NOWA LOGISTYKA REJSÓW PRZESIADKOWYCH
Czasy się zmieniają, Polakom nigdy nie było tak dobrze. I nie będzie. Kiedyś na „rejs przesiadkowy” nikogo stać nie było.

W „zachodnim” porcie bywało, ze cała załoga jachtu „MILAGRO” zrzucała się na kupno jednej paczki papierosów.

Wreszcie dorobiliśmy się dowozu zmienników samochodem. A teraz proszę – Zbyszek Rembiewski lansuję samoloty.

Korzystajcie z doświadczeń póki czas.

.

Zyjcie wiecznie !

Don Jorge
=====================

 

Witaj Jerzy jesiennie.

Mam, raczej mamy z moimi Załogami, niezwykły sezon za sobą. „Słoni” przez pół roku, przepłynął prawie 3 tys mil, a jeszcze do tego mamy spektakularny rejs na Delphi 47 z Porto do Gdańska. Chyba jestem samolubnym zwolennikiem ocieplania klimatu, świetnie wpływa na długość sezonu żeglarskiego.

Ale moim zamierzeniem nie jest opisywanie rejsów, ale podzielenie się pewnymi obserwacjami ze zjawisk w ich otoczeniu. Te poniżej w kontekście szwedzkiego rejsu z lipca/sierpnia.

Od dawna udaje mi się uskuteczniać etapową organizację pływania na „Słoni”. Były to dotąd  rejsy do krajów bałtyckich , czy w kierunku Sundu. W tym roku poszło na północ. Przy poprzednich kierunkach świetnie się sprawdzały wymiany samochodowe.

   

jacht i skipper

.

W tym roku poszło w samolot.

Wykorzystaliśmy centralnie położone do naszych tras lotnisko w Nykoping, oficjalnie nazywane Stockholm-Skavsta.  Wymiany załóg zaplanowaliśmy w porcie w Nykoping, skąd od kei do terminalu jest 8 km, a do dyspozycji, kolej, autobus, taxi i choćby z buta. Koszty transferu od 0,00 Kr , przy opcji „z buta” , do 240 Kr z taxi. Lub tak jak się udało Krzyśkowi z Rodziną, że jak tylko wyruszyli pieszo, to i tak zaraz ktoś się zatrzymał i ich zabrał. Również ze Sztokholmu nie było trudno. Akurat ja pociągnąłem jeszcze z następną zmianą do Vasahamn i z tamtąd autobusem transferowym pojechałem na lotnisko. Zajeło ok. 2 godzin i kosztowało 150 Kr.

Rejs miał trasę po swego rodzaju pętli: Gdynia – Gronhogen (Olandia) – Kalmar – Borgholm – Sandvik – Fyrudden- Nykoping – Sztokholm – Marienhamn (Alandy) – Tallin – Helsinki - Farosund (Gotlandia) – Vastervik – Oskarhamn – Kalmar – Gronhogen – Władysławowo – Hel – Gdańsk,  to lotnisko w Skavsta było jeszcze dwukrotnie wykorzystywane w trasie powrotnej na pojedyncze ruchy w załogach.

Podsumowując; pojawiło nam się, dzięki rozwojowi tanich połączeń lotniczych, narzędzie do atrakcyjniejszego planowania naszych rejsów, a wieloetapowość pozwala śmiało sięgać do dalszych akwenów.

Zbyszek Rembiewski

 

Komentarze
Brak komentarzy do artykułu