No więc jest już po wszystkim. Nie ma co opisywać, kto gardłował, kto kogo wybierał, kogo skreślał, kto się załapał, a kto już poprzysięgł zemstę. Związek zastygł i tylko kręcić film "Struktura betonu". Związek Radziecki upadł nie dlatego, że ktoś go pokonał, tylko dlatego że zamarzająca w jego szczelinach woda powolutku rozsadzała beton ustroju aż do skutku. Że co ? Że nie wiadomo czy przypadkiem z deszczu pod rynnę? O, tego to nie wiem.
Oczywiście - Celtic nie wygrywa tylko dlatego, że Boruc przed meczem żegna się znakiem krzyża. Pan Bóg pomaga tylko tym, którzy się nie lenią. To do was kochani "liberatorzy". Nie marnujcie szans. Jeszcze trochę - ten wybór Prezesa to jest ten gwóźdź ....
Przepraszam, że nie ujawniam personalów naszego specjalnego wysłannika do sejmikowych kuluarów (na sali także siedział). Jeszcze nam sie przyda, nie moża go spalić.
Przyjrzyjcie się rankingowi - idzie nam jak Chocimskiej, na szczęscie w przeciwnym kierunku
Kamizelki i żyjcie wiecznie !
Don Jorge
_______________________________________
Don Jorge,
Sejmik PZŻ już odszedł w przeszłość. Mamy nowego - starego prezesa, który zdecydowanie pokonał nowego – starego kontrkandydata, tego samego od trzech kadencji. Niby nic się nie dzieje, ale …
Kuluary jak zawsze dostarczyły wielu ciekawych nowin. Jak już od jakiegoś czasu wiadomo, nie wszystkim podoba się polityka kierownictwa Związku. OZŻty są już podzielone na betonowe twierdze starego i na przyczółki nowego, które nieuchronnie kiedyś nadejdzie. Pytanie tylko kiedy? W kuluarach już mówiono o tym. Czy to oznacza zawalenie się struktur i upragnione bezpatencie? Może? Były głosy o tym, że należy odejść od obowiązkowych patentów na rzecz certyfikatów kompetencji.
W kuluarach mówiono też o bolączkach. Przedstawiciele kilku OZŻtów strasznie żalili się na to, że ledwo wiążą koniec z końcem. Padły obowiązkowe rejestracje i przeglądy, nadzieja na poprawę sytuacji finansowej. OZŻty płaczą, że opłatami za egzaminy muszą dzielić się z centralą i to w dodatku nie mogą spać spokojnie, bo nikt nie zna dnia ni godziny, kiedy ktoś dopatrzy się ustawicznego łamania prawa i … mogą być kłopoty.
Jaką widzą przyszłość dla siebie? Jedni, bardziej betonowi i mniej aktywni znajdują przyszłość w niezłomnym trwaniu przy pryncypiach. Inni, mniej betonowi i bardziej aktywni dostrzegli dla siebie szanse jak zawsze w zmianach w prawie. Myślą o wykorzystaniu prac nad projektem Ustawy o Sporcie, który przewiduje, że żeglarstwo ma być regulowane przez Ustawę o Żegludze Śródlądowej i w tym dostrzegają okazję do korzystnych zmian dla OZZtów. Z rozmów kuluarowych wiemy, że przedstawiciele kilku okręgów zapowiedzieli, iż będę dążyć do wykreślenia nieszczęśliwego dla nich zapisu o tym, że egzaminy na patenty przeprowadza polski związek sportowy i w jego miejsce chcą wprowadzić zapis o egzaminowaniu przez organizacje żeglarskie, tak jak to już zapisano w ustępie dotyczącym szkoleń. Słuchaliśmy o tym w kuluarach z niedowierzaniem, ale to fakt. Gdyby taki zapis pojawił się w ustawie, to mamy od ręki trzydzieści parę organizacji żeglarskich, każda nazywająca się Xxxx Okręgowy Związek Żeglarski. Każda posiada odpowiednich egzaminatorów, odpowiednie doświadczenie i możliwości egzaminacyjne. No i najważniejsze. Cały dochód z egzaminu jest przychodem organizacji żeglarskiej, która przeprowadziła egzamin. Zatem wracamy do sytuacji sprzed 2005 roku, choć w nowej sytuacji prawnej.
Czas pokaże na ile realny jest to pomysł. Wypowiedzi przedstawicieli kilku okręgów pozwalają przypuszczać, że po doświadczeniach z ostatnich 4 lat, niektóre okręgi poważnie myślą o tym, aby całe konfitury zostawały u nich. Pieniędzy wpływa mniej, wiec po co jeszcze się nimi dzielić? Wtedy może się okazać, że cały egzaminacyjny monopol PZŻ, ustanowiony prawem kaduka rozpadł się nie na skutek działań "liberatorów", ale na skutek niezadowolenia samych działaczy związkowych.
H29
Kompletne bzdury. Okregowe zwiazki zawsze egzaminowały i dlaczego miało bty to być niezgodne z prawem Przeciez to ten sam zwiazek, tyle tylko ze są to oddziały w terenie. Takie bzdury sa rozpowszechniane przez tych, którzy tylko potrafia krzyczec i nic wiecej. Do nauki by sie wzieli to wtedy zadawali by te egzaminy, a tylko walcza o zniesienie patentów i oczerniają zwiazek, który od 80 lat działa dla dobra zeglarzy.
Prosze opublikowac nazwisko tego infromatora.
Doradzam przeczytać po pierwsze statut własnego związku - tam nie ma żadnych "oddziałów w terenie" zapisanych :-) Po drugie proponuje poczytać ustawę o kulturze fizycznej - tam jest napisane kto może egzaminować...
"oczerniają zwiazek, który od 80 lat działa dla dobra zeglarzy."
Tak - szczególnie o to dobro walczył jak proponował wysokość opłaty za egzamin 800 zł...
"Tak - szczególnie o to dobro walczył jak proponował wysokość opłaty za egzamin 800 zł... "
lub jego inspektorzy za wypisanie WWRJ-ki chcieli także 800 zł ...
Może zrobimy tutaj ranking opłat za tzw "przeglądy" wykonaywane wówczas przez tzw "inspektorów" PZZ ?
Pzdr
Kocur
A co do rewelacji Pana Jana Bez Nazwiska szkoda nawet słów. Nie dość,że anonim to jeszcze ignorant. I to w sprawie własnego Związku podobno Żeglarskiego.
Ale nie piszcie że Zwiazek nic nie zrobił. Wydał komikso-podręcznik, ponoć nawet bardzo dobry. Tylko wydał go w 200 egzemplarzach :D taka sobie kpina. Wielki Ogólnopolski Zwiazek Żeglarski dysponujący wielkim budżetem, w tym państwową dotacją dla swoich 2.000.000 żeglarzy wydał 200 szt książeczek.
ksiazeczkis ą nie do zdobycia, załatwia się je po układach. O ile ktoś ma tam na górze w PZŻ. Co pozatym zrobił PZŻ dla swoich żeglarzy w ciągu ostatnich powiedzmy 10 lat? Nic. Całkowicie zupełnie nic! Jak jest tu jakiś Stary Zasłużony Żeglarz Broniący Starego Dobrego Związku to niech poda przykład jakiegokolwiek działania na rzecz żeglarzy w przeciągu ostatnich 10 lat.
W udokumentowanym przypadku M. nawet się na jacht osobiście pofatygował. Co przecież nie zawsze miało miejsce...
Jak ranking, to ranking - kto da więcej?
;-/
Ahoj
Jaromir
A można prosić o przykłady tego działania?
Panie Janie,
Po pierwsze - występuje Pan tu anonimowo, a to jest nie tylko mało eleganckie, ale i "regulaminowo" (patrz strona tytułowa) zabronione. To, ze nie wyciąłem Pańskiego komentarza zawdzięcza Pan mojemu dobremu humorowi od rana (piękna pogoda) oraz chęci pokazania Czytelnikom jak prezentuje się typowy obrońca Chocimskiej.
Po drugie - ani mi się śni dekonspirować "specjalnego wysłannika".
A po trzecie - nie jest nim Tomasz Janiszewski :-)
Jerzy Kuliński
Szanowny Panie Janie!
Z ubolewaniem stwierdzam, ze jest Pan mocno nie w kursie wydarzeń ostatnich kilku-kilkunastu miesięcy. Otóż Rzecznik Praw Obywatelskich RP, Pan dr Janusz Kochanowski przez swego przedstawiciela PUBLICZNIE ZWRÓCIŁ UWAGĘ Ministrowi Sportu na FAKTY godzenia w konstytucyjne swobody obywateli Polski w obszarze obowiązujacego w praktyce prawa dotyczącego ŻEGLARSTWA. O ile wiem, z treścią owych zastrzeżeń - wniesionych przez niebylejakiego fachowca - można zapoznać się - o ile się nie mylę w stosownym urzędzie (wystąpienie ma charalkter jawny), do czego Pana serdecznie zachęcam ZANIM ponownie skompromituje się Pan nieprzemyślanym i nacechowanym negatywnymi emocjami wystąpieniem.
Koledzy, których Pan tu na forum spotyka, są posiadaczmi stopni żeglarskich (polskichi zagranicznych) od sternika w górę - jest kilku kapitanów też. Proszę więc im nie zarzucać nieznajomosci tematu żeglowania - to Pan powinien sie błyskawicznie douczyc kto jest dzis kim w polskim jachtingu. To, że wchodzi Pan na stronę kpt. Jerzego Kulińskiego świadczy, że wie Pan, kto naprawdę jest dla polskich żeglarzy ważny. I niech Pan nie pisze o działaniu związku na rzecz dobra żeglarzy - to już od co najmniej od 15 lat nieaktualne... :-)
Łączę stosowne wyrazy
Jerzy Klawiński
Wysłannikowi włosy jakby trochę posiwiały i koszulka z hasłem wyblakła
ale to przecież nikt inny tylko Pan Tomasz Janiszewski. Po co ta zabawa w konspirację skoro Pan Janiszewski występował na sejmiku jawnie na prawach gościa.
Jego sprawozdanie z rozmów (tajnych) zawiera nieścisłości jeżeli chodzi o funkcjonowanie związku, wnioskuję za tym, że albo miał słabych informatorów albo nie wszystko zapamiętał.
Pozdrawiam
Z Jankowski
Owszem, byłem obecny na sali - ale z treści newsa wnioskuję że nie byłem osamotniony :-) Widać nie tylko mi nie podobała się polityka Związku, i nie tylko ja pragnałem poznać ją u samych źródeł i przekazać innym to co na widziałem i słyszałem.
Don Jorge ani ktokolwiek inny nie udzielał mi "akredytacji" - nikogo nie reprezentowałem, nawet mój macierzysty klub ŻKT PTTK "Rejsy" (z wyjątkiem obecnego na sali Kapitana udzielającego się w jednych z "ciał" Związkowych) mało interesuje się tym co dzieje się na sejmikach.
Ale skoru już zostałem wywołany do tablicy - skorzystam ze sposobności, i podzielę się kilkoma osobistymi spostrzeżeniami:
- przedstawiciel "Okręgu" suwalskiego napiętnował działalność RPO, skarżącego łamanie praw obywatelskich przez przepisy ustanowione pod dyktat PZŻ;
- przedstawiciel "Okręgu" łódzkiego domagał aby "wierchuszka" PZŻ przypomniała władzom państwowym, że głos "ogólnopolskiej organiacji żeglarskiej o 85-letniej tradycji powinien mieć większą wagę niż głos "jakiegoś tam Bryfoka";
- i wreszcie coś pozytywnego: jeden z delegatów żądał wyjaśnienia sprawy zarejestrowanych w PZŻ w charakterze jachtów, jak to ujął "barów na wodzie" (a nie jak to glosiła robocza wersja sprawozdania ZNT PZŻ "jednostek które utraciły cechy jachtów żaglowych", których w istocie nigdy nie miały).
Ale żeby nie było tak różowo - zapoznałem się też (dzięki uprzejmości bardzo niegdyś aktywnego na tej witrynie kpt. Krzysia) z oficjalną wersją Sprawozdania PZŻ na Sejmik, które było pieczołowicie ukrywane do ostatniej chwili. Już od pierwszych stron, a szczególnie w części napisanej w imieniu Koła Seniorów PZŻ szermuje się tam tezami jakoby wszelkie działania liberalizacyjne, jakich dokonano w przełomowym roku 2007 były łamaniem prawa. Zarówno zarządzenie porządkowe Dyrektorów UM znoszące przymusowe inspekcje na jachtach morskich do 15m długości nie służących do celów zarobkowych, jak i sankcjonujące ten przepis ministerialne rozporządzenie określa się bez ogródek mianem... bezprawia(!). Tak samo za bezprawne uważa się zniesienie przymusu tzw. przeglądów technicznych na śródlądziu, oraz zniesienie obowiązku posiadania uprawnień do prowadzenia jachtów do 7,5m dlugości. Bez jakiegokolwiek rzeczowego uzasadnienia, bo tak napisano w sprawozdaniu i już! Może warto by nagłośnić sprawę szerzej (na pewno niejeden egzemplarz niebieskiej "książeczki" trafił już w "niepowołane" ręce) i surowo rozliczyć autorów tych kłamstw? Stetryczały wiek ochroni ich pewnie przed odpowiedzialnością karną - ale moralną już nie.
Tomek Janiszewski
Tomasz Janiszewski:
Już od pierwszych stron, a szczególnie w części napisanej w imieniu Koła Seniorów PZŻ szermuje się tam tezami jakoby wszelkie działania liberalizacyjne, jakich dokonano w przełomowym roku 2007 były łamaniem prawa.
Jakie to szczęście, że mamy organ który jest kompetentny likwidować zagrożenia spowodowane pomyłkami i nielegalnym działaniem Sejmu RP. Muszę zaraz pójść i w podzięce zapalić święcę oraz ogarek.
Hasip
News z 25 marca o inspektorze Wojciechu Smolińskim odebrałem:
w jawnej witrynie, w jawny sposób, o jawnych osobach.
Jerzy,
niestety już news z 30 marca jest:
o nie jawnym działaniu związku,
w opinii nie jawnego wysłannika,
skomentowany przez nie jawnego „Jana od Bzdur”.
Tomku proszę o podanie nazwisk;
- przedstawiciela "Okręgu" suwalskiego piętnującego działalność RPO…,
- przedstawiciela "Okręgu" łódzkiego od …"jakiegoś tam Bryfoka”…,
- delegata żądającego wyjaśnienia sprawy ..."barów na wodzie"…,
- autora … części napisanej w imieniu Koła Seniorów PZŻ… .
Uzasadniać?
Drugi, trzeci rząd za panami Durejko, Kaczmarkiem, Stosio, Smoliński itd.
(wybór nazwisk przypadkowy, a kolejność alfabetyczna),
będący ich wyborcami i oparciem, powinien być znany i rozpoznawalny…
ws
Przykro mi, ale nazwisk prelegentów nie zapamiętałem. Nie przygotowałem się "profesjonalnie", np nagrywając przebieg Sejmiku na dyktafonie. Prelegenci na ogół przedstawiają się na początku wystąpienia - a gdy usłyszy się coś interesującego, można już nie pamiętać kto to był. Co innego gdy przemawia znana osobistość, taka jak wyżej wymienieni "panowie z pierwszego rzędu" - tych od początku słucha się z uwagą, i łatwo jest potem powiązać wygłoszoną tezę z konkretną osobą.
Na szczęście sprawozdanie na Sejmik powinno się zachować. A tam są wymienieni z imienia i nazwiska tzw. "Seniorzy" ponoszący odpowiedzialność za materiały sygnowane przez ich "Koło".
Ale żeby nikt na mnie nie naskoczył, tylko tak mi się wydaje, pewności nie mam.
Maciek
"...z Walnego Zebrania należy robić sprawozdanie w którym są zawarte m.in wszystkie wypowiedzi, wnioski, zapytania itp?
Ale żeby nikt na mnie nie naskoczył, tylko tak mi się wydaje, pewności nie mam."
Nie umiem wkleić linka więc jak się nie uda, to wklejcie do przeglądarki i zobaczcie datę newsa, a następnie spojrzyjcie w kalendarz: http://www.pya.org.pl/pzz/page.php?action=aktualnosci&id=3081