HOLOWNIK PAROWY „PIOTRUŚ”

Od czasu do czasu w SSI czytacie o zabytkowych statkach, jachtach i żaglowcach. Gdy mowa o statkach, to przede wszystkim

o parowcach. Wspominałem kiedyś o pogłębiarce „Hydra” ex „Leba”, rok budowy 1909. Taka zgrabna ssąca, nasiębierna, większość

życia pracowała w Łebie. Zarówno przed i między oboma wojnami światowymi jak i po drugiej. Chciałem Czytelnikom SSI przedstawić

jej fotografię, ale niestety – moje fotki z czasów pracy w PRCiP gdzieś się zawieruszyły, a od ostatniego armatora nie udało się ich

pozyskać. Tak jak i fotografii członków założycieli JKM „Neptun”. Wykrętem było zaklęcie „ochrony danych osobowych”.

Signum temporis, epoka tajniacka, choć telefony komórkowe prepaidowe niedawno władza nakazała rejestrować.

Niedawno, przy okazji prezentacji obrazów Marka Sarby dyskusja podnewsowa zeszła na uroki parowców. Wspomniałem o moim

zauroczeniu holownikiem parowym „Piotruś”, który w PRCiP ciągał szalandy, pogłębiarki, pontony, bazy nurkowe oraz pływające

rurociągi refulacyjne. Pisałem, że „Piotruś” był niesłychanie wypieszczony, czysty, cichutki, zawsze sprawny dzięki stałej załodze  

ojca i syna Grzybowskich oraz zięcia. Ważnych gości PRCiP   dyrektor Józef Olszak na nim podejmował i wycieczkę po porcie

organizował. Szukałem fotografii „Piotrusia” intensywnie, ale bezskutecznie. Pomagał mi w tym Andrzej Colonel Remiszewski i

 to on właśnie dotarł do człowieka, który o statkach, rzecznych, morskich i portowym taborze pływającym wie wszystko. Absolutnie

wszystko. Ten pan nazywa się Waldemar Danielewicz  i jest autorem książki „POLSKIE HOLOWNIKI MORSKIE 1920 – 2015”,      

Link: http://www.graptolite.net/patro/danielewicz-holowniki.html

Szanowny Panie Waldemarze – dziękujemy i życzymy aby żył Pan wiecznie.

Zapraszamy do lektury SSI. A może by Pan coś dla Klanu SSI napisał ?

Bo SSI Panie Waldemarze jest stroną żeglarską, ale o szerokim, propagującym nasze morze spojrzeniu.

Colonelowi dziękujemy za poszukiwania i sukces.  Jeśli ktoś z Klanu SSI zna adres mailowy Pana Waldemara – przekażcie Mu informację o tym newsie.

Zyjcie wiecznie !

Don Jorge

===================================

„PIOTRUŚ”

TYP HOLOWNIKA: portowo-przybrzeżny

ROK BUDOWY: 1929; STOCZNIA: E.J. Smit & Zoon Scheepswerfven, N.V. Westerbroek Hoogezand [Holandia]

STOCZNIOWY NUMER BUDOWY: 611

/

DANE TECHNICZNE

- Wymiary: długość całkowita: 22,00 m; długość: 21,08 m; szerokość: 5,02 m; zanurzenie: 2,22 m

- Pojemność brutto: 57 RT

- Silniki główne: 1 maszyna parowa potrójnego rozprężania, 3-cylindrowa; produkcji: E.J. Smit & Zoon, Hoogezand; rok produkcji: 1929; moc: 250 KM; numer fabryczny: 172

- Kotły parowe: 1 kocioł parowyszkocki produkcji: G.V. Schepswerf Maschinenfabriek V.H. Botle Enzingi; rok produkcji: 1929; numer fabryczny: 219; ciśnienie robocze: 11 atm.

1 kocioł parowy szkocki produkcji Gliwickie Zakłady Urządzeń Technicznych,Gliwice; 1951r.;nr 2209;cisn.:11 atm.

- Kadłub: stalowy nitowany; pokład stalowy

- Pędnik: 1 śruba napędowa; prędkość: 8 węzłów; załoga: 6 ludzi

- ARMATOR: Przedsiębiorstwo Robót Czerpalnych i Podwodnych w Gdańsku

- PORT MACIERZYSTY - Gdańsk

- SYGNAŁ ROZPOZNAWCZY - SOEL

 

Holownik zbudowany w 1929 r. w stoczni E.J. Smit & Zoon Scheepswerfen N.V. Westerbroek [NB 611] w Holandii. Nazwany HOOGEZAND, armator: Doeksen & Zoon, Terschelling, bandera holenderska. W 1939 r. zmieniono nazwę na „BORNDIEP”. Po zdobyciu Holandii przez Niemców w czerwcu 1940 r. zajęty przez nich na stoczni podczas przebudowy. Nazwany „PIRAT VI”, podniósł banderę niemiecką, nazwa armatora nieznana. W maju 1945 r. przekazany dawnemu armatorowi powrócił do nazwy „BORNDIEP”, bandera holenderska. W kwietniu 1947 r. zakupiony przez Polskę. Nazwany „ORZEŁ” eksploatowany przez Biuro Odbudowy Portów w Gdańsku. W 1948 r. przejęty przez PRCiP w Gdańsku zmienił nazwę na „PIOTRUŚ”. W 1954 r. remont i wymiana kotła parowego. Wycofany w 1972 r. złomowany dwa lata później.

Opracował: Waldemar Danielewicz

 

 

 

 

 

 

 

Komentarze
Brak komentarzy do artykułu