KOLEJNY WIELKI REJS FIODORA KONIUKOWA
<p><font color="#0000ff" size="3">Kapitan <strong>Jerzy Knabe</strong> lubi podziwiać kobiece wyczyny. Ja też. W tym względzie obaj jesteśmy feministami. Jerzy jeszcze nie poznał osobiście <strong>Fiodora Koniukowa</strong>, ale to tylko kwestia czasu, bo obaj bywają w takich miejscach i w takich towarzystwach, o jakich mi się nawet nie śni. Czyli Jerzy, jak juz będziesz gratulacyjnie sciskał prawicę Fiodora, to szepnij mu, ze to takze w imieniu Czytelnik&oacute;w pewnego polskiego subiektywnego okienka internetowego :-)&nbsp;&nbsp; &nbsp;Fiodorowi, jako Rosjaninowi przynajmniej nie trzeba tłumaczyc gdzie leży Polska. Bardzo dziękuję za korespondencję.</font></p> <p><font color="#0000ff" size="3">Przepraszam, ze news wieszam z poślizgiem, ale przecież byłem na puckim kongresie.</font></p> <p><font color="#0000ff" size="2"><strong><u>Klik dla Fiodora<a target="_blank" href="http://www.zagle.pl/cgi-bin/top/rankem.cgi?id=kiedra"><img height="60" width="120" alt="" src="/att/Image/201000/ranking120x60.gif" /></a></u></strong></font></p> <p><font color="#0000ff" size="3">Żyjcie wiecznie !</font></p> <p><font color="#0000ff" size="3">Don Jorge</font></p> <p><font color="#0000ff" size="3">_______________</font></p> <p><font size="3">Don Jorge, <br />Zadziwisz się pewnie, że tym razem nie piszę, jak zazwyczaj, o jakiejś nowej powabnej dziewczynie ujarzmiającej oceany. Wręcz przeciwnie; m&oacute;j bohater dzisiaj to stary (no powiedzmy relatywnie stary &ndash; 56 lat), brodaty chłop i na dodatek Rosjanin &ndash; <strong>Fiodor Koniukow.</strong> Kto ma oczy i uszy otwarte napewno już o nim słyszał bo ma on za sobą wiele, bardzo wiele osiągnięć i to nie tylko żeglarskich. W każdym bądź razie jest bardzo dobrze znany i ceniony w światowym środowisku odkrywc&oacute;w, wyczynowc&oacute;w, podr&oacute;żnik&oacute;w i alpinist&oacute;w. Można ich wszystkich określić jednym słowem - ale po angielsku: &bdquo;adventurers&rdquo;... Dlaczego znany i ceniony? Będzie jeszcze niejedna okazja o tym m&oacute;wić &ndash; tymczasem wiadomości z ostatniej chwili: </font></p> <p><font size="3"><img height="533" width="400" alt="" src="/att/Image/201000/KoniukowFiodorPORTRET.jpg" />&nbsp;&nbsp; <img height="268" width="400" alt="" src="/att/Image/201000/FIODORkoniukowJACHT.jpg" /><br /><strong>W piątek 12 października o godz. 10:30 GMT</strong> wystartował &oacute;wże Fiodor Koniukow z Falmouth w Kornwalii w długi, ponad 12 tys Mm rejs, samotnie i non-stop a portem docelowym jest Albany w Zachodniej Australii. Ma tam dopłynąć w grudniu. Płynie jachtem &bdquo;Alye Parusa&rdquo; LOA 27 metr&oacute;w, wysokość masztu 32 metry, a jego rejs, pomimo znaczącego żeglarskiego wymiaru, to tylko przygotowanie i sprawdzian przed następnym większym zamierzeniem. <br /><strong>W Albany czekają na niego organizatorzy i sponsorzy</strong> najnowszego wynalazku w regatach oceanicznych a mianowicie &bdquo;Pucharu Antarktyki&rdquo;. Pierwsze regaty o ten puchar planowane są na przełom lat 2009/10. Albany jest bardzo zadowolone, że zostało wybrane jako punkt startu i mety. Ustalona na regaty trasa prowadzi &bdquo;z włosem&rdquo; czyli W &gt; E dookoła Antarktydy w szerokościach południowych od 45&deg; do 60&deg;. Na tą trasę, w styczniu 2008, zostanie wypuszczony właśnie Fiodor aby ustanowić pierwszy rekord, kt&oacute;ry uczestnicy regat będą potem starali się poprawić. Dystans oczywiście tym kr&oacute;tszy im bliżej r&oacute;wnoleżnika 60&deg; (+/- 14 tys. Mm) ale z pewnością regaty dadzą się zamknąć w 40-60 dniach podczas gdy dotychczasowe regaty dookoła świata startujące na p&oacute;łkuli p&oacute;łnocnej wymagały 70&ndash;100 dni. </font></p> <p><font size="3"><img height="738" width="800" alt="" src="/att/Image/201000/FIODORkonukowTRASA.jpg" /><br /><strong>Z notowaniem rekord&oacute;w nie będzie problem&oacute;w</strong> na jakie natrafiła Maud Fontenoy. Obecny rozw&oacute;j wypadk&oacute;w wskazuje, że swoim rejsem przyczyniła się nieco do nadchodzących zmian.. <em>World Sailing Speed Record Council</em> będzie już liczył i uznawał rekordy na trasie Pucharu Antarktyki. <br /><strong>O warunkach, trudnościach i ryzykach</strong> żeglugi wok&oacute;ł Antarktyki była już mowa nieraz więc nie będę teraz ponownie zajmował na to miejsca. Wolę przybliżyć nieco postać mojego bohatera - Fiodora. Ten brodacz ma za pasem <strong>cztery okrążenia globu pod żaglami</strong> (w tym dwa &lsquo;pod włos&rsquo;), liczne inne rejsy a o tym, że jest prawdziwym eksplorerem świadczy trzykrotna wizyta na Biegunie P&oacute;łnocnym, jedna na Południowym. Wdrapał się na Mount Everest (i sześć innych szczyt&oacute;w Korony Ziemi), przejechał na wielbłądzie stary Jedwabny Szlak Handlowy łączący Chiny z Europą, przejechał rowerem z Władywostoku do St.Petersburga, przewiosłował samotnie przez Atlantyk... Dosyć? Inni światowi explorerzy nadali mu swoją specjalną nagrodę za odwagę i <em>&lsquo;fair play&rsquo;</em>. I jeszcze jest nagradzanym artystą plastykiem i członkiem r&oacute;żnych Akademii Sztuk Pięknych. I jest honorowym mieszkańcem kilku miast na świecie... Tchu już braknie.</font></p> <p><font size="3"><img height="286" width="400" alt="" src="/att/Image/201000/FIODORkoniukowKILIMANDZARO.jpg" />&nbsp;&nbsp; <img height="525" width="400" alt="" src="/att/Image/201000/FIODORkoniukiwPUSTYNIA.jpg" /></font></p> <p><font size="3"><font size="2">Kilimadzaro&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Pustynia</font></font></p> <p><font size="3">&nbsp;<br /><strong>Nie poznałem go osobiście ale będę mu kibicował</strong>. Mało takich ludzi na świecie i trzeba ich hołubić. Będziesz trzymać kciuki wraz ze mną Don Jorge? Uważam, że zasługuje... <br /><br /><strong>Jurek Knabe</strong> </font></p> <p><font size="3">Londyn, 13 październik 2007 <br /></font></p>
Komentarze
KoniuCHow! Tomasz Chodnik z dnia: 2007-10-16 00:42:37
Racja Jerzy Knabe z dnia: 2007-10-16 13:01:47