NIEZALEŻNY HUFIEC HARCERSKI W SZWECJI

Mamy kolejny news Zbigniewa Fabera ze Sztokholmu. Aby zobaczyć zdjęcia s/y “Bubulolki" musicie zajrzeć do newsa z dnia 21 maja 09. Czytając korespondencje o Niezależnym Hufcu zastanawiam się czy tu chodzi o podkreślenie niezależności od władz harcerstwa w Polsce.
Zyjcie wiecznie !
Don Jorge

========================
Szanowny Don Jorge, Drodzy Czytelnicy SSI!
Korzystajac z uprzejmosci Gospodarza tej zacnej strony, chcialem w imieniu Harcerskiego Osrodka Szkierowo-Morskiego dzialajacego w ramach Niezaleznego Hufca Harcerstwa Polskiego “LS Kaszuby” w Szwecji poinformowac Was, iz 6 czerwca br. Odbylo sie 8 juz Otwarcie Sezomu Nawigacyjnego w naszej macierzystej bazie , tj. porcie FBK w Varberg, ktory polozony jest w Sztokholmie nad jeziorem Malaren. Dokladniejsze informacje oraz zdjecia ze spotkania znalesc mozna na naszej stronie internetowej www.nhhp.se , do obejrzenia ktorej serdecznie zapraszam. Zanim jednak to nastapilo wykorzystalismy piekna pogode, ktora niezbyt czesto u nas sie zdarza. Podobnie jak Wy, my rowniez “przewietrzylismy” nasze zagle, organizujac kolejny juz biwak zeglarski, w ktorym wzielo udzial ponad 70 adeptow sztuki zeglarskiej.

Jak widac , Neptun byl nam nad wyraz laskawy zsylajac przepiekna pogode i… lagodne wiatry. Przedstawiony obrazek to kontynuacja cyklu szkolen zaplanowanych ponad 8 lat temu, a majacych m.in. na celu popularyzacje idei zeglarstwa, tradycji, zwyczajow i wiezi, jaka sie rodzi podczas wspolnych rejsow. To rowniez szkolenia na patenty, ktore mimo iz nie s a o b o w I a z k o w e, skupiaja duza grupe ludzi, chetnych do poszerzania swojej wiedzy. HOSM nie korzysta z zadnych dotacji finansowych, ale krag Dobrych Ludzi jest tak duzy, ze mozemy w pelni realizowac nasze zeglarskie pomysly. Czujemy wielkie moralne wsparcie srodowiska polonijnego oraz Szwedzkiego Zwiazku Zeglarskiego (SBU), ktory stoi na strazy n a s z y c h I n t e r e s o w podnaszac wieki krzyk, gdy ktos probuje zabrac nam (zeglarzom) chocby jedna przyslowiawa boje, nalozyc podatki , lub probowac skomplikowac i tak juz skomplikowane zycie. Dobrze plywa – kto duzo plywa, a dobrze znaczy rowniez b e z p I e c z n I e I to zdaje sie byc glownym celem SBU. Na 9 milionow obywateli – w czasach kiedy byl obowiazek rejestracji lodek (juz od wielu lat go nie ma, bo niby po co?) - zarejestrowanych w Szwecji bylo ponad 2 miliony lodek!!! Jak myslicie, ile bylo powaznych wypadkow? Mozna je liczyc na przyslowiowych palcach… Wedlug oficjalnych danych, kazdego roku w podrozy dookola swiata znajduje sie okolo 50-55 lodek pod szwedzka bandera, jedni wracaja, drudzy wyplywaja I tak zeglarskie kolo sie toczy.Ludzie sie ucza i spelniaja swoje zyciowe marzenia, w tym rowniez my. Ponad 40 osob zdobylo patent zwany “ Forarintyg” bedacy polskim odpowiednikiem zeglarza i sternika jachtowego oraz motorowodnego (w kompetencjach nautycznych), a 9 osob patent bedacy polskim odpowiednikiem dawnego “Jachtowego Kapitana Zeglugi Baltyckiej” zwanym tu “Kustskeppare”. Kilka tysiecy mil za rufa, porty Polski, Danii czy Finlandii stanely przed nami otworem ,glowki portu Kolobrzeg goscily naszego instruktora Grzesia Rozika, ktory kajakim przeplynal ze Szwecji do Polski przez Baltyk, “ Baltic Sail”, “Sail Pommern”, czy “The Tall Ships Races” byly naszym “domem” I wiara, ze to dopier poczatek.

Niestety Don Jorge, nie doczekalem sie odpowiedzi na zadane w poprzedniej korespondencji pytanie dot. “Bubulolki” (kiedys Wam powiem, dlaczego ma taka smieszna I dziwna nazwe). Łódkę “malenką” widzieliściu już w momencie wodowania i teraz pozwole sobie udzielic odpowiedzi na zadane wczesniej pytanie: jaki patent potrzebuje skipper/kapitan, aby moc legalnie prowadzic taki jacht bez ograniczen? Popatrzcie uwaznie na zdjecie (news 21.05.09)

Wygrali Ci, ktorzy odpowiedzieli, iz    ż a d n e g o   p a t e n t u    n I e   p o t r z e b a, a jedynie doswiadczenie zeglarskie, wiedze i oczywiscie “odrobine oleju “ w glowie. Nie wspomne o samej lodce, bo to oczywiste. Powyzsza lodka, mimo iz ma 13,85 m dlugosci, nie przekracza jednak 4 m szerokosci i fakt ten zwalnia skippera od obowiazku posiadania patentu. Czy jednak zwalnia go od poczucia odpowiedzialnosci I obowiazku? O tym byc moze innym razem.

Szanowni Czytelnicy SSI, Drogi Don Jorge!
Wszyscy rozpoczelismy kolejny sezon nawigacyjny i jesli pozwolicie, to chcialbym zyczyc Wam wszystkim , zawsze pomyslnych wiatrow w drodze do Waszych wymarzonych portow i przyslowiowej stopy wody pod kilem, a harcerskim jachtom Hufca Kaszuby spotkania z Wami w jakims porcie, pod nasza bialo-czerwona , ktora my nosimy zawsze pod prawym salingiem !

Zanim pożegnam sie z Wami naszym zawolaniem, przedstawiam zdjecie sprzed kilku lat, ktore powinno Cię Don Jorge usatysfakcjonowac, przedstawiajace dzieci Hufca Kaszuby podczas kolejnych szkolen, tym razem z bezpieczenstwa, pt. “ no to wysiadamy z lodeczek I plyniemy do ladu”, aby poznaly na wlasnej skorze, jakie niebezpieczenstwa moze niesc woda, gdzy nie ma sie “oleju” w glowie, a wlasciwie kamizelki.

Bierzcie przyklad z dzieci I ZAWSZE W KAMIZELKACH !
Zyjcie wiecznie i duzo plywajcie
Pozdrawiam!
Zbyszek Faber /HOSM/
Sztokholm

_____________

tu klik rankingowy




Komentarze
Brak komentarzy do artykułu