapitan jachtowy (2008) </strong>- mogący robić to co robi, dzięki liberalizacji i, jak to określił mój największy żeglarski autorytet, <span style="mso-spacerun: yes"></span>j.k.ż.w. Krzysztof Baranowski : " <em>za wysługę lat</em>".<br /></font></font></p>
<p><font size="2" face="Arial">Drogi Jerzy,<br />Wyglazurowanych łazienek statystyki policyjne nie obejmują niestety. <br />W ostatnich dwu latach studni niestety też nie, ale wcześniej wyglądało to następująco:<br /><strong>2012:</strong><br />Liczba osób, które utonęły - ze względu na rodzaj zbiornika wodnego:<br />• morze -12<br />• rzeka - 128<br />• jezioro - 110<br />• zalew - 48<br />• staw hodowlany - 21<br />• staw, sadzawka - 55<br />• glinianka - 21<br />• basen p. pożarowy - 5<br />• basen kąpielowy - 5<br />• kanał - 9<br />• torfowisko - 0<br />• studnia - 7<br />• rów melioracyjny i przydrożny - 10<br /></font><font size="2"><font face="Arial"><strong>2011:<br /></strong>Liczba osób, które utonęły - ze względu na rodzaj zbiornika wodnego:<br />• morze -11<br />• rzeka - 128<br />• jezioro - 119<br />• zalew - 43<br />• staw hodowlany - 13<br />• staw, sadzawka - 63<br />• glinianka - 12<br />• basen p. pożarowy - 2<br />• basen kąpielowy - 1<br />• kanał - 16<br />• torfowisko - 1<br />• studnia - 9<br />• rów melioracyjny i przydrożny - 19<br /><br />itd.: </font></font><a href="mhtml:{B4BD4EA0-E404-40D0-86C5-60C4149EFA5E}mid://00000034/!x-usc:http://statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/utoniecia"><font size="2" face="Arial">http://statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/utoniecia</font></a><font size="2" face="Arial"> <br /><br />Rowy melioracyjne i studnie powinny mieć WWR? </font></p>
<p><font size="2" face="Arial">Wojtek</font></p>
<div>
<div>
<div>
<div></div>
<div>Szanowny Don Jorge!<br /></div>
Jeśli ten gniot wejdzie w życie, rozwiązanie będzie tylko jedno: <strong>trzeba zmienić banderę.<br /></strong></div>
Sam nie wierzę w to co piszę, bo jestem Polakiem i chcę móc pływać w Polsce na polskim jachcie!<br /><br /></div>
Nie sposób uciec tutaj od polityki, ale skoro rządzący cieszą się ze spadku bezrobocia, wynikającego głównie z ucieczki za granicę milionów młodych ludzi (co niektórzy zwą emigracją), to kto by się tam przejmował kilkoma tysiącami plastikowych zabawek?<br /></div>
<div>A tak przy okazji, jeśli będę pływał pod obcą banderą, nie widzę powodu, dla którego moje dzieci mają zdobywać patenty wydawane przez związunio, już bez wahania wyślę je na szkolenia według standardów <strong>RYA</strong> lub ISSA, co z pewnością wyjdzie im na dobre.<br /><br /></div>
<div>Pozdrawiam Cię serdecznie<br /></div>
<div>Rafał Adamiec</div>
</font></div>
<div><font size="2" face="Arial"></font></div>
<div><font size="2" face="Arial"></font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Don Jorge,<br /><strong>Wojtek Bartoszyński</strong> wybiórczo zacytował policyjne statystyki:<br /><br /><strong>Liczba utonięć w morzu:<br /></strong>2014: 22<br />2013: 43<br />2012: 12<br />2011: 11<br />2010: 16<br />2009: 9<br />2008: 15<br />2007: 13<br />2006: 32<br /><br /><strong>Źródło to samo:<br /></strong><a href="mhtml:{B4BD4EA0-E404-40D0-86C5-60C4149EFA5E}mid://00000007/!x-usc:http://statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/utoniecia">http://statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/utoniecia</a> <br />Można dopatrzyć się tendencji rosnącej w ciągu ostatnich 6 lat. <br />Oczywiście, gros tych utonięć <strong>nie ma nic wspólnego z jachtami</strong>, ale tego ta statystyka już nie pokazuje. Może warto zauważyć ten wzrost, czy <br />generalnie fluktuacje liczby utonić i wyjaśnić skąd się to bierze, zanim ktoś wykorzysta takie dane do przykręcenia śruby.<br /><br />Pozdrawiam,<br /><br />Marcin Palacz</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Nie chce agitować ale ...<br />Tom<br /></font></div>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt 14.2pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial"></font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt 14.2pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Większość żeglarzy czytających SSI i aktywnie zabierających głos ma za sobą niezły bagaż doświadczeń związanych z różnymi systemami i grupami rządzącymi,<span style="mso-spacerun: yes"> </span>podejmującymi za nas i w naszym imieniu decyzje mające nas uszczęśliwić. Szczególnie ostatnie dwadzieścia parę lat obudziło w nas nadzieję, że jesteśmy podmiotem a nie przedmiotem. Postawienie takiej tezy do analizy każdej decyzji władzy jest bardzo niebezpieczne, wręcz uniemożliwia właściwą ocenę sytuacji. </font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt 14.2pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Grupy społeczne (np. żeglarze) są postrzegane przez polityków wyłącznie jako mniej lub bardziej zorganizowany elektorat. Nasza grupa żeglarzy na tle innych jednomyślnych, dobrze zorganizowanych lub połączonych wspólnym interesem<span style="mso-spacerun: yes"> </span>wygląda bardzo blado, a niektórzy nwet nie są w stanie jej zauważyć. Spójrzmy prawdzie w oczy. Jesteśmy, jak powiedział mój przyjaciel po wieloletnim rejsie wokół globu – krajem przenno-buraczanym i zaklinanie rzeczywistości niczego tu nie zmieni.</font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt 14.2pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Ten dłuższy wywód ma uzasadnić moją prośbę do kolegów aby nie ekscytowali się zmianami politycznymi i nie łudzili się, że kolejna partia obejmując władzę zajmie się swobodami obywatelski a w szczególności swobodą żeglowania. (może nawet zajmie się swobodami obywatelskimi, ale bez lojalki ani rusz).</font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt 14.2pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Armia urzędników średniego szczebla jest obsadzona przez wielopokoleniowe klany ponad partyjnymi podziałami. Liczą się kontakty, a nie logo partii. </font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt 14.2pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Najgorsze z tego wszystkiego jest to, że decyzje w większości podejmowane są według zawiłych procedór czyniąc je w<span style="mso-spacerun: yes"> </span>większości anonimowymi. Instytucja , przepraszam, <strong style="mso-bidi-font-weight: normal">dupochronu</strong> ma się dobrze, a nawet coraz lepiej,<span style="mso-spacerun: yes"> </span>jest inteligentna, innowacyjna i SMART.</font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt 14.2pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Wobec powyższego zostaje nam rola kropli wody co………..</font></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt 14.2pt" class="MsoNormal"><o:p><font size="2" face="Arial"></font></o:p></p>
<p style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt 14.2pt" class="MsoNormal"><font size="2" face="Arial">Eugeniusz Ziółkowski</font></p>
</div>
<div><font size="2" face="Arial"></font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><font size="2" face="Arial"></font></font></div>
<div><font size="2" face="Arial">To, że rekiny kręcą się wokół finansów, to nic nowego. </font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Trudno się im dziwić, a nawet trudno mieć do żarłaczy pretensje.</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Takie są ich rekińskie potrzeby.</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Ale właśnie po to mniejsze ryby ciasno zbijają się w większe stada, aby się bronić i odstraszyć drapieżcę ! Ratuje ich <strong>instynkt samozachowawczy !</strong></font></div>
<div><font face="Arial"><br /><font size="2"></font></font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Taką rolę próbuje odgrywać kierownictwo SAJ !!!</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Owszem Rada Armatorska spełniła swój obowiązek, ale <strong>gdzie ci zainteresowani</strong> ?</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Dlatego piszę "próbuje" bo powinno tu już być choćby <strong>100 wpisów solidarności</strong>, a jest tylko kilka: po prostu: ja taki, taki, armator jachtu - tu nazwa, oceniam......trzy słowa. I niekoniecznie - "to ja się wypnę.....do Londynu". Rekiny czyhają i coś wymyślą..... </font></div>
<div><font face="Arial"><br /><font size="2"></font></font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Aby nie było, że SAJ to jakaś wydmuszka: "...dmuchawce, latawce, wiatr..."</font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><strong>Na zakończenie:<br /></strong></font></div>
<div><font face="Arial"><font size="2"><em>"Zastanawiając się nad przyczynami tego rozpanoszenia się u nas fałszu, znalazłem je zarówno w naszym charakterze, jak w umyśle. Do tego, żeby nie unikać prawdy, gdy może przerazić, trzeba dość silnego charakteru, a w społeczeństwie naszym charaktery silne są ogromną rzadkością. Lubimy spokój, bierność; boimy się jakiejkolwiek walki, z upodobaniem spoczywamy w bezruchu lub kołyszemy się na fali, a tam gdzie dobro ogólne czy nawet nasze osobiste wymaga od nas śmielszego czynu, cofamy się przed nim i, nie mając odwagi przyznać się do naszego lenistwa lub niedołęstwa, wolimy uspokajać swe sumienie, okłamując siebie i innych, że czyn jest niemożliwy lub że przyniósłby szkodę". </em><br /></font></font></div>
<div><font size="2" face="Arial">("Myśli nowoczesnego Polaka", Roman Dmowski, Florencja, 16 maja 1903 r.) </font></div>
<div><font size="2" face="Arial">.</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">R XXI</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Jako namiętny skrytoczytacz i armator "setki" Tinef (5m), POPIERAM stanowisko SAJ. </font></div>
<div><font size="2" face="Arial">To rozporządzenie, jest kolejnym przykładem tworzenia prawa w Polsce według zasady "widzimisię" Widzimisię, że tratwy powinny być, przecież podnoszą bezpieczeństwo. Wszak nie od czapy byłoby obowiązkowo zakładać kaski, w czasie sztormu jak znalazł. To, że zdarzenia, na które powołują się autorzy rozporządzenia, mają się jak pięść do nosa w niczym nie przeszkadza, przecież nasza edukacja nie uczy czytania ze zrozumieniem, to właściwie można było powołać się na przykład zatonięcia "Titanica". Niestety obawiam się, że <em>system jedynie słuszny</em> narobił zmian w genomie, który uaktywnia się w momencie, gdy osobnik posmakuje władzy, a niektórzy nie potrafią bez smyczy czuć się wolnymi, co zwolennikom, zaostrzania przepisów dedykuję..</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">-- <br /></font><font face="Arial">z poważaniem </font></div>
<div>
<div>
<div style="FONT-SIZE: x-small"><font face="Arial"><strong>Piotr Dobrowolski</strong></font></div>
<div style="FONT-SIZE: x-small"><font face="Arial">Wrocław</font></div>
<div style="FONT-SIZE: x-small"><font face="Arial"></font></div>
</div>
</div>
</div>
<p><strong><span style="FONT-SIZE: medium"><font size="2">Nie milczmy!</font></span></strong></p>
<p><span style="FONT-SIZE: medium"><font size="2">Miło jest widzieć, że jest ktoś zgadzający się ze stanowiskiem Stowarzyszenia Armatorow Jachtowych. </font></span></p>
<p><span style="FONT-SIZE: medium"><font size="2">Żeglarzy w Polsce są setki tysięcy, armatorów małych jachtów setki albo tysiące, a <u>zostało mi kilka palców u pierwszej ręki, by policzyć przypadki publicznego zabrania głosu - skierowanego do decydentów!</u></font></span></p>
<p><span style="FONT-SIZE: medium"><font size="2">Wyrazów poparcia na forach i portalach jest więcej choć nie też za wiele, każdy głos jest cenny ale trzeba uświadamiać też i owych decydentów, że tak robić nie wolno!</font></span></p>
<p><strong><span style="FONT-SIZE: medium"><font size="2">Andrzej <em>Colonel</em> w kamizelce Remiszewski</font></span></strong></p>
</font></div>
<div><strong>krótko:</strong> </div>
<div>Napisałem do wszystkich swoich posłów z Pomorskiego ostrego maila protestacyjnego, wysłałem go również do Kancelarii Pani Premier i do Ministerstwa Infrastruktury. </div>
<div>Serdecznie namawiam innych do podobnego działania.</div>
<div></div>
<div>pozdr</div>
<div>Maciek</div>
<div><font size="2" face="Arial">Marek Konieczny<br />Kalisz</font></div>
<div><font size="2" face="Arial">--------------<br /><strong>PS.</strong> Przepraszam za tak suchy i oficjalny komentarz ale to co ciśnie mi się na klawiaturę ze względu na przyzwoitość nie zostało by zamieszczone...<br /></font></div>
<p class="MsoNormal">Myślałem, ze już temat się znudził a jednak dodam swój komentarz do niusa o rozporządzeniu: <strong>safety first</strong>! A jest to słuszne bardzo, bo dzięki wzmocnieniu bezpieczeństwa, oczywiście niejako pobocznie, ale uda się zapewnić przychody kolegom od przeglądów technicznych i kolegom od szkoleń VHF. Takie radio obowiązkowe i przegląd to czysta wartość dodana: poza koniecznością wydania pieniędzy na sprzęty potrzeba dodatkowo:<o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">1/ postępowania administracyjnego o wydanie zgody na zainstalowanie stacji radiowej na statku,<o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">2/ zdanie egzaminu (oczywiście po kursach<span style="FONT-FAMILY: Wingdings">J</span>) celem uzyskania licencji radiowej,<o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">3/ zawsze brak choćby jednego elementu pozwoli wykazać „poleganie na prawdzie” utrzymania etatów np. w jednostkach morskich SG lub innych urzędach kontrolnych (ostatnio wycofali rybaka z łowiska, bo nie miał koca gaśniczego),<o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">4/ zawsze jak jest przepis to petent się garbi/ pochyla i wie, że taka postawa jest właściwa;)<o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal"><o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">Czysty absurd jeśli chodzi o tłumaczenie. Jeśli chodzi o wypadek Edka to nawet gdyby przeszedł wszystkie powyżej wypisane czynności to i tak nie pomogłoby mu to wezwać pomocy. Przeczytałem również całą prozę na temat Miss Alicja i to jest dopiero umiejętność wyciągania wniosków przez komisję w oparciu o logiczną analizę skutkowo-przyczynową. Generalnie tak: w związku z tym, że pękł (być może!) wąż paliwowy na małej motorówce należy wszystkie jachty zobowiązać do obowiązkowych przeglądów, odpowiedniego wyposażenia itd. <o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">Na szczęście są Stowarzyszenia, które punktują takie głupoty i mam nadzieję, że skutecznie. SAJ stanęło w obronie szacunku dla ludzkiego rozumu ale również Gdańska Federacja Żeglarska. I liczę na to, że np. kolega Andrzej nie omieszka wykorzystać sytuacji jaka się nadarza w dniu rozpoczęcia sezonu w Marinie Gdańsk a mianowicie Prezydent MG p. Adamowicz będzie wręczał dla GFŻ wyróżnienie. Chyba będzie to dobra okazja aby przekazał swoim licznym kolegom posłom i członkom PO, że takie przepisy nie są najodpowiedniejsze. Myślę, że również jego kolega Prezydent Karnowski, który jest żeglarzem objaśni mu, że o bezpieczeństwo każdy normalny człowiek umie zadbać samodzielnie, bez rozporządzenia. I jeszcze dodam, ze najbardziej irytuje nie konieczność wydania środków finansowych ale właśnie pkt 3 i 4 powyżej.<o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal">pozdrawiam<o:p></o:p></p>
<p style="VERTICAL-ALIGN: middle" class="MsoNormal"><span style="FONT-FAMILY: "Arial", "sans-serif"; COLOR: #616060; FONT-SIZE: 10pt">Krzysztof Klocek<strong><o:p></o:p></strong></span></p>
<p><font size="2" face="Arial"></font></p>
<p><font size="2" face="Arial">PREZES</font></p>
<div><font size="2" face="Arial">Jestem nie stary ale bardzo stary i nie piszę już, bo nie warto. </font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><strong>Nikt nie słucha.</strong> </font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Ale nie wytrzymałem. 99 % legislacji wynika z lobbingu. </font></div>
<div><font size="2" face="Arial">SAJ pisze słusznie, że przybyło setki jachtów...i o to w tym wszystkim chodzi. <strong>O zbyt dla setek tratw ratunkowych i ukf-ek.</strong> </font></div>
<div><font size="2" face="Arial">To nie ma nic wspólnego z dyskusją o wpływie uderzenia bomem w głowę na konieczność zakupu tratwy czy radia. Absolutnie nic. </font></div>
<div><font size="2" face="Arial">Te wszystkie mądre argumenty o dupę za przeproszeniem rozstrzaść. Przecież nie o to chodzi.<br />Jak długo my nie stworzyły grupy lobbującej w urzędach - możemy sobie protestował. </font></div>
<div><font size="2" face="Arial"><strong>Kto ma dostęp do ucha - wygrywa, a nie ten co ma mądre argumenty.<br /></strong>Pozdrawiam serdecznie<br />Cynik<br />Zbigniew Klimczak</font></div>