Dyrektywa to opisuje, ale ludzie prawnych dokumentów studiować nie lubią. To coś podobnergo do kłopotów z lekturami szkolnymi (zwłaszcza Orzeszkowa, Nałkowska, Dąbrowska..) Stąd takie powodzenie "bryków". Streszczenie akcji, charakterystyka postaci, morał finalny... koniec kropka. Tomasz Piasecki ma dla Was kolejny "bryk". Przy okazji kilka nowości.
Zanim udziele mu głosu - wracam na sekundę do lektur - k o n i e c z n i e przeczytajcie FARAONA. Nie wazne, że czytaliście kiedyś w szkonych czasach. Przeczytajcie TERAZ. Nieprawdopodobne skojarzenia.
Żyjcie wiecznie !
Don Jorge
poproszę o klik uznania dla Tomka
================================
Drogi Jerzy !
Pytano mnie już parokrotnie, co z łódkami budowanymi amatorsko, w związku z dyrektywą UE.Może uznasz, że to ma jakiś sens, dlatego, w załączeniu przesyłam Ci odpowiedni fragment dyrektywy z komentarzem. Napisałem wprawdzie do "Jachtingu" w tej sprawie kilka słów, ale jest to naprawdę tylko parę słów, wtrąconych do tekstu o instalacjach zęzowych. A oprócz tego - Ty masz inne audytorium.Są to wprawdzie dwa zdania postanowień - ale opatrzone dwoma bitymi stronami komentarza, który chyba jest interesujący i tłumaczy wszystko ab ovo.
Bądź zawsze zdrów !
Tomek
PS. Sprawa techniczna: tekst jest wytłuszczony, ale można go łatwo zmienić na cienki, raczej się nie posypie.
T.
===================================================
DIRECTIVE 94/25/CE du 16 Juin 1994 SUR LES BATEAUX DE PLAISANCE
DYREKTYWA 94/25/CE z 16 czerwca 1994 O JACHTACH PRZYJEMNOŚCIOWYCH
Article 1ér paragraphe 3
Artykuł 1 paragraf 3
3. Sont exclus du champ d’application de la présente directive:
3. Są wyłączone z obszaru zastosowania niniejszej dyrektywy:
g) les bateaux construits pour utilization personnelle à condition qu’ils ne soient pas par la suite
mis sur le marché communautaire pendant une période de cinq ans;
g) łodzie zbudowane do użytku własnego pod warunkiem że nie będą one wprowadzone na
rynek wspólnotowy przez okres pięciu lat;
Commentaire
Komentarz
Ce cas d’exclusion concerne les bateax construits par leur futur utilisateur, pour autant qu’ils ne soient pas mis sur le marché de L’EEE* dans les cinq ans qui suivent leur mise en service. Cette disposition n’empéche pas le constructeur de faire appel à la sous-traitance de specialistes, par exemple des électriciens ou des électroniciens pour certains travaux d’équipement du bateau.
Ten przypadek wyłączenia nie dotyczy łodzi zbudowanych przez ich przyszłego użytkownika, tym bardziej jeśli nie zostaną wprowadzone na rynek EEE* przed upływem pięciu lat od chwili oddania do użytku. To ustalenie nie przeszkadza budowniczemu zaprosić do podwykonawstwa specjalistów, na przykład elektryków lub elektroników, do [wykonania] pewnych prac wyposażeniowych łodzi.
Un bateau en kit qui est acheté par son utilisateur final auprès du fabricant du kit et n’est pas assemble conformément aux instructions du fabricant, mais est modifié** selon les “souhaits”de l’utilisateur, est consideré comme un bateau ”construit pour utilisation personnelle”.
Łódź w postaci kit [tzn. kompletu części do samodzielnego montażu], która była zakupiona przez użytkownika końcowego u wytwórcy [producenta], a nie jest zmontowana zgodnie instrukcją wytwórcy, lecz jest „zmodyfikowana”** według życzeń użytkownika, jest uważana za łódź „zbudowaną do użytku własnego”.
Si, pour une raison quelconque, un bateau construit pour utilisation personnelle devait être
mis sur le marché de la Communauté dans un état d’achèvement total ou partiel, avant
l’éxpiration de la période de cinq ans sousmentionnée, il serait nécessaire de faire procéder
à la certification par une ou plusieurs personnes remplissant le role de constructeur comme
dans le cas décrit au point f)*** ci-dessus.
Jeżeli, z jakichkolwiek powodów, łódź zbudowana do użytku własnego miałaby by być
wprowadzona na rynek Wspólnotowy w stanie kompletnego albo częściowego zakończenia
[robót] przed upływem okresu pięciu lat, wymienionego wyżej, będzie konieczne
zalecić procedurę certyfikacji [prowadzoną] przez jedną lub kilka osób pełniących rolę
budowniczego, jak w punkcie f)*** wyżej.
Ces personnes prendraient alors la résponsabilité d’apprécier la conception, la construction et
les modifications necessaries apportées au bateau. Cette appreciation, qui concerne la
conformité aux exigences essentielles de la directive, fait intervenir les procedures necessaries
à l’évaluation de la conformité.
Osoby te wzięłyby zatem odpowiedzialność za ocenę koncepcji, konstrukcji i niezbędnych zmian, wprowadzonych do [zbudowanej] łodzi. Ta ocena, która dotyczy zgodności z podstawowymi wymaganiami dyrektywy, spowodowałaby podjęcie czynności koniecznych do oceny zgodności.
NB
Nota
Un particulier qui construit son propre bateau (dans son garage ou dans son jardin par exemple), en utilisant des matériaux achetés sur le marché libre, est réputé „construire un bateau pour son utilisation personnelle“. Ce bateau n’entre pas dans le champ d’application de la directive et ne doit pas satisfaire aux exigencies essentielles, ni par consequent porter le marquage “CE”. Si, pour une raison quelquonque cette situation devait changer, les dispositions détaillées ci-dessus devraient être appliqués.
Osoba prywatna, która buduje swoją własną łódź (w swoim garażu albo w swoim ogródku na przykład), używając materiałów kupionych na wolnym rynku jest uznana za ”budującą łódź do swojego własnego użytku”. Taka łódź nie wchodzi w obszar zastosowania dyrektywy i nie musi spełniać [jej] zasadniczych wymagań, ani w konsekwencji nosić oznaczenia ”CE”. Jeśli, z jakichkolwiek powodów ta sytuacja miałaby się zmienić, winny być zastosowane szczegółowe, wyżej wymienione ustalenia.
Il doit être clair qu’un particulier qui conclut un arrangement contractual avec une enterprise professionnelle, un chantier ou un constructeur individuel pour la construction d’un bateau unique (sur commande) est reputé avoir conclu un accord prévoyant un transfert de propriété. Un tel bateau est jugé entrer dans le champ d’application de la directive et devra satisfaire aux exigencies essentielles de la directive et aux procedures d’évaluation de la conformité qui sont applicables. Voir aussi le commentaire de l’article 4 figurant ci-aprés.
Powinno być jasne, że osoba prywatna, która zawiera umowę kontraktową z zawodowym przedsiębiorstwem, stocznią albo budowniczym indywidualnym, na budowę jednostkowej łodzi (na zamówienie) jest uważana za [osobę], która zawarła umowę przeniesienia własności. Taka łódź jest uważana za podlegającą niniejszej dyrektywie [wchodzącą w zakres stosowania] i winna spełniać podstawowe wymagania tej dyrektywy oraz procedury oceny zgodności, które mają [w tym wypadku] zastosowanie. Porównaj też komentarz do artykułu 4, figurujący dalej.
La notion de „bateaux construits pour utilisation personnelle” renvoie au fait qu’une personne construit son propre bateau et ne le fait pas construire par d’autres.
Pojęcie “łodzi zbudowaneych na własny użytek” odsyła do faktu, że [dana] osoba buduje swoją łódź, a nie zleca jej zbudowania innym.
*) EEE – Espace Économique Européen – Europejski Obszar Gospodarczy (EOG).
**) Il est entendu que ces modifications se rapportent à de aspects qui concernent le respect des exigencies essentielles de la directive, et non à des caractéristiques qui ne sont pas visées par l’annexe I.
**) Jest naturalne, że te zmiany odnoszą się do aspektów, dotyczących poszanowania podstawowych wymagań dyrektywy, a nie do cech, nie wymienionych w dodatku I.
***) wspomniany punkt f) dyrektywy dotyczy wyłącznie łodzi eksperymentalnych, które nie będą wprowadzone do obrotu na obszarze Europejskiej Przestrzeni Ekonomicznej.
Od tłumacza:
1. Dyrektywa 94/25/CE z 16 czerwca 1994 została zmodyfikowana Dyrektywą 2003/44/CE z 16 czerwca 2003 roku.
2. Nowa dyrektywa rozszerzyła definicje rodzajów łodzi o nowe pojęcia, ale definicja bateau de plaisance - jachtu przyjemnościowego - pozostała niezmieniona. Pojęcie bateau de plaisance odpowiada bardzo dobrze naszemu określeniu „przyjemniaczków” (plaisir = przyjemność). Nie zostały też zmienione, cytowane wyżej fragmenty, dotyczące łodzi budowanych na własny użytek.
3. Dopiski w nawiasach kwadratowych – moje.
4. Norma EN ISO 8666:2002 – Petits navires – Données principales, o której mowa w poprzednim tekście (o łódkach przyjemnościowych) została zastąpiona przez nową, o oznaczeniu EN ISO 8666:2005. Wiem to z korespondencji z PKN, ale jeszcze nie mam samej normy. Kiedy już kupię i zapoznam się z nią – podzielę się wiadomościami.
Tomasz Piasecki
Warszawa
<p>pozdrowienia</p>
<p>krzys</p>
<p> Gratuluje poprawnosci rozumowania! Z tym, ze "niebezpieczenstwo" obejmuje nie tylko zycie i zdrowie, ale takze ryzyko nabijania w butelke mniej rozgarnietych zeglarzy, bo i tacy zdarzaja sie w naszej branzy ( przynajmniej na tzw. Zachodzie )</p>
<p>Inna sprawa ( celem? ) jest tepienie "amatorow" budujacych i sprzedajacych lodki z ominieciem odpowiedzialnosci i oplat zwiazanych z legalnym zalozeniem wlasnej firmy. Duperele wiec same duperelowate, ale wszystkie razem ukladaja sie w dosc logiczna calosc, podobnie zreszta jak w przypadku slowa na "R".</p>
<p>Co do wplywu "dyrektyw" na upadanie malych szkutni: Male firmy produkcyjne nie maja od dawna ( od zawsze?) zadnych szans z duzymi. Ot, prawo ekonomii i rynku, dzialajace takze w krajach nieeuropejskich....Chociaz bywaja i takie, ktore prosperuja.</p>
<p>Dyrektywy sa tylko zalecaniami. </p>
<p>Lukasz Niezalecany</p>
<p>pozdrawiam</p>
<p>krzys</p>
<p>Nie wiem czy wiesz, że obecnie w Polsce 75% nowych jachtów pochodzi z małych szkutni - zazwyczaj są budowane na bazie gotowych skorup laminatowych, ale szczegóły wnętrza i osprzętu to sprawa między właścicielem i szkutnikiem.</p>
<p>Oznacza to, że - zgodnie z tym co zostało napisane powyżej, w komentarzach do dyrektywy - 75% jachtów, zbudowanych w Polsce po 2005r., powstało nielegalnie, ich budowniczowie są przestępcami a ich właściciele winni są nakłaniania do przestępstwa.</p>
<p>Poza tym wszyscy zdrowi.</p>
<p>pozdrawiam</p>
<p>krzys</p>
<p><strong>...że - zgodnie z tym co zostało napisane powyżej.... -</strong> To, co napisane wyzej jakos mnie nie przekonuje. Nie zaprzeczam, znam jednak inna praktyke "europejska" - i stad moj brak przekonania zreszta. Prawo ma ducha i litere. Jesli w Polsce ktos kurczowo litery sie trzyma, to rzeczywiscie lepiej byc zdrowym. </p>
<p>Lukasz</p>
<p>Masz rację - to brzmi absurdalnie. Jednak <strong>nie wymyśliłem sobie tego - ani ja, ani Tomek Piasecki</strong>. <strong>To co cytowaliśmy to oficjalna interpretacja dyrektywy RCD</strong>.</p>
<p>Znana Ci praktyka europejska jest, jak sądzę, bardzo od takiej interpretacji daleka. Polska praktyka na razie też. W interesie nas wszystkich leży, żeby nadal była daleka.</p>
<p>Można to zrobić albo po cichu - całkowicie przemilczając istnienie dyrektywy - albo głośno, wskazując, że taka jej interpretacja jak opisano narusza podstawowe swobody obywatelskie. </p>
<p>Natomiast powoływanie się na te uregulowania jako na narzędzia walki o liberalizację żeglarstwa to delikatnie mówiąc strzelanie sobie w stopę.</p>
<p>pozdrowienia</p>
<p>krzys</p>
<p><em></em></p>
<p><em></em></p>
<p>Miło mi, że zwróciłeś uwage na drobną różnicę: to nie autorstwo ale przekład; sam <strong>tekst</strong> dyrektywy zajmuje razem wzięty - trzy linijki, natomiast <strong>komentarz</strong> chyba ze dwadzieścia razy tyle albo i więcej. Zastanawiam się nad tym, czemu wyraźne objaśnienie różnicy między pojęciami "obowiązujący" i "zalecany" nie może trafić do niektórych osób.; to jakby ktoś nie odróżniał lewej burty od prawej (może potrzebna jest metoda "słoma-siano" ).</p>
<p>I jeszcze jedno: może zamiast biadać nad powszechnym upadkiem wszyskiego, osoby świadome bezsensowności dyrektyw - zwrócą się, np. do naszych europosłów - z propozycjami wprowadzena stosownych zmian (na lepsze ?). Przecież te dokumenty mogą być modyfikowane.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
<p>Tomek Piasecki</p>
<p><strong>"wyraźne objaśnienie różnicy między pojęciami "obowiązujący" i "zalecany"</strong> - jest zbedne. Mnie interesowalo <strong>pojecie</strong> "dyrektywa" w kontekscie zalecenia i obowiazku, bo praktyka i definicje "dla ludzi" nie zawsze trafiaja w "<strong>tekst i komentarz</strong>" - mimo doskonalosci ich przekladu.</p>
<p>Polecam siano</p>
<p>Lukasz </p>
<p>Podaj źródło tych danych.</p>
<p><strong><em>zazwyczaj są budowane na bazie gotowych skorup laminatowych,</em></strong></p>
<p>posiadających zapewne CE chyba, że się mylę ale jestem pewien, że sprostujesz.</p>
<p><em><strong>ale szczegóły wnętrza i osprzętu to sprawa między właścicielem i szkutnikiem.</strong></em></p>
<p>Czytałeś kiedyś jakie są zasadnicze wymagania?</p>
<p>j.w</p>
<p><strong><em></em></strong></p>
<p><em><strong>Nie wiem czy wiesz, że obecnie w Polsce 75% nowych jachtów pochodzi z małych szkutni</strong></em></p>
<p>Podaj źródło tych danych.</p>
</em>
<p>Był taki artykuł w <em>Jachtingu</em> bodajże... i chyba jeszcze gdzieś w prasie przewijała się ta liczba. Jeżeli masz jakiekolwiek inne dane, to może je podaj ze swej strony</p>
<p><em><strong>ale szczegóły wnętrza i osprzętu to sprawa między właścicielem i szkutnikiem.</strong></em></p>
<p><em>Czytałeś kiedyś jakie są zasadnicze wymagania?</em></p>
<p>Pomijając wszystko inne: wymaganie sporządzenia dokumentacji, pozwalającej udowodnić zgodność z pozostałymi wymaganiami. I pozamiatane, nikt takich dokumentacji nie sporządzał, a zgodność z tym, co narysował konstruktor, jest różna*</p>
<p>__</p>
<p>*uprzedzam zarzut o naruszenie praw autorskich konstruktora: on doskonale wiedział, że tak będzie, robiąc swój projekt do takiej właśnie budowy.</p>
<p>pozdrawiam</p>
<p>krzys</p>
<div><font face="Arial" size="2"></font></div>
<div><font face="Arial" size="2">Akty prawa Unijnego, pochodzącego od Traktatów, mają charakter </font><font face="Arial" size="2">albo <strong>aktów wiążących (rozporządzenia, dyrektywy i decyzje),</strong> albo <strong>aktów niewiążących (zalecenia i opinie).</strong></font></div>
<div><font face="Arial" size="2"></font> </div>
<div><font face="Arial" size="2"><strong>Rozporządzenia</strong> są przejawem najgłębszej ingerencji UE w porządki prawne państw członkowskich; obowiązują one w całości, są stosowane bezpośrednio i stają się integralną częścią krajowych porządków prawnych (instrument ujednolicania, unifikacji prawa na całym terytorium Wspólnoty).</font></div>
<div><font face="Arial" size="2"><strong></strong></font> </div>
<div><font face="Arial" size="2"><strong>Dyrektywy</strong> wiążą co do zamierzonego celu każde państwo członkowskie, pozostawiając władzom krajowym wybór form i środków wdrożenia. Obowiązkiem państw członkowskich jest nie tylko <strong>terminowe</strong> ale <strong>i pełne</strong> transponowanie norm, zawartych w dyrektywach do prawa krajowego (instrument harmonizacji prawa).</font></div>
<div><font face="Arial" size="2"><strong></strong></font> </div>
<div><font face="Arial" size="2"><strong>Decyzje </strong>obowiązują w całości tych, do których są skierowane.</font></div>
<div><font face="Arial" size="2"><strong></strong></font> </div>
<div><font face="Arial" size="2"><strong>Zalecenia i opinie</strong> wyrażają stanowisko danego organu wspólnotowego w pewnej dziedzinie lub konkretnej sprawie; powinny być one uwzględniane przez organy państw członkowskich przy wykładni prawa krajowego.</font></div>
<div><font face="Arial" size="2"></font> </div>
<div><font face="Arial" size="2">Z powyższego wynika, że w kwestii stosowania dyrektyw nie ma żadnego wyboru.</font></div>
<div><font size="2"></font></div>
<div><font size="2">Tomasz Piasecki</font></div>
<div><font face="Arial" size="2"></font> </div>
<p><strong>Dyrektywy mają różną wagę: zalecana, obowiązująca oraz wprowadzana na okres próbny. Dyrektywy w wielu kwestiach pozostawiają krajom członkowskim Unii znaczną swobodę wyboru rozwiązań.</strong></p>
<p>Nie znam sie na tym, ale sklaniam sie raczej do podejrzen, ze "waga" dyrektyw nie przekracza "zalecen". Jak inaczej wytlumaczyc - niekiedy skrajne - roznice w przepisach i reglamentacji roznych krajow UE?</p>
<p>W Twoim tekscie zaznaczyles wyrazna granice miedzy <font size="2"><strong>aktami wiążącymi</strong> (rozporządzenia<strong>, <em>dyrektywy</em></strong> i decyzje) i<strong> aktami niewiążącymi</strong> <strong>(<em>zalecenia</em></strong> i opinie). Wikipedia i praktyka wykazuja plynnosc tej granicy....Bede Ci wdzieczny za wyjasnienie jak rozroznic dyrektywe zalecana od obowiazujacej? O ile Wikipedia mowi prawde, bo podobno roznie to bywa.</font></p>
<p><font size="2">Lukasz</font></p>
<p><font size="2"></font></p>
<div class="tc tb">Dziennik Ustaw z 2004 r. Nr 258 poz. 2584 </div>
<div class="tc tb"><strong>ROZPORZĄDZENIE MINISTRA GOSPODARKI I PRACY<sup>1) </sup></strong>z dnia 19 listopada 2004 r. <strong>w sprawie zasadniczych wymagań dla rekreacyjnych jednostek pływających<sup>2)</sup></strong></div>
<div><font face="Arial" size="2"></font> </div>
<div><font face="Arial" size="2"><strong>Rozporządzenia</strong> są przejawem najgłębszej ingerencji UE w porządki prawne państw członkowskich; obowiązują one w całości, są stosowane bezpośrednio i stają się integralną częścią krajowych porządków prawnych (instrument ujednolicania, unifikacji prawa na całym terytorium Wspólnoty).</font></div>
<div><font face="Arial" size="2"><strong></strong></font> </div>
<div><font face="Arial" size="2"><strong>Dyrektywy</strong> wiążą co do zamierzonego celu każde państwo członkowskie, pozostawiając władzom krajowym wybór form i środków wdrożenia. Obowiązkiem państw członkowskich jest nie tylko <strong>terminowe</strong> ale <strong>i pełne</strong> transponowanie norm, zawartych w dyrektywach do prawa krajowego (instrument harmonizacji prawa).</font></div>
<div><font face="Arial" size="2"><strong></strong></font> </div>
<div><font face="Arial" size="2"><strong>Decyzje </strong>obowiązują w całości tych, do których są skierowane.</font></div>
<div><font face="Arial" size="2"><strong></strong></font> </div>
<div><font face="Arial" size="2"><strong>Zalecenia i opinie</strong> wyrażają stanowisko danego organu wspólnotowego w pewnej dziedzinie lub konkretnej sprawie; powinny być one uwzględniane przez organy państw członkowskich przy wykładni prawa krajowego.</font></div>
<div><font face="Arial" size="2"></font> </div>
<div><font face="Arial" size="2">Z powyższego wynika jasno, że w kwestii stosowania dyrektyw nie ma żadnego wyboru.</font></div>
<div><font face="Arial" size="2"></font> </div>
<div>Tomasz Piasecki</div>
<div><em>"Wprowadzenie produktu do obrotu ma miejsce, kiedy zachodzi którakolwiek z dwu okoliczności:</em></div>
<div><em> — przeniesienie własności </em></div>
<div><em> lub</em></div>
<div><em> — fizyczne przekazanie produktu</em></div>
<div><em> przez wytwórcę importerowi, osobie zajmującej się dystrybucją lub użytkownikowi.</em></div>
<div><em> [...]</em></div>
<div><em> Przekazanie może być odpłatne lub bezpłatne, na dowolnej zgodnej z prawem drodze (np. sprzedaż, wypożyczenie, użyczenie, dzierżawa, darowizna)"</em></div>
<div></div>
<div>Jeżeli więc ktoś zdecyduje się, zamiast kupować jacht stoczniowy, wykonać go samemu, wkładając własną pracę, przez 5 lat będzie w sytuacji bohatera bajki o złotej kaczce: <strong>nie będzie mu wolno nie tylko sprzedać łódki (przez co nie będzie ona miała żadnej wartości, a pieniądze włożone w materiały można uznać za stracone), ale także podarować, wypożyczyć, prawdopodobnie nawet udostępnić jej komukolwiek - chyba, że poniesie koszty certyfikacji.</strong></div>
<div><strong></strong></div>
<div>A teraz drugi kwiatuszek:</div>
<div></div>
<div>
<div><em>"Przebudowa lub modyfikacja łodzi w kontekście odpowiedzialności wykonawcy ma miejsce, kiedy zmienione zostały parametry, mające związek ze spełnieniem zasadniczych wymagań - np. jeżeli w wyniku przeróbki zabudowy wnętrza lub takielunku zmieniła się charakterystyka stateczności. Taka modyfikacja oznacza, że łódź traktowana jest jak nowa konstrukcja"</em></div>
<div><strong></strong></div>
<div>Tak więc wystarczy zamontować np. kupiony w sklepie roler foka, który niewątpliwie zmienia charakterystyki statecznościowe, zwłaszcza niewielkiego jachtu - nie mówiąc o tym, że zmienił się też sposób obsługi ożaglowania, a sporządzenie instrukcji obsługi jest jednym z wymagań dyrektywy.</div>
<div>Po takiej "przeróbce" jacht zaczyna być na prawach wykonanego na użytek własny.</div>
<div></div>
<div>Zgadza się, proszę autora artykułu?</div>
<div></div>
<div>pozdrowienia</div>
<div></div>
<div>krzys</div>
</div>
<div><strong>Po takiej "przeróbce" jacht zaczyna być na prawach wykonanego na użytek własny."</strong></div>
<div><strong></strong></div>
<div><strong>-</strong> To tylko Twoja interpretacja i fantazja mam nadzieje....Pisalem kiedys, ze wszystko mozna latwo doprowadzic do absurdu. </div>
<div></div>
<div><strong>"nie będzie mu wolno nie tylko sprzedać łódki (przez co nie będzie ona miała żadnej wartości, a pieniądze włożone w materiały można uznać za stracone)"</strong></div>
<div><strong> </strong></div>
<div><strong>-</strong> Tak i nie. Bo oszczednosc na robociznie jest duza a przyjemnosc i satysfakcja budowania wlasnej lodki nie ma ceny. I zawsze jest wybor: wybudowana wlasnorecznie ( kilka wariantow: plany wlasne, kupione, kit, do zabudowy etc.) nowa, uzywana. Kazdy moze wybrac wedlug swoich mozliwosci, kasy, czasu i upodoban.</div>
<div>I bez przesady - istnieja mozliwosci znacznych odstepstw od "dyrektyw" - trzeba jednak udowodnic, ze rozwiazanie odbiegajace od "norm" jest rownie dobre - odbywa sie to droga negocjacji.</div>
<div></div>
<div>Lukasz </div>