Nawet niektórzy funkcjonariusze PZŻ w towarzyskich rozmowach (sciszonym głosem) przyznają, ze w tym okienku prezentowane sa najrózniejsze propozycje, stanowiska i opinie. Ze nie jest to tylko "tuba anarchistów", ale własciwe miejsce do wymiany argumentów. Krzysztof Mnich ma propozycje, ale na co zwracam uwagą - sam widzi nie tylko zalety, ale i wady poszczególnych wariantów. Temat był juz na "grupie", ale chyba warto aby podyskutować w szerszym gronie. A moze "Funio" się odezwie ? :-))))
poproszę o klik rankingowy dla wychylającego się Krzysia
Zakładajcie kamizelki i żyjcie wiecznie !
Don Jorge
____________

Don Jorge,
Nie wiem oczywiscie, czy prezydent podpisze nowa ustawe o sporcie, czy nie. Trzymam kciuki, ze podpisze. Jezeli zas podpisze, minister (zapewne nowy) bedzie musial wydac nowe rozporzadzenie w sprawie patentów. Chyba dobrze byloby juz teraz zastanowic sie, jaki system patentów nalezaloby ministrowi zaproponowac...
Przypominam, ze patenty maja byc ustawowo obowiazkowe powyzej 7.5m dlugosci jachtu, natomiast rodzaje patentów, zakres uprawnien i wymagania stawiane zeglarzom leza w gestii ministra. Postulatem oczywistym jest uznanie szkolen za nieobowiazkowe, czyli dopuszczenie egzaminów eksternistycznych na patent zeglarza i sternika. Natomiast problem stanowia patenty sternika morskiego i kapitana, i zwiazane z nimi uprawnienia zeglarskie na morzu.
Na pierwszy rzut oka mozliwosci sa nastepujace:
a) calkowicie zrewolucjonizowac system patentów. Np. wprowadzic rozwiazanie zblizone do ICC: jeden patent sródladowy, jeden morski
b) utrzymac rozwiazanie obecne, czyli 3 patenty morskie, z czego dwa wyzsze wydawane
wylacznie na podstawie stazu
c) powrócic do dawnego systemu, czyli przywrócic egzamin i wyzsze wymagania stazowe
dla sternika morskiego i kapitana.
Wszystkie trzy rozwiazania maja wady.
System obecny (b) jest mocno krytykowany, i wyglada na to, ze sprawdza sie nienajlepiej. Armatorzy jachtów czarterowych narzekaja, ze patent sternika morskiego czy kapitana przestal w jakikolwiek sposób swiadczyc o umiejetnosciach zeglarskich. Sami zeglarze zwracaja uwage, ze dotychczasowe polskie patenty cieszyly sie dosc duzym uznaniem za granica - obecnie mozna sie spodziewac ich szybkiej dewaluacji.
Rozwiazanie jednopatentowe (a) usuneloby fikcje, jaka staly sie wyzsze stopnie morskie, ale nie rozwiazaloby problemu rzetelnych swiadectw kwalifikacji - które, jak sie okazuje, sa jednak potrzebne. Na nieobowiazkowe patenty, które zapelnilyby te luke, trzeba byloby zapewne poczekac wiele lat
Wreszcie powrót do egzaminów na stopnie morskie (c) oznaczalby ponowne ograniczenie wolnosci zeglowania. Trzeba bowiem pamietac, ze patenty te bylyby obowiazkowe, przynajmniej jesli chodzi o jachty powyzej 7.5m dlugosci.
Czy istnieje jeszcze inna, lepsza propozycja? Chyba tak - wystarczy w tym celu wyzsze patenty morskie uczynic nieobowiazkowymi.
Minister, dzialajac calkowicie zgodnie z ustawowa delegacja, moze:
-ustanowic stopnie zeglarskie zeglarza, sternika, sternika morskiego i kapitana
-sformulowac wymagania dla kazdego z patentów, przywracajac egzaminy i rozsadne
wymagania stazowe, natomiast rezygnujac z obowiazkowych szkolen
-nadac sternikowi jachtowemu, sternikowi morskiemu i kapitanowi identyczne formalne
uprawnienia.
W ten sposób mielibysmy jeden obowiazkowy patent zeglarski (jak w rozwiazaniu a), ale istnialyby rzetelne, nieobowiazkowe swiadectwa kwalifikacji o gwarantowanym przez panstwo poziomie.
Wydaje sie, ze rozwiazanie to mialoby sporo zalet:
-Zeglarzom, którym wystarczaloby "prawo jazdy", wladze nie utrudnialyby wyjscia
w morze. Pod tym wzgledem bylby to system bardziej liberalny niz obecny
-Ci, którzy chcieliby podnosic swoje kwalifikacje, mieliby mozliwosc zdobycia
wyzszych patentów, co zapewnialoby im np. latwiejszy dostep do czarterów,
znizki ubezpieczeniowe itd.
-Czarterodawcy mieliby lepsze rozeznanie w poziomie kwalifikacji swoich klientów,
co obu stronom ulatwiloby zycie
-Patenty morskie zachowalyby swoja pozycje za granica
Pewnym problemem byliby posiadacze patentów sternika morskiego i kapitana, wydanych na obecnych zasadach, bez egzaminu. Sklanialbym sie ku ich "degradacji" do stopnia sternika - co nie wiazaloby sie, jak widac, z ograniczaniem jakichkolwiek uprawnien. Straciliby tylko nieco prestizu...
Oprócz tej grupy, wszyscy zainteresowani powinni byc zadowoleni:
zeglarze uzyskaliby wieksza swobode niz obecnie, armatorzy mieliby wygodny miernik kwalifikacji skiperów, "stara gwardia" moglaby przekazywac swoja wiedze nastepnym pokoleniom, nawet PZZ nic by nie stracil.
To ostatnie mozna co prawda uznac za wade - pomysl ten nie nadaje sie na orez w zadnej "swietej wojnie", raczej na kompromis, który wszyscy ze wstretem odrzucaja.
I rzeczywiscie: kiedy przedstawilem rzecz na grupie pl.rec.zeglarstwo, merytoryczna dyskusja nie nastapila. Byl jeden glos, ze to nierealne. Bylo tez pryncypialne stanowisko samego prezesa Stowarzyszenia "Samoster", który uznal mnie za nieodpowiednia
osobe do przedstawiania takich koncepcji, a sam pomysl za niepotrzebny - poniewaz jego stowarzyszenie popiera obecny system patentów wydawanych za staz.
Mimo to, podsylam Ci te koncepcje, mozesz ja potraktowac jako ciekawostkę...
pozdrawiam
krzys
<p>:Prestiż patentów PZŻ za granicami RP ,to przeszłość..."</p>
<p>To jest prawda skonczył się w roku 1997 pierwszym potworkiem legislacyjnym (liberalizacją0.</p>
<p>K <br /><br /></p>
<p>Co do wypowiadania się o ewentualanym przyszłym "systemie stopni": Polska to wolny kraj, wypowiadac wolno się każdemu, dobrze że ta dyskusja TU właśnie się zaczyna.</p>
<p>PO drugie: POlska to wolny kraj i wolałbym mieć system potwierdzania kwalifikacji żeglarskich <strong>dobrowolny i zdemonopolizowany</strong>, a nie przymusowo-biurokratyczny. W takiej nowej sytuacji PZŻ z całą pewnością mógłby być ulubioną organizacją większoći żeglarzy i dysponować patentami (certyfikatami) o najwyższej wiarygodności. A inni korzystaliby z certyfikatów np. SAJ, czy Bryfoka albo nawet WPZiSŻiJSzB.</p>
<p>PO trzecie: należy założyć, że państwo nie zrezygnuje ze swych władczych uprawnień i <strong>narzuci jednolity system kwalifikacyjny.</strong> W tej sytuacji powinien on byc:</p>
<p>- uczciwy i wiarygodny,</p>
<p>- stanowić jakąś kontynuację dotychczasowego, żeby nie pozbawiac praw nabytych i nie tworzyć nieciągłości,</p>
<p>-prosty, nie stanowiący bariery w dostępie do żeglowania, szczególnie śródlądowego.</p>
<p>Krzysztof, moim zdaniem idzie tą drogą rozumowania.</p>
<p>Jestem pełen "kapitańskich" obaw o jakość "morsów i kojotów" z awansu, ich awans opiera sie na założeniu, że wykazali sie pzred skipperami wystawiającymi im opinie i wiedza i pewnymi kwalifikacjami ludzkimi. Gdyby to była prawda, to system "awansu" byłby rewelacyjny! A czy jest? Z drugiej strony, egzamin na morsa napewno, a tradycyjny kurs i egzamin kapitański zapewne, też taiego sprawdzenia nie dawały. Sprawdzały wiedze, niekoniecznie tą najważniejszą i dostosowaną do realiów. </p>
<p>Podsumowałbym to tak: o wszystkim decydowała, decyduje i będzie decydowac uczciwość ludzi. Sytem powinienbyć taki, by ta uczciwośc była oplacalna, a nieuczciwośc utrudniona i nieopłacalna.</p>
<p>Tyle na dziś.... a do tematu jeszcze wróce.</p>
Przepraszam że akurat do Ciebie się czepiam o to powiedzenie powtarzane przez wielu. Uważam je za produkt systemu obowiązkowych patentów - odzwierciedlające patentową mentalność. Dużo bliższa jest mi postawa: za każdym razem gdy chcę wyjść w morze przygotowuję sie najlepiej jak mogę, aby z kolejnym powrotem do portu zdać kolejny egzamin, tak łagodny lub surowy jak akurat Neptunowi się zachciało mnie egzaminować. Dla mnie każde wyjście z portu to potrzeba udowodnienia że się wie co robi. Udowodnienia sobie, ale także i udowodnienia tego kolegom z którymi płynę, a przede wszystkim morzu.
Pozdrowienia
Roch
<p>Andrzej Dobrogosz</p>
<p> </p>
<p> Co do likwidacji obowiązkowych szkoleń, to chyba wiesz, jakie jest stanowisko PZŻ-tu? Batiar od wielu lat to postuluje - wiadomo z jakim skutkiem! Zbyt wiele osób robi na tym kasę.</p>
<p>Większość osób piszących na tym forum to zwolennicy wolnego żeglarstwa przyjemnościowego. Podobnie jest na wspomnianej przez ciebie grupie dyskusyjnej. Nie dziw się więc reakcji.</p>
<p>Z twojego pomysłu mógłbym zaadaptować jedno: nieobowiązkowy egzamin na sternika morskiego czy kapitana, ale dający uprawnienia do prowadzenia jachtów komercyjnych. Natomiast jeśli swoim jachtem zechcę płynąć dookoła świata, to jest tylko moja decyzja i żaden urzędnik nie może mi tego zabronić. Czy mamy nadal ośmieszać te wszystkie obowiązkowe systemy wywożąc jachty do obcych portów i stamtąd wyruszając w rejs - lub wynajmując sternika na rejs na Bornholm, skąd on wróci promem a ja popłynę dalej bez przeszkód?</p>
<p>Krzysiu, często reglamentacja rodzi patologie i chęć obejścia nieżyciowych przepisów. Stąd, być może, jakaś liczba obecnych sterników czy kapitanów to pasażerowie jachtów czarterowych nie biorący żeglarskiego udziału w rejsie. Spełnili wymagania, mają kartonik z tytułem i białą czapkę z jajecznicą na daszku. Zaspokoili swoją próżność ...</p>
<p>I na zakończenie: nie piszę na zasadzie - uderz w stół, a nożyce się odezwą. Swój patent morsa otrzymałem w 1969 roku w Trzebierzy.</p>
<p>Edward Zając</p>
<p>K</p>
<p>Sukces mógł przyjść, gdy nie tylko zostały stworzone warunki ku temu (one istnieją od 1989 roku), ale i znalazła się grupa zdeterminowanych osób, dysponujących odpowiednią wiedzą i ... internetem.</p>
<p>A Ty - cóż, może w 1991 roku marzyłeś o wolności, ale dla jakichś powodów zamieniłeś te marzenia na kontakty z osobami o zupełnie innych zapatrywaniach na tę sprawę. Czy kiedykolwiek oficjalnie, z trybuny zjazdu, powiedziałeś otwarcie swoim kolegom z PZŻ-tu, czym naprawdę jest ich walka o obowiązkowe rejestracje, szkolenia, przeglądy techniczne? Bałeś się wykluczenia z grona "przyjaciół" czy straciłeś wiarę w możliwość przekształcenia PZŻ w organizację potrzebną żeglarzom i im sprzyjającą?</p>
<p>A co teraz robisz: działasz na rzecz radykalnych zmian w Związku czy dołączyłeś do osób obmyślających sposoby kontrataku na liberalne przepisy? Czy potrafisz wykorzystać swoją szansę?</p>
<p>Nie jesteśmy przeciwnikami Inspektorów Technicznych - potrzebni są FACHOWCY, do których mągłby się zwrócić żeglarz mający problemy z budową czy remontem jachtu, czy nawet z oceną jachtu który chce kupić. Ale on przyjdzie po poradę (nawet płatną) dobrowolnie.</p>
<p>To samo ze szkoleniem i patentami.</p>
<p>Zdecyduj się, po której jesteś stronie.</p>
<p>Edward Zając </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>Kol. Klimczak radził mi już bym ponumerował teksty.więc się nie rozwodzę:</p>
<p>1. Zeglarstwo <strong>niezarobkowe</strong> wolne od przeglądów i uprawnień. <strong>rejestracje obowiązkowe</strong> przede wszystkiem dla <strong>możliwości identyfikacji jachtów</strong>.</p>
<p>2. Przglądy tylko i wyłacznie <strong>dla jachtów zarabiających pieniądze - czartery i komercja</strong>.</p>
<p>3. Uprawnienia <strong>wyłacznie dla komercji</strong> bardziej restrykcyjne niż w latach 80 tych.</p>
<p>W latach 90 tych mówiłe si.e o żeglarstwie klubowym, dziś mówi się otwarcie o komercyjnym.</p>
<p>Krzysztof</p>
<p class="MsoBodyText3" style="MARGIN: 0.6pt 0cm"><strong><span style="FONT-WEIGHT: normal"></span></strong><strong><span style="FONT-WEIGHT: normal"><font size="2"><font face="Tahoma">Dyskusja rzeczywiście toczyła się i toczy od dawna. Ale czy to znaczy, że mamy ją znowu zaczynać od początku i co gorsze, stale szukać jakiejś nowej drogi. W pierwszym rzędzie należy odpowiedzieć, biorąc pod uwagę stan faktyczny w Europie i w Polsce, czy dalej mamy szukać własnych dróg czy dołączyć do nurtu unifikacyjnego w Europie. Prorocze słowa napisał J. Sydow już w 1996 r, że byłby za<span style="mso-spacerun: yes"> </span>„bezpatenciem” gdyby nie świadomość mocy biurokracji Brukseli i że bez jakiegoś „prawa jazdy” się nie obejdzie. W jednym się mylił, to nie Bruksela a Europejska Komisja Gospodarcza –ONZ Sekcja Transportu, podjęła się zadania ujednolicenia tego zagadnienia. I dobrze się stało, ponieważ nie wszystkie kraje należą do Unii Europejskiej. Po drugie Komisja od początku nie wykazywała chęci dyktatu tylko rozsądnego kompromisu pomiędzy dobrowolnymi a przymusowymi systemami w danych krajach oraz w miarę możliwości opierania się na patentach związków krajowych o ile spełniają minimalne kryteria jakościowe. Zgadzam się z Krzysztofem, że trzeba coś mieć w zanadrzu ale uważam, że mimo trudności w realizacji planów EKG –ONZ, kiedyś chyba osiągnie Komisja swój cel. Tu mała ciekawostka, Rezolucję 41 już dawno podpisała Białoruś (!). Czyli wydaje się wskazanym już teraz kierować się na Certyfikat ICC. Komisja określa minimalne wymagania dla uzyskania tego Certyfikatu i nie ma chyba sensu poprzeczki podnosić. Reszta powinna pozostać do uznania żeglarza.<o:p></o:p></font></font></span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0.6pt 0cm; LINE-HEIGHT: 150%; TEXT-ALIGN: justify"><strong><span style="FONT-WEIGHT: normal; FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: Tahoma">Jeśli wyjdziemy z tego założenia, to pole dyskusji mocno się zawęża. Pozwalam sobie przypomnieć dyskusję z Wiceprezesem S. Latkiem z 2005 r. /cytuję/<o:p></o:p></span></strong></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0.6pt 0cm; LINE-HEIGHT: 150%; TEXT-ALIGN: justify"><strong><span style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: Tahoma">Pan Stanisław Latek</span></strong><span style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: Tahoma"> niczego nie obrócił w sukces, Pan S.T. skłamał pisząc:</span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0.6pt 0cm; LINE-HEIGHT: 150%; TEXT-ALIGN: justify"><span style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: Tahoma">„Natomiast wniosek, jaki zdaje się nasuwać z debat na forum EBA jest następujący: należy wreszcie wymusić na urzędnikach odpowiednich ministerstw w Polsce poważne potraktowanie Rezolucji nr 40 UNECE i wprowadzenie jej w życie.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0.6pt 0cm; LINE-HEIGHT: 150%; TEXT-ALIGN: justify"><span style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: Tahoma">Rodzi się też pytanie: kto ma ów nacisk wywierać? Nie sądzę, aby ktoś mógł w tym zadaniu wyręczyć PZŻ. Na pewno nie zrobią tego piewcy swobodnego żeglowania, dla których zarówno krajowe jak międzynarodowe regulacje prawne nadają się jedynie do wyrzucenia do kosza.”<o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0.6pt 0cm; LINE-HEIGHT: 150%; TEXT-ALIGN: justify"><strong><span style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: Tahoma">Ja:<o:p></o:p></span></strong></p>
<p class="MsoBodyText2" style="MARGIN: 0.6pt 0cm"><span style="FONT-SIZE: 7.5pt; FONT-FAMILY: Tahoma">Pan wiceprezes Polskiego Związku Żeglarskiego, publicznie dopuszcza się, nie po raz pierwszy zresztą, zwyczajnego kłamstwa. Jestem jednym z tych, którym wg tego Pana, międzynarodowe regulacje nadają się jedynie do kosza. Oto co ja i też znakomity znawca tematu, Roch Wróblewski, piszemy na ten temat od dawna. Piszemy nawet do PZŻ i dowiadujemy się, że Związek jest jak dotąd bezsilny, ponieważ dwa ministerstwa nie mogą uzgodnić, kto ma pilotować tą sprawę.</span><span style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: Tahoma"> </span><span style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: Verdana"><o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0.6pt 0cm; LINE-HEIGHT: 150%; TEXT-ALIGN: justify"><strong><span style="FONT-SIZE: 7.5pt; FONT-FAMILY: Tahoma">A co piszemy na forum internetu i nie tylko:</span></strong></p>
<p class="MsoBodyText" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt"><span style="FONT-SIZE: 7.5pt; FONT-FAMILY: Tahoma">„Nie widzimy lub nie jesteśmy informowani o przebiegu jakichkolwiek prac nad ujednoliceniem naszych przepisów z unijnymi. Konieczność podjęcia działań w tym kierunku nie wymaga uzasadnienia. Dlatego: uważamy za niezbędne domaganie się od PZŻ</span><span style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: Verdana"><o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt"><span style="FONT-SIZE: 7.5pt; FONT-FAMILY: Tahoma">jak i od rządu szybkie podpisanie Rezolucji nr 40 i nr 41 i wydanie stosownych w tym zakresie aktów wykonawczych. Akty te, wydane przez Europejską Komisję Gospodarczą ONZ, są władzom Związku znane. Podpisanie przez Polskę tych Rezolucji spowoduje :</span><span style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: Verdana"><o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt 18pt"><span style="FONT-SIZE: 7.5pt; FONT-FAMILY: Tahoma"> <o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt 75pt; TEXT-INDENT: -21pt; tab-stops: list 75.0pt"><span style="FONT-SIZE: 7.5pt; FONT-FAMILY: Tahoma">a)</span><span style="FONT-SIZE: 7pt"><font face="Times New Roman"> </font></span><span style="FONT-SIZE: 7.5pt; FONT-FAMILY: Tahoma">pojawienie się jednoznacznej definicji „statku przyjemnościowego. Brak tego rozgraniczenia jest przyczyną wielu sporów i dyskusji w traktowaniu tego rodzaju żeglarstwa w obecnych przepisach</span><span style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: Verdana"><o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt 75pt; TEXT-INDENT: -21pt; tab-stops: list 75.0pt"><span style="FONT-SIZE: 7.5pt; FONT-FAMILY: Tahoma">b)</span><span style="FONT-SIZE: 7pt"><font face="Times New Roman"> </font></span><span style="FONT-SIZE: 7.5pt; FONT-FAMILY: Tahoma">otworzy drogę polskim żeglarzom do zdobywania Międzynarodowego Certyfikatu Operatora Jednostki Przyjemnościowej – ICC. W czasach, kiedy polscy żeglarze masowo i powszechnie żeglują po wodach przybrzeżnych wielu krajów, takiej potrzeby uzasadniać nie ma potrzeby a jedynie wyrazić zaniepokojenie brakiem działań do tej pory, lub ich nieskutecznością.</span><span style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: Verdana"><o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt 75pt; TEXT-INDENT: -21pt; tab-stops: list 75.0pt"><span style="FONT-SIZE: 7.5pt; FONT-FAMILY: Tahoma">c)</span><span style="FONT-SIZE: 7pt"><font face="Times New Roman"> </font></span><span style="FONT-SIZE: 7.5pt; FONT-FAMILY: Tahoma">Podpisanie Rezolucji nr 41, poza korzyściami wymienionymi wyżej pomoże w rozwiązaniu tak gorących sporów i nieporozumień na temat uprawnień, oznakowania dokumentów, wymagań związanych z wyposażeniem jachtu i innych spornych kwestii.</span><span style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: Verdana"><o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt"><span style="FONT-SIZE: 7.5pt; FONT-FAMILY: Tahoma">Jak to jest Panie Wiceprezesie z tym „wrzucaniem do kosza”? Jak Panu nie wstyd? Czy Panu zdaje się, że ma do czynienia z głupcami? Jestem, staram się być, człowiekiem kulturalnym, ale tu Pan ordynarnie skłamał. <o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt"><span style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: Verdana"> <o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoBodyText" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt 54pt"><span style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: Verdana"> <o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0.75pt 0cm; LINE-HEIGHT: 150%; TEXT-ALIGN: justify"><span style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: Tahoma">„Przedstawiciele krajowych związków żeglarskich i armatorskich obecni na spotkaniu EBA sceptycznie odnieśli się do polskiej propozycji. Ich zdaniem bardziej realne wydaje się być pełne wdrożenie Rezolucji nr 40 UNECE, czyli Europejskiej Komisji Gospodarczej ONZ.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0.75pt 0cm; LINE-HEIGHT: 150%; TEXT-ALIGN: justify"><span style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: Tahoma">Jak dotąd wspomniana Rezolucja mimo formalnej akceptacji przez wiele europejskich rządów – nie weszła w życie w wielu krajach.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0.75pt 0cm; LINE-HEIGHT: 150%; TEXT-ALIGN: justify"><span style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: Tahoma">Wydaje się jednak, że jeśli nawet w poszczególnych krajach systemy uprawnień różnią się, to sama Rezolucja zawiera opcję uznania - do pewnego stopnia – tych różnic i jest zapewne łatwiejsza do wdrożenia, niż wprowadzenie kompletnie nowych regulacji pod patronatem Unii Europejskiej.”<o:p></o:p></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0.75pt 0cm; LINE-HEIGHT: 150%; TEXT-ALIGN: justify"><span style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: Tahoma">Eureka!</span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt"><span style="FONT-SIZE: 7.5pt; FONT-FAMILY: Tahoma">O tym dawno już pisał w Liście do posłów Roch Wróblewski, że droga poprzez EKG ONZ jest jednak szybsza. No i ten biurokratyzm urzędników z Brukseli! Myślę, że to właśnie łączy PZŻ z nimi. Panie Stanisławie Latek, to te „głupki” z internetu już dawno o tym pisały. List do posłów Rocha musi być znany ekipie PZŻ w sejmowej komisji kultury fizycznej i sportu.</span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt"><span style="FONT-SIZE: 7.5pt; FONT-FAMILY: Tahoma">Na razie „oszołomy” prowadzą 2:0. Optujemy za Rezolucją nr 40 i za EKG ONZ. Jeśli łaska, List prześlę></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt"><font size="3"><font face="Times New Roman"> <o:p></o:p></font></font></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt"><font face="Times New Roman" size="3">/ koniec cytowania/</font></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt"><font face="Times New Roman" size="3">Zwracam uwagę na fakt, że nawet prezes przyznaje, że ta droga poprzez rozwiązania EKG-ONZ jest logiczniejsza ale już mija się z prawdą<span style="mso-spacerun: yes"> </span>twierdząc, że czynią w tym kierunku cokolwiek i po drugie przyznanie, że Rezolucja zawiera opcję- do pewnego stopnia- uznania tych różnic. Ustalmy naprzód czy idziemy w tym kierunku a potem czym ew. chcemy się różnić. </font></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt"><font face="Times New Roman" size="3">Ponieważ nie wszyscy znają temat, poniżej przytaczam<span style="mso-spacerun: yes"> </span>załącznik nr1 do rezolucji nr 40 w tłumaczeniu doskonałego znawcy prawa w tym zakresie Rocha Wróblewskiego.</font></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt"><font size="3"><font face="Times New Roman"> <o:p></o:p></font></font></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><font face="Times New Roman"><span style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00">EKG ONZ (UN/ECE) TRANS/SC.3/147</span><span style="FONT-SIZE: 6.5pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00">3<o:p></o:p></span></font></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: TTE17F6330t00"><font face="Times New Roman">Europejska Komisja Gospodarcza ONZ, Komitet Transportu Śródlądowego<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-FAMILY: TTE17F6330t00"><font size="3"><font face="Times New Roman">Międzynarodowy Certyfikat Operatora Jednostki Przyjemnościowej<o:p></o:p></font></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span lang="EN-US" style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: TTE17F6330t00; mso-ansi-language: EN-US"><font face="Times New Roman">(International Certificate for Operators of Pleasure Craft)<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-FAMILY: TTE17F6330t00"><font size="3"><font face="Times New Roman">Rezolucja nr 40. Załącznik 1<o:p></o:p></font></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F6330t00"><font face="Times New Roman">Wymagania dla wystawienia międzynarodowego certyfikatu operatora jednostki przyjemnościowej<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F6330t00"><font face="Times New Roman">I. Wydanie międzynarodowego certyfikatu zgodnego z Załącznikiem 2 lub 3<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">1. Po przedstawieniu oficjalnego narodowego certyfikatu kompetencji jego posiadacz może, na żądanie,<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">otrzymać międzynarodowy certyfikat w kraju wydającym certyfikat narodowy bez konieczności zdawania<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">innego egzaminu , jeśli spełniono wymagania części II niniejszego Załącznika.<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">2. W przypadkach innych niż określone w punkcie 1, międzynarodowy certyfikat może być wydany zgodnie z<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">wymaganiami części II niniejszego Załącznika tylko po zdaniu egzaminu z wynikiem pozytywnym.<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F6330t00"><font face="Times New Roman">II. Wymagania<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">1. Aby otrzymać międzynarodowy certyfikat, należy<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">(a) Mieć ukończone 16 lat,<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">(b) Być fizycznie i psychicznie zdolnym do prowadzenia jednostki przyjemnościowej, w szczególności<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">władać zmysłami wzroku i słuchu,<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">(c) Zdać z wynikiem pozytywnym egzamin potwierdzający niezbędne kompetencje dla prowadzenia<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">jednostki przyjemnościowej.<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">2. Egzamin powinien potwierdzić posiadanie<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">(a) Wystarczającej znajomości przepisów dotyczących prowadzenia jednostki przyjemnościowej oraz<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">wiedze nautyczna i techniczna wymagana dla bezpiecznej nawigacji po wodach śródlądowych i/lub<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">przybrzeżnych, oraz<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">(b) Zdolności zastosowania tej wiedzy w praktyce.<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">3. Egzamin powinien odnosić się do rejonu uprawiania żeglugi (tzn. śródlądowych i/lub wód<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">przybrzeżnych) i obejmuje co najmniej następujące tematy szczegółowe:<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">3.1 Wystarczająca znajomość odpowiednich przepisów i publikacji nautycznych:<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><font face="Times New Roman"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00">Przepisy ruchu na wodach śródlądowych, zwłaszcza CEVNI</span><span style="FONT-SIZE: 6pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00">4</span><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00">; dla wód przybrzeżnych, zwłaszcza<o:p></o:p></span></font></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">Międzynarodowe Przepisy Drogi Morskiej, a ponadto pomoce nawigacyjne (oznaczenia dróg wodnych),<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">3.2 Zdolność zastosowania wiedzy nautycznej i technicznej w praktyce:<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">(a) Ogólna znajomość jednostki, zasad użycia sprzętu bezpieczeństwa oraz obsługi żagli i silnika,<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">(b) Prowadzenie jednostki oraz rozumienie wpływu wiatru, prądu, ich interakcji oraz ograniczenia<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">zanurzeniem,<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">(c) Prowadzenie jednostki na kursach przecinających się oraz podczas wyprzedzania innych jednostek,<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">(d) Kotwiczenie i cumowanie we wszystkich warunkach,<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">(e) Manewrowanie w śluzach i portach,<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">(f) Ogólna znajomość warunków pogodowych,<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">(g) Ogólna znajomość nawigacji, w szczególności ustalenie pozycji i wybór bezpiecznego kursu.<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">3.3 Działania w szczególnych okolicznościach:<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">(a) Zasady zapobiegania wypadkom (np. manewr człowiek za burta),<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">(b) Działanie w przypadku kolizji, awarii silnika, wejścia na mieliznę, uwzględniające uszczelnienie<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">przecieku, asysta w przypadku zagrożenia,<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">(c) Użycie środków ratunkowych i bezpieczeństwa,<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><font face="Times New Roman">(d) Zapobieganie pożarom i ich gaszenie,<o:p></o:p></font></span></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt; mso-layout-grid-align: none"><font face="Times New Roman"><span style="FONT-SIZE: 9pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00">(e) Unikanie zanieczyszczania wody.</span><span style="FONT-SIZE: 10pt; FONT-FAMILY: TTE17F7E28t00"><o:p></o:p></span></font></p>
<p class="MsoNormal" style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt"><font size="3"><font face="Times New Roman"> <o:p></o:p></font></font></p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p> </p>
<p>Zacznę od tego że kierowca motorynki uczestniczący wruchu drogowym /tygodniowo ginie około 50 a czasem więcej istnień ludzkich/ nie musi posiadać uprawnień.Jestem inż. mechanikiem,sam buduję swoje jachty /geronimo 2 jest trzecim/i ze zgrozą wspominam kompetencje inspektora nadzoru- skutki na Mazurach- pewnie też podobni z PZŻ prowadzili nadzur. Na moim jachcie żegluję ja i moja rodzina,przy czym synowie samodzielnie. Ich wiedza,mślę że podobnie jak i wielu z nas żeglaży ,nie pochodzi z żadnych PZŻ-owskich kursów.Dlatego gdy czytam że ktoś tak bardzo troszczy śię o moje i kolegów żeglarzy bezpieczeństwo to widzę zawsze w nim obłudnika który niewiele umie, niewiele wie, ale chciałby pasorzytować udając przyjaciela żeglarzy.Kończąc -PANOWIE INSTRUKTORZY, NADZORCY z PZŻ miektórzy z was nie mają odpowiednich muprawnień,tak więc najpierw sami do szkoły,potem stwórzcie prawdziwe SZKOŁY ŻEGLARSTWA ,ZESPOŁY DORADCÓW TECHNICZNY .Myślę że wtedy staniecie się niezbędni środowisku żeglarskiemu,a wasza troska obezpiczeństwo będzie właściwie zaadresowana.Tyle tylko że najpierw trzeba się zacząć samemu uczyć-uczyć-uczyć. </p>
<p><strong>Ech - treść lepsza niż forma (ortograficzna)</strong></p>
<p><strong>Ale pewnie żeglarz lepszy, niż pisarz - co jemu i sobie życzę</strong> </p>
<p>Propozycja ta o zbytnie komplikowanie sprawy i próba uwierzenia, że państwo wszystko załatwi. Jest to też mix systemu obowiązkowego z dobrowolnym ale ustanowionym urzędowo. Podobne propozycje już pojawiały się w rozmowach (np. jeden stopień na śródlądzie, jeden na morze + kapitan - stopień na żaglowce). Ani ministerstwo ani związki nie były tym zainteresowane. Nasze środowiska ograniczają swoje zainteresowanie do jachtów o długości poniżej 24m. W sprawach dużych jednostek nie zabieramy głosu.</p>
<p>Taka hybryda systemu obowiązkowego z dobrowolnym matyle samo wad i zalet co obowiązujący i przeszły system. Jedynie akcenty są inaczej rozłożone.</p>
<p>Do wad zaliczałbym pozostawienie dotychczasowych rozwiązań systemowych w zakresie egzaminowania i szkolenia, do zalet uproszczenie (skrócenie) drabinki dla armatorów.</p>
<p>W dodatku uważa, że jest to nierealne do przeprowadzenia. Osobiście moge poprzeć każdą propozycję idąca w kierunku liberalizacji, jednakże aby miała ona posłuch u "mogących" należy propozycję poprzeć argumentami. Niestety nie mogą to być wyłącznie argumenty oparte na procesie logicznego wnioskowania. Konieczne sa także "dane porównawcze" - w tym wypadku rozwiązania stosowane w innych krajach.</p>
<p>Najlepszym rozwiązaniem jest system certyfikatów dobrowolnych - weryfikowanych przez rynek, w sytuacji zaś gdy państwo chce zachować system obowiązkowy, to w układzie takim jak w ICC (morze/śródlądzie), systemy dobrowolne są zaś uzupełnieniem. Oczywiście system dobrowolnych certyfikatów ma swoje max. wielkości jachtu. U nas jest to 5m, a zatem praktycznie system taki nie istnieje.</p>
<p>Każdy wariant, z punktu prawnego, jest możliwy do wprowadzenia, nawet wariant proponowany przez autora. Problemem jest "wola polityczna" przyjęcia takiego a nie innego rozwiązania. Nie wyobrażam sobie aby urzędnicy i działacze związkowi na to przystali.</p>
<p>W przeciwieństwie do wielu, uważam, że obecny system nie jest zły, jednakże na ocenę rzetelną musimy poczekać. Nie widzę sensu robienia nowej rewolucji po kilku miesiąch. Trudno powiązać pewne negatywne zjawiska z nowym systemem (np. porzucenie jachtu w Bałtijsku). W nowym systemie, wypożyczający jacht musi zadać sobie więcej trudu aby zweryfikować "skippera". Może odpowiedzi na pytania "gdzie i na czym/z kim pływałeś" nabiorą znaczenia? Papier nie "załatwia" cech charakteru, cudze słowo wyjaśni wiele. </p>
<p>Rozwój żeglarstwa morskiego jest uzależniony od m.in. liberalizacji przepisów patentowych. Rozwój to masowość z pozytywnymi i negatywnymi zjawiskami towarzyszącymi. Więcej jachtów, to więcej wypadków, więcej pijanych osób, więcej "mięsa" w rozmowach, ale także więcej miejsc pracy, większe dochody, lepsza koniunktura. Czy za to drugie chcemy zapłacić także tym pierwszym? Odpowiedź określi ogólny kierunek zmian w prawie.</p>
<p>Nie uważam aby zmiana systemu w każdym roku była dobrym rozwiązaniem. Obecnie istnieją mechanizmy zarówno prawne jak i inne (rynkowe) umożliwiające odpowiednią weryfikację. Wystarczy z tego korzystać.</p>
<p>Osobiście nie skorzystałem z opcji wymiany, więc nie jestem beneficjentem nowych rozwiązań.</p>
<p>Hasip</p>
<p>Każdy system stopni jest dobry i spełnia swoją rolę pod warunkiem, że nie jest PRZYMUSOWY. Również system PZŻ nie byłby zły gdyby był DOBROWOLNY.</p>
<p>Pozdrowienia</p>
<p>Andrzej</p>
<p> </p>
<p>Jest dokładnie tak i jest to cała kwintesencja naszej "walki"...</p>
<p>A ponieważ obecny system nadawania uprawnień w RP, którego beneficjentem jest Polski Związek Zeglarski, namaszczony prawnie przez Państwo Polskie (od ludowych czasów począwszy do dnia dzisiejszego) do monopolistycznego prowadzenia OBOWIĄZKOWYCH szkoleń i egzaminów, stał sie z biegiem czasu coraz bardziej instytucją zbierająca HARACZ FINANSOWY w miejsce oczekiwanego reprezentowania środowiska rekreacyjnego żeglarskiego to nie dziwota, że stosunek rzeczonego środowiska jest własnie taki doń negatywny jak obecnie.</p>
<p>I dopóki nie odejdzie w niepamięc słowo OBOWIĄZKOWOŚĆ w odniesieniu do konieczności lub chęci posiadania uprawnień żeglarskiej dopóty zwalczać bedziemy istniejacy stan prawny.</p>
<p>A że siłą rzeczy obrywa sie PZZ-towi to chyba nie dziwota wszak jedyną zauważalną dla przecietnego żeglarza oznaką jego dziełalności jest ZBIERANIE KASY ...</p>
<p>Więc nie spierajmy się czy ma być taki czy inny system 'PATENTOWY" bo to dyskusja bez sensu ...</p>
<p>Ważne jest w wprowadzenie słowa DOBROWOLNOŚĆ w odniesieniu do całości żeglarstwa rekreacyjnego....</p>
<p>Szwecja jest tutaj świetnym przykładem, że można ...</p>
<p>Pzdr</p>
<p>Kocur <br /></p>
<p>No az z Rzymu musze sprostowac oczywista nieprawde: Stanowisko przedstawione przeze mnie na grupie nie bylo stanowiskiem Samosteru, tylko moim - osoby prywatnej o wasnym nazwisku, peselu, numerze buta itd. W tamtej dyskusji podalem tez sposob uzyskania stanowiska stowarzyszenia.</p>
<p>Krzys, chyba bede musaial dac sobie spokopj z dyskusjami z Toba - oprocz niewybrednych sugestii pojawilo sie oczywiste klamstwo...</p>
<p>Andrzej</p>
<p> </p>
<p>Kilka miesiecy temu Rowinski zawiesil, czy tez odwiesil, Lukawskiego do KF na p.r.z. wlasnie. Kilka dni temu Lukawski jakims cudem z KF wypadl, bo zaszczycony pytaniem Rowinskiego zostal. Mniejsza o cudy....Lukawskiemu w KF dobrze bylo, korzysta wiec z okazji i prosi, by go tam za-, czy tez odwieszono znowu.</p>
<p>Bog zaplac.</p>
<p>Krzysztof Mnich szalone pomysly miewa. Konstrukcyjne i "polityczne". Zgadzam sie z nim rzadko, ale czytac uwielbiam: za szczerosc, entuzjazm i kulture dyskusji... wiec i za cierpliwosc i wytrwalosc. Arogancja za to mnie mierzi. Nieszczelne drzwi KF smiesza...</p>
<p>Tomasz Lukawski</p>
<p><br /></p>
<p>Stopień najniższy (powiedzmy żeglarz) powinien być nadawany po odbyciu kursu/stażu.<br />W ten sposób damy żeglarskim oseskom prawdziwą dumę z bycia "prawdziwym żeglarzem".</p>
<p>Taki stopień pozwalalby na samodzielne pływanie bez załogi - tu jest kwestia zezwolenia na samoutopienie się.</p>
<p>Stopnie kolejne zezwalają na na posiadanie na pokładzie załogi a co za tym idzie pewnej odpowiedzialności. To że któś wierzy, że Maruś umie żeglować nie wystarczy.</p>
<p>Ja wolałbym mieć choćby potwierdzoną patentem (powiedzmy sternika) wiedzę kapitana jednostki na której mam płynąć/będzie płynął mój syn. </p>
<p>To tak jak z samochodem, osobowym możemy jechać sami, a jeżeli z kimś to ten ktoś ma to minimalne potwierdzenie że posiadam prawo jazdy. Więcej osób - inne prawo jazdy ponieważ wsiadając do autobusu nie zam kierowcy i chcę mieć pewność. </p>
<p>Oczywiście gdy kierowca/kapitan autobusu/jachtu zabierającego wiele osób zalłogi płynie sam - proszę bardzo niechaj pływa bez dokumentów (oczywiście ograniczenie wielkości związane z możliwymi kolizjami it jest tu konieczne.)</p>
<p>A kierowcy samochodu osobowego nie wystarczy przejechać odpowiedniej liczy kilometrów w takich czy innych warunkach aby przesiąść sie do autobusu i wozić ludzi (NIE MAMY TU ROZGRANICZENIA CZY KIEROWCA TEN WIEZIE PASAŻERÓW PRYWATNIE CZY KOMERCYJNIE).</p>
<p>Podsumowując:</p>
<p>1. Nie blokujmy "zapalonym oseskom" mozliwości pływania samodzielnego - o co apelujemy na tym forum - poprzez utrudnianie im startu!</p>
<p>2. Im wyżej w hierarchi - tym trudniej - i proszę się nie obrazić ale mam wrażenie że obecny system był pisany przez sterników pu. Trudno było zdobyć kapitana - więć obniżyliśmy wymagania do uzyskania). Teraz wystarczy już staż i heja ;-)</p>
<p>Poproszę również o statystyki wypadków w odniesieniu do jednostek i stopni żeglarskich osób je prowadzących - ilu było żeglarzy którzy topili siebie i łódki? I nie mówmy tu o tym, ze żeglarze w poprzzednim systemie ie pływali na morzach i oceanach - statystyka może pokazać wypadki w takim zestawieniu na tych samych np. śródlądowych akwenach.</p>
<p><strong>Większe wymagania do wożenia inych mniejsze do samodzielnego pływania.</strong></p>
<p><strong></strong></p>
<p><strong>Powyższe nie oznacza, że jestem za patentami i egzaminami w formie sprzed laty.</strong></p>
<p><strong></strong></p>
<p>Pozdrawiam z polskich wysp,</p>
<p> </p>
<p>Marek</p>