MARTA SZIŁAJTIS OBIEGŁO OPŁYNĘŁA ŚWIAT
Nasz londyński współpracownik - kpt. Jerzy Knabe melduje z radością. Dołączam moje gratulacje i wyrazy uznania. Jurkowi dziękuję!
Żyjcie wiecznie !
Don Jorge
===========================
Don Jorge,
Bądź pierwszy z wiadomością! Zaraz się zacznie szum.
Dzisiaj 21 kwietnia 2009 około godziny 01:30 w nocy czasu polskiego a według czasu miejscowego wczoraj o godz. 19:00 Marta Szilajtis Obiegło zakończyła szczęśliwie swój rejs dookoła świata na jachcie ANIA (Mantra 28) w porcie El Morto De Barcelona, w Wenezueli.
GRATULACJE !!!
JureK MMIX
b
Panowie, do roboty! Pod obcas ją i flekujemy!
Czyżby wszyscy zdobywcy Oceanów Zegrzyńskich zmęczyli się flekowaniem Aśki Pajkowskiej?
Nie będzie byle małolata pluć nam w flasz! Pod obcas! Sprawdzić wszystkie porty, wziąć na spytki dostawców wody, paliwa, gumy do żucia. Do roboty!
Pozdrawiam
Janusz Zbierajewski
PS. Marta, gratuluję! Well done!
>Już godzina minęła, a jeszcze nikt nie zaczął Marty gnoić???
Ja już dawno zgnoiłem Marte na manewrówce. Nawet użyłem słów, których nie powstydziłaby się tłusta szowinistyczna męska świnia, czego się do dziś wstydzę. Słów znaczy, bo gnojenia nie. Jak widać nie poszło w las :-)
Lączę serdeczne gratulacje!
Krzysztof Bieńkowski
Oczywiście żartuję, ale... szkoda że się jakaś telewizornia nie skusiła na wyjazd do Wenezueli.
Marta jesteś wielka!
Oczywiście żartuję, ale... szkoda że się jakaś telewizornia nie skusiła na wyjazd do Wenezueli.
Marta jesteś wielka!
Pozdrawiam
Marek Grzywa
No niezle
Jeżeli trzeba było gnoic to znaczy że gnojącemu zabrakło po prostu autorytetu... : )
Chyba ze ma się do czynienia z osobnikiem małorozumnym... ale przecież tak tutaj nie było..
Wiec ....brawo gnojący instuktorzy i egzaminatorzy.... a niech wam sie wydaje ze macie dobry wpływ na ludzi i ich umiejętności( to takie treposkie) jeszcze raz brawo.... : )
Ach MARTA, MARTA jesteś wspaniała i ...śliczna..
>Jeżeli trzeba było gnoic to znaczy że gnojącemu zabrakło po prostu autorytetu... : )
Fakt! Autorytet rośnie w miarę zjadania kolejnych kursantow (najbardziej lubie breloczki z wątroby i białko z oczu. Najlepiej smakuje na tostach...)
A, że instruktorzy są zakałą żeglarstwa polskiego to też fakt...
Lączę pozdrowienia
Krzysztof "Stary Trep" Bieńkowski
---------------------
www.dpz.info.pl
Marta, oby Was było więcej. To i Starych Trepów ubędzie:)
www.dpz.info.pl
Dla Marty wyrazy najwyższego uznania.
Pozdrawienia.
Edek
Pozdrawiam
Don Jorge chyba specjalnie nie użył tego słowa: samotnie, ale ja to powiem, bo w moim sercu ja ten rejs uznaje za samotny i podziwiam, i ja też tak chcę, i rzucam studia...:P
Marcinie,
Niestety masz rację :-(
Żyj wiecznie !
Don Jorge
GRATULUJĘ I JESTEM PEŁEN PODZIWU!
Robert
Co do rejsów 'samotnych', 'non-stop', 'dookoła swiata', 'na rekord' etc. organizowanych przez Pana Armińskiego to zdaje się, że wyrobiłem już sobie zdanie.
Panie Kubo
Czy Pan czasem po staropolsku nie szyka dziury w całym????
MARTA EXTRA JEST I BASTA
pozdro
P.S. Zyczę wiecej jasnego spojrzenia na świat i ludzi
O ile dobrze pamiętam, to nie mial być rejs non-stop. Do Andrzeja Urbańczyka w jego rejsie po wielkim kółku, przylatywala żona i robili sobie wspólny urlop przed rozpoczęciem kolejnego etapu.
W przypadku Marty, można jedynie snuć rozważania, dlaczego na postojach nie towarzyszył jej tłumek wielbicieli. Widocznie wszyscy wolą siedzieć w kapciach przed kompem...
Łączę pozdrowienia
Krzysztof Bieńkowski
www.dpz.info.pl
Dla wszystkich jest chyba oczywiste, że obie Panie dokonały wielkiego wyczynu żeglarskiego, znaczącego w dotychczasowej hiostorii polskiego żeglarstwa. Czy można mieć do nich pretensję, że aby zrealizować swoje marzenia musiały, być może, zgodzić się na warunki stawiane przez sponsora?
Powszechnie wiadomo, jak sądzę, że jedna z tych Mantr była budowana dla Nataszy Caban. Jednak ta nie zgodziła się na koncepcję p. Armińskiego i zaczęła szukać innych możliwości realizacji własnej wizji rejsu dookoła świata. Jak to mówi mój przyjaciel Romek Kwiatkowski - "spuściła go po nożu" - a niekiedy potrafi bardzo ostro nazwać rzeczy po imieniu....
Głównym zadaniem Marty w jej rejsie było prześcignięcie Nataszy i odebranie jej tytułu "najmłodszej polskiej żeglarki w rejsie dookoła świata". W momencie startu Marty Natasza mogła zrezygnować ze swojej wizji rejsu, popłynąć bez zatrzymywania się i pierwsza ukończyć rejs. Nie dała się wciągnąć do takiego "ściganctwa" i dalej realizuje współpracę z fundacją Anny Dymnej "Pomimo wszystko".
Wydaje mi się, że był to ważny sprawdzian charakteru Nataszy - płyńcie sobie, bijcie rekordy, a ja mam inną wizję swojego rejsu, inną wizję żeglarstwa.
Dla mnie bliższe jest żeglarstwo reprezentowane przez Nataszę - i to wcale nie dlatego, że w Ustce stawiała pierwsze kroki w żeglarskiej karierze i nazwa mojego miasta widnieje na rufie Jej jachtu.
Pozdrowienia z Ustki
Edward Zając
Podziwiam Martę, podziwiam Asię i podziwiam Nataszę. Pierwszym dwóm gratuluję wieliego wyczynu, a Nataszy, mam nadzieję, że będe gratulował. Ci co tam coś sobie dziamolą pod nosem, zazwyczaj ograniczają swą aktywność do dziamolenia.
Wydaje mi się, że był to ważny sprawdzian charakteru Nataszy - płyńcie sobie, bijcie rekordy, a ja mam inną wizję swojego rejsu, inną wizję żeglarstwa.
Zgadzam sie z tą tezą. Nie ważne kto pierwszy, kto drugi, sam wyczyn jest juz wart pochylenia czoła przed kimś kto go dokonał. Ja mam takie powiedzienie "mogę być drugi". Wprawdzie uzywam go zartoblie w innych sytuacjach, ale tu też jak najbardziej pasuje :)
Zerwana kotwica i awaria silnika... a co robiły w tym czasie Panie Kapitan ? "Reszta jest milczeniem" i nie mnie to rozstrzygać, tym bardziej, że obie Panie mają wiele mil pozostawionych w kilwateracdh na morzach i oceanach. Wspomniana Magda Makowska również ma niemałe osiągnięcia http://www.sekcjamorskaykp.pl/baltic/Nasz-Kapitan.php. Nie wiem Don Jorge czy przedłużona Gedania to już TIR ale dowodzenie na rejsie z kilkunastoma osobami na pokładzie wymaga doświadczenia. Z Magdą pływałem na wspomnianej Gedanii kiedy legitymowała się patentem st. j. i miała lat naście. Szacunek dla płci pięknej
silnych wiatrów,
Andrzej "dziadek" Nowak
W tytule i w newsie podajesz trzy razy nazwisko Marty i trzy razy źle.
Wiem, jak się Marta nazywa, ale nie podpowiem. Sam sobie sprawdź!
Bądź chlujem, a nie niechlujem! PAC!
Kuliński! Siadł i wstydził się!
Janusz Zbierajewski
Dostojny Brutalu,
Żeby tak od razu, bez ostrzeżenia - po pysku ? Rzeczywiście - powinno być MARTA SZIŁAJTIS - OBIEGŁO. Marta ma jednak trudne nazwisko - nie takie jak Zbierajewski czy Kuliński.
Przepraszam.
A co do owych 3 dni - to czy Ty mnie podejrzewasz, że ja przez 3 dni przyglądam się wiszącemu już newsowi ? Powiesiłem, wisi, Wy czytacie, a ja wróciłem do swojej roboty.
Żyjcie wiecznie !
Don Jorge