Przekazuję wam pytanie Zbyszka Rembiewskiego - znanego moim Czytelnikom z słonowodnych wyczynów jachtu "Sloni". Powoli, powoli rośnie zainteresowanie dawnymi jachtami, które wyglądały jak.... jachty. Na Targach W&W obserwowałem też zinteresowanie hotessami, które wyglądały jak dziewczyny, a nie tobołki. A jachty na targach rzeczywiście miały wysokości stania i pięknie błyszczące żelkoty. Przyjdzie czas, że styliści powrócą do smukłych, proporcjonalnych linii. Stocznia, która w kraju pierwsza zrobi taki zwrot - nie odczuje kryzysu.
Klik rankingowy na stronie tytułowej.
Żyjcie wiecznie !
Don Jorge
=================================
Pleno titulo Jurku
Mam prośbę do Ciebie, dysponenta najbardziej nośnej strony www w polskim żeglarstwie. Gdy już przewalą się emocje potargowe, czy mógłbyś zamieścić pytanie do żeglarzy "Historyków", jaki to jest jacht i czy jest ktoś kto wie coś o żeglujących na nim.
Zdjęcie pochodzi ze zbiorów mojego ś.p. teścia Zbigniewa Kochanka i zostało zrobione gdzieś w połowie lat 50-tych na Zalewie Szczecińskim prawdopodobnie na podejściu do Wapnicy gdzie jego ojciec i wuj rybaczyli.
Zbyszek Rembiewski
SŁONI
__________________________________________
"News upgrade" od Norberta Zdrojewskiego z JK AZS Szczecin - to jest NADIR w tamtych latach
Jacht zatokowy zbudowany prawdopodobnie w Szwecji w 1906r. Przekazany do Klubu w 1949 roku dzięki dyrektorowi Szkoły Morskiej w Szczecinie, legendarnemu Konstantemu Maciejewiczowi.
Szybka 50 - tka skutecznie żeglowała w regatach i .... zmieniała nazwy zgodnie z duchem czasów - "EWA", "AURORA", "BIAŁY SŁÓŃ", "PRZODOWNIK" by wreszcie po 1956 roku przemianować się na obecnego "NADIRA". Wówczas to, pod koniec lat pięćdziesiątych, jacht został poważnie przebudowany (podniesiono burty, wykonano nową nadbudówkę, zwiększono zanurzenie, wyprostowano stewę dziobową, zmieniono takielunek) i przystosowany do żeglugi morskiej. Do dnia dzisiejszego pływa w Klubie.