Marian Janaś dotrzymał obietnicy. Trochę to trwało, ale "lepiej później niż wcale - rzekła pewna babcia - przychodząc na dworzec 5 minut po odejsciu ostatniego pociągu". Najważniejsze, że jest tablica, że Marian o promesie nie zapomniał, że już wszyscy odwiedzający Helgoland zatrzymają się przy tablicy przypominającej wielkiego Polaka.
Dziękuję Marianowi !
Dziękuje też Czytelnikom za wywindowanie okienka na "miejsce zwyczajowo zajmowane". Utrwalamy sukces tu:
Żyjcie wiecznie !
Don Jorge
=====================================
Don Jorge
Narzekasz, że nikt Ci nie przysyła newsów to ja ośmielę się podesłać coś nieco spóźnionego. Nie wiem czy pamiętasz jak poinformowałem Cię kiedyś o zamiarze odsłonięcia tablicy pamiątkowej poświęconej generałowi Prądzyńskiemu na wyspie Helgoland. Prosiłeś wtedy, żeby ktoś przysłał Ci zdjęcie tej tablicy. Nie przypominam sobie żeby coś na ten temat było.
Tak się składa, że w maju już ubiiegłego roku brałem udział w rejsie na jachcie Copernicus. Odwiedziliśmy między innymi wyspę Helgoland. Pamiętałem o Twojej prośbie. Jedna z przyczyn, że tą wiadomość wysyłam dopiero teraz jest taka, że zdjęcia były robione tradycyjnym aparetam analogowym i dopiero niedawno w okresie świateczno - noworovznym zamieniłem je na wersję elektroniczną. Na zdjęciach oprócz tablicy i mnie rodowite mieszkanki Helgolandu.
Marian na schodach, na których wszycy się fotografujemy helgolandzkie kosiarki trawy
Pozdrawiam
Marian Janaś
PS. Ponieważ na zdjęciu jest trudno odczytać tekst, to przytaczam go w całości tylko w polskim brzmieniu:
NA TEJ WYSPIE 4 SIERPNIA 1850 R ZMARŁ I ZOSTAŁ POCHOWANY WIELKI POLSKI PATRIOTA DOWÓDCA I STRATEG UCZESTNIK WOJEN NAPOLEOŃSKICH I POWSTANIA NARODOWEGO 1830 - 1831WYBITNY INZYNIER, PROJEKTANT NOWYCH DRÓG WODNYCH GENERAŁ
IGNACY PRĄDZYŃSKI
przywódcą tego powstania.
Jego plany były genialne tylko prawdę mówiąc nikomu z naszych "wodzusiów" nie zależało na pokonaniu Rosji.
No ale to temat na inne forum.
Pozdrawiam.