MAREK SARBA – PORTRET STAREGO KAPITANA PETERA
z dnia: 2020-07-16


Jak już się przekonaliście Marek Sarba w swojej malarskiej twórczości nie ograniczał się do scenerii morza 

Moim zdaniem to bardzo interesujący portrecista. Że obracał się wśród ludzi morza – stąd jego portrety to

przeważnie marynarze. Ulubionym modelem Marka był dużo starszy od niego  pracownik stoczni Harvey

(Pete) Pettijohn , po prostu Peter. Barwna historie życia. Będąc siedemnastoletnim (!) marynarzem na statkach

pływających w konwojach od początku II Wojny Swiatowej.   Miał szczęście - przeżył cały okres wojny światowej

i ani razu na zatopionym przez Niemców statku. A straty amerykańskiej floty handlowej  dostarczającej Sowietom

broń, amunicję, żywność, odzież, pojazdy były ogromne. Peter dzisiaj juz nie żyje ale jego wizerunki można

podziwiać na wielu obrazach Marka. Mistrz często wspomina jego postać – przyglądając się kopiom fotograficznym

wielu obrazów, które już  „poszły do ludzi”. .

Pamiętajcie o lifelinach i kamizelkach !

.

.

Żyjcie wiecznie !

Don Jorge

-------------------------------------------------------

Don Jorge

Tytul obrazu “The Window” /“Okno”   

,rozmiary obrazu 30 inches x 25 inches/ 76 cm x 64 cm,  technika olejna na plotnie lnianym.

/

Nastepna praca w ktorej moj przyjaciel Peter byl modelem. Na obrazie jest przedstawiony stary kapitan wewnatrz tawerny portowej patrzacy przez okno na ruch portowy wiedzac ze juz nigdy nie bedzie czescia tego zycia. 

Postac kapitana byla malowana w duzej czesci w pomieszczeniu rekreacyjnym stoczni uzywanym do przerw sniadaniowych oraz wypoczynku podczas pracy. Wnetrze a zwlaszcza okno jest czescia tawerny z terenow skansenu marynistycznego/muzeum morskiego Mystic Seaport w stanie Connecticut. Typowy ubior ktory Peter praktycznie uzywal do wszystkich obrazow z wyjatkiem czapki, ktora byla moja z lat zeglugi pod bandera Polska. Oczywiscie nierozlaczny “cigarette” w dloni.

Marek

 

 

Ten artykuł pochodzi ze strony:
JERZY KULIŃSKI - ŻEGLARZ MORSKI
Subiektywny Serwis Informacyjny
http://www.kulinski.navsim.pl

URL tego opowiadania:
http://www.kulinski.navsim.pl/art.php?id=3660