W MIĘDZYCHODZIE PAMIĘTAJĄ TERESĘ REMISZEWSKĄ

Temat newsa pojawił się w SSI dzięki Aturowi Sliwie -  działaczowi Międzychódzkiego Towarzystwa Turystyki i Sportów Wodnych, który poprosił o przejrzenie draftu tekstu o kpt. Teresie Remiszewskiej. Tekst przeznaczono do umieszczenia na tablicy pamiątkowej, zaplanowanej do umieszczenia na budynku Starego Portu Międzychód. Razem z tekstem zamieszczam 2 otrzymane od Artura fotografie. Bardzo dziękuję, gratuluję pomysłu i jego realizację.  Tymczasem do Międzychodu (kawał drogi w głąb lądu) wybrała się córka Teresy, także kapitan jachtowy – Danuta Remiszewska. Poniżej jej korespondencja, za którą także jestem wdzięczny.

Pamiętajcie o pionierach!

Zyjcie wiecznie!

Don Jorge

=============================

Międzychód pamięta.
Mówi się, że dopóki pamiętamy o kimś, to on nie odszedł od nas całkowicie. O Teresie Remiszewskiej żeglarze pamiętają! Przekonuję się o tym osobiście i to często gdy docierają do mnie informacje o różnych inicjatywach wciąż podejmowanych w celu uhonorowania Teresy Remiszewskiej – mojej Mamy, która dokonała niezwykłego wyczynu w czasach, gdy samo zdobycie stopnia kapitana jachtowego przez kobietę nie było łatwe ani popularne. Przypomnę, że w 1972 roku Teresa Remiszewska na jachcie „Komodor” przepłynęła samotnie Atlantyk jako pierwsza Polka i czwarta kobieta na świecie. Opisała to w książce „Z goryczy soli moja radość”, która została wydana przez Wydawnictwo Literackie i otrzymała nagrodę czytelników ! Otrzymała za ten rejs też prestiżową Nagrodę Rejs Roku.


Urodziła się w 1928 roku w Międzychodzie, bo w tym czasie jej dziadek Andrzej Chramiec, który był lekarzem, tam właśnie pracował.
Od wielu lat w tym mieście organizowany jest festiwal szant im. Teresy Remiszewskiej. W tym roku znamy już termin – 18 lipca. Na stronie Centrum Animacji Kultury w Międzychodzie pod tą datą czytamy: „Mierzyn zamieni się w morską przystań, choć do morza mamy kawałek. Po latach festiwalu, który na początku odbywał się w Mierznie, później w Międzychodzie, wracamy tam, gdzie jego miejsce – na plażę najbardziej turystycznego miejsca w Gminie Międzychód. Koncerty odbędą się nad brzegiem jeziora Mierzyńskiego, gdzie żeglarskie ballady i klimatyczne oświetlenie stworzą prawdziwy wieczór pod żaglami.”


Poza tym od dawna jedna z ulic w tym mieście nosi nazwę Teresy Remiszewskiej, a na domu, w którym się urodziła, została kilka lat temu odsłonięta tablica upamiętniająca Ją i Jej sławnego Dziadka.Do niedawna nie wiedziałam, że na międzychodzkiej przystani „Stary Port” nad Wartą, pojawiła się tablica (patrz zdjęcie) z dość obszerną informacją o Teresie. To kolejny dowód na to, że pamięć o Niej trwa !
Nie wszyscy i nie wszędzie chcą pamiętać. W Gdańsku w Narodowym Muzeum Morskim powstała jakiś czas temu czasowa wystawa zatytułowana „100 lat żeglarstwa polskiego”. Na tej wystawie pominięto Teresę Remiszewską. Jej nazwisko pojawia się tylko w zdaniu o regatach OSTAR 1972, gdzie niewielką czcionką wymieniono nazwiska polskich żeglarzy uczestniczących w nich: Krzysztof Baranowski, Zbigniew Puchalski i Teresa Remiszewska – w tej kolejności. Moje próby uzupełnienia wystawy szerszą informacją, zdjęciami i pamiątkami spotkały się z absolutną odmową. Dlatego wdzięczna jestem tym, którzy nie pozwalają na to, by młode pokolenie straciło taki wzór do naśladowania.


Na szczęście w Gdyni w Basenie Jachtowym im. gen Mariusza Zaruskiego na południowym falochronie jest tablica upamiętniająca tę niezwykłą kobietę, a także jest ulica Teresy Remiszewskiej. Również w Rewie w Alei Zasłużonych ludzi Morza jest Jej Gwiazda.

Ostatnio spotkała mnie wielka przyjemność spotkać się z wspaniałymi dziewczynami
z Mieleckiej Drużyny Harcerek „Glębia” , która postanowiła przyjąć imię Teresy Remiszewskiej.

I to się liczy !

Pamiętamy !
Danuta Remiszewska

2026-05-19

 

Drukuj    Powrót
Komentarze
Brak komentarzy do artykułu