PAMIĘĆ O KAPITANIE MAMERCIE STANKIEWICZU

Dorotka Ceranka pyta i prosi o radę, a ja - po prostu tego nie wiem. Liczę natomiast, że ktoś z Czytelników okienka będzie wiedział, podpowie, a może i sam naciśnie odpowiedni klawisz. Sprawa należy do honorowych. Ela Isakiewicz twierdzi, że patriotyzm to jest pamięć.

Kamizelki i żyjcie wiecznie !

Don Jorge

_____________________________

Jurku,
Dwa lata temu byłam razem z Jurkiem Knabe w Hartpool, gdzie na cmentarzu pochowany jest kapitan Mamert Stankiewicz.
Opiekę nad grobem sprawuje Yacht Klub Polski Londyn, a właściwie kapitan Jerzy Knabe, który dobrowolnie przejął ten obowiązek przed czterema laty od Stowarzyszenia Oficerów Polskiej Marynarki Handlowej w Londynie. Stowarzyszenie dbało o miejsce pochówku Kapitana przez cały okres powojenny, ale upływ czasu czynił to zadanie coraz trudniejszym...

Grób kilka lat temu został odnowiony, ale:
- na tablicy znajdują się błędy (brak polskich Ł i w rzymskim listopadzie zamiast I mamy 1 - X1)
- środek wysypany jest biało-czerwonym żwirkiem, wyblakłym i trudnym do utrzymania w czystości.

Jednym słowem - przydałoby się odnowienie pomnika (nowa tablica i płyta)! A okazja jest szczególna - tym roku w listopadzie mija 70 lat od zatonięcia m/s "Piłsudski" i śmierci Kapitana.

Myślę, że o kwestię finansową przedsięwzięcia nie trzeba się obawiać - o szczodrości żeglarzy jestem przekonana. Ale potrzebna jest koordynacja i formalizacja prac - zgoda rodziny, jakieś pozwolenie na zbieranie pieniędzy, wykonanie prac w Anglii. W lutym br. zwróciłam się o pomoc do Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych - myślałam, że może pomogą - nie odpowiedzieli.

W zeszłym roku, na Wszystkich Świętych i 11 Listopada, wraz z grupą znajomych wysłam do Anglii wieniec i znicze, ale nagrobek to większa sprawa ;-)

Masz Jurku pomysł, kogo zainteresować, poprosić o pomoc? Kto ma obowiązek dbać o groby Bohaterów? Jak to organizować? Co o tym myślisz?

Pozdrawiam serdecznie -
Dorotka.

____________________________________

Nowy etap rankingu  i znowu zostaliśmy w blokach startowych :-(  

Komentarze
Brak komentarzy do artykułu