Kmdr por. Grzegorz Goryński rzecznik prasowy komendanta Morskiego Oddziału Straży Granicznej im. płk. Karola Bacza w Gdańsku przed chwilą przysłał mi wstydliwą wiadomość - skipper jachtu wychodzacego w morze był po prostu ... pijany. To się niestety wpisuje w sytuacje na drogach. Wczoraj policja zatrzymała na drogach tylu trunkowych, że dało by się z nich sformować pułk piechoty. Zginęło prawie 60 osób.
Wieszam ten news zawstydzony.
Żyjcie wiecznie !
Don Jorge
=============================
„Kalispera” na mieliźnie
Do niecodziennego zdarzenia doszło dziś (4 maja 2009) w łebskim porcie. 45 letni Maciej M. z Rybnika prowadzący jacht s/y „Kalispera” z 7 osobami na pokładzie w główkach portu wszedł na mieliznę. Przybyły na miejsce zdarzenia patrol funkcjonariuszy Morskiego Oddziału Straży Granicznej z miejscowej Placówki SG i policjantów z Komisariatu Policji stwierdził, że Maciej M. jest pod wpływem alkoholu.
Kapitan zgłosił do Placówki Straży Granicznej w Łebie zamiar wyjścia jachtu s/y „Kalispera” z 8 Polakami na pokładzie w rejs na Bornholm. Otrzymał na to zgodę. Niestety w główkach portu osiadł na mieliźnie. Na pomoc przyszła mu załoga jednostki „Huragan” ratownictwa morskiego i ściągnęła jacht do portu. Po udanej akcji służby SAR, bosman dyżurny wezwał patrol, aby przeprowadził standardowe badanie kapitana tej jednostki na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Przybyli funkcjonariusze z Straży Granicznej i Policji stwierdzili, że kapitan jachtu Maciej M. ma 0,48 mg/l (ok. 0.96 promila) alkoholu, przy tendencji wzrostowej. W trzecim badaniu miał on już 0,57 mg/l (ok. 1.14 promila). Jacht zajęto, a dalsze czynności procesowe realizowali będą już jutro policjanci po wytrzeźwieniu kapitana.
Za prowadzenie jednostki w ruch morskim grozi kara pozbawienia wolności do lat 2.
Kmdr por. Grzegorz Goryński.
_______________________