POZWÓLMY ODCHOWAĆ MALEŃSTWA

Szymon Bzoma ma prośbę. Akurat żeglarzy to ona dotyczy w mniejszym stopniu z bardzo prozaicznego powodu - nas interesuje "gdzie jest naprawdę głęboko". A ptaki na jachty nie zwracają większej uwagi. Sam się o tym przekonałem przepływając Jeziorem Druzno. Siedzi taki na kołku, bliziutko burty, przekrzywia głowę i coś tam sobie mamrocze pod dziobem. Może dlatego, że wie, że u mnie w ogrodzie funkcjonuje prawdziwy "ptasi raj".
Szymonowi dziękuję.
Żyjcie wiecznie !
Don Jorge

=================================
Apel o poszanowanie przyrody
Witam Don Jorge,
Korzystając z uprzejmości gospodarza SSI - ponawiam swój ubiegłoroczny apel:
Od kilku lat bazując na społecznym zaangażowaniu wielu osób, jako stowarzyszenie Grupa Badawcza Ptaków Wodnych KULING, prowadzimy działania, których celem jest ochrona najcenniejszych rezerwatów przyrody na wybrzeżu Zatoki Gdańskiej. Obecnie trwa sezon lęgowy ptaków i bez wątpienia, unikalnym miejscem na całym naszym wybrzeżu jest „Mewia Łacha” położona w ujściu przekopu Wisły. W bieżącym roku na jednej z piaszczystych wysp gnieździ się już ok. 300 par rybitw z trzech gatunków – a liczymy na więcej. Dla rybitw czubatych jest to jedyne miejsce lęgów w całej Polsce.

Pelikany na Ujsciu Przekopu (Kuling)

Zbliżają się upalne dni czerwcowe (oby), potem wakacje. Staramy się pilnować tych ptaków dzień i noc, mamy już własny sprzęt pływający i skutecznie reagujemy na zagrożenia. Niemniej chciałbym przypomnieć braci żeglarskiej o tym, że „dzikie” miejsca mają swój urok nie tylko dla nas, ale też dla spychanej w coraz mniej dostępne rejony, dzikiej przyrody. Uszanujmy to - wystarczy przestrzegać nie podpływać do brzegu w rejonach rezerwatów, by ptaki w spokoju odchowały pisklęta. Podobnie jak w ujściu przekopu Wisły omijane powinny być łachy w rejonie Ujścia Redy.

Zainteresowanych odsyłam na stronę www.kuling.org.pl , gdzie w dziale „Mewia Łacha” są zdjęcia i opisy tego co robimy i po co. Zapraszam.

Szymon Bzoma
KULING
===============

tu klikamy Braciom Mniejszym :-)

Komentarze
Brak komentarzy do artykułu