CO W SOBOTĘ ZDARZYŁO SIĘ NA OŁOWIANCE
<p><font color="#0000ff" size="3">W sobotę, zamiast oglądać uliczne ekscentryczne "<em>manify</em>" wybraliśmy się do Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku na uroczystośc wręczania CONRADÓW. Komu i za co te nagrody przyznano pisałem już w poprzednich newsach. Dziś tylko kilka słów o spotkaniu oraz mocno przebrane fotki. </font></p>
<p><font color="#0000ff" size="3"><img style="WIDTH: 843px; HEIGHT: 366px" height="366" width="800" alt="" src="/att/Image/201000/CON7.jpg" /></font></p>
<p><font color="#0000ff" size="3"><font color="#0000ff" size="2">Sala</font></font></p>
<p><font color="#0000ff" size="3"><img height="533" width="400" alt="" src="/att/Image/201000/CON6.jpg" /> <img style="WIDTH: 437px; HEIGHT: 227px" height="199" width="400" alt="" src="/att/Image/201000/CON5.jpg" /></font></p>
<p><font color="#0000ff" size="2">Ładniutka, filuterna i sympatyczna reporterka TV Małgorzata Chmiel-Woźnicka i Maciej Krupa - przyjaciele gdańskiego żeglarstwa</font></p>
<p><img height="256" width="400" alt="" src="/att/Image/201000/CON4.jpg" /> <img style="WIDTH: 452px; HEIGHT: 257px" height="210" width="400" alt="" src="/att/Image/201000/CON3.jpg" /></p>
<p><font color="#0000ff" size="2">Nagroda dla Andrzeja Dębca Dyrektor CMM - Jerzy Litwin</font></p>
<p><img style="WIDTH: 857px; HEIGHT: 358px" height="330" width="800" alt="" src="/att/Image/201000/CON2.jpg" /></p>
<p><font color="#0000ff" size="2">Laureaci z Januszem Lewandowskim</font></p>
<p><img style="WIDTH: 530px; HEIGHT: 224px" height="170" width="400" alt="" src="/att/Image/201000/CON1.jpg" /> </p>
<p><font color="#0000ff" size="2">Dostąpiłem zaszczytu wręczenia ciężkiej nagrody kapitanowi Andrzejowi Drapella</font></p>
<p><font color="#0000ff" size="2"></font><font color="#0000ff" size="3"><br />A więc trzeba zauważyć, że impreza już tak urosła, że w głównej sali konferencyjnej CMM zrobiło się ciasno. W przyszłości chyba trzeba będzie pomyśleć o wynajmowaniu Hali Olivia. Na razie gościmy u dyrektora Jerzego Litwina, który ma okazję do poinformowaniu co się dla ekspozycji zeglarskich buduje w Gdańsku i w Kątach Rybackich. <br />Przybył (ja zwykle !) europoseł Janusz Lewandowski, władze miasta, radni, żeglarze, żeglarze, żeglarze. Był też Redaktor Naczelny ŻAGLI - Waldemar Heflich w towarzystwie kierownika działu morskiego Redakcji - Pawła Morzyckiego. Także V-Prezes PZŻ d/s morskich - Maciej Leśny, Prezes Gdańskiej Federacji Żeglarskiej - Jan Talik, przedstawiciel Stowarzyszenia Armatorów Jachtowych, Sekretarz Generalny PZŻ i przedstawiciele POZŻ. Imprezę prowadził oczywiście Andrzej Dębiec. Gości w progu witała (a niektórych nawet całowała) urocza małżonka Andrzeja - Dorota. <br />Po wręczeniu nagród odbyły się prezentacje filmowe i przeźroczowe. Na koniec najwytrwalsi "zmienili lokal", czyli przeniesli się do ZEJMANA, gdzie czekały rózne przysmaki w postaci ciał stałych i płynnych. <br />Bez nudzenia - obejrzyjcie sobie tych kilka skompresowanych fotek. <br /><font size="2"><strong><u>Tu klik dla Laureatów i Dębców <a target="_blank" href="http://www.zagle.pl/cgi-bin/top/rankem.cgi?id=kiedra"><img height="60" width="120" alt="" src="/att/Image/201000/ranking120x60.gif" /></a><br /></u></strong></font>Żyjcie wiecznie ! <br />Don Jorge </font></p>
Komentarze
manifa
janusz Kulpeksza z dnia: 2008-03-08 22:22:20
Manifa sie nie podoba? Nie podejrzewałem Cie o LPR, ONR czy inne odchyłki
Odp: manifa
Andrzej Colonel Remiszewski z dnia: 2008-03-09 08:55:55
A manifa to nie odchyłka?? Nie podejrzewalem Cie o TAKIE odchyłki...
Odp: Odp: manifa
Janusz Kulpeksza z dnia: 2008-03-09 10:31:55
Wolę już takie odchyłki niż te co prezentuje gościu co to od małpy nie pochodzi
PAC!!!
Janusz Zbierajewski z dnia: 2008-03-08 22:56:14
Ja Ci dam "Andrzejowi Drapella"!<br />To już pisz konsekwentnie:<br />"Oto moment wręczania nagrody Andrzejowi Drapella przez Jerzego Kuliński, a Janusza Lewandowski przy tym nie było".<br />I w ten sposób podpadłeś Januszowi Zbierajewski;-))<br />Jurek! Siadł i wstydził się!<br /><br />Janusz
Odp: PAC!!!
Mariusz Główka z dnia: 2008-03-09 09:34:47
<p>Janusz, mylisz się. Nazwisk które nie kończących się na -ski, -cki i chyba jeszcze któryś <strong>nie odminia się</strong>. Jest taka reguła w języku polskim, która nie zawsze jest stosowana i też nie jest znana wszystkim, a w języku mówionym praktycznie nie używana. Jurek napisał prawidłowo "Andrzejowi Drapella". </p>
Do Mariusza Główka!!!
Janusz Zbierajewski z dnia: 2008-03-09 10:29:33
Mariuszku, poszedłeś po bandzie. Zaraz wejdziesz do pocztu Wielkich Językoznawców, zaraz po Józefie Wissarionowiczu.<br />Właśnie wymyśliłeś regułę, nieznaną polonistom. Jurek napisał NIEPRAWIDŁOWO!<br />Zasadą w języku polskim jest odmiana nazwisk. Nie odmieniają się bardzo nieliczne wyjątki, głównie pochodzenia francuskiego: Hugo, Pompidou, Dubois, Mirabeau.<br />Tu mówimy o nazwisku pochodzenia włoskiego. Zajrzyj do pierwszego z brzegu słownika ortograficznego:<br />Znajdziesz: Baciarelli, Baciarellego, Baciarellemu<br />Garibaldi, Garibaldiego, Garibaldiemu. <br />Drapella się odmienia.<br />To, o czym piszesz - to pseudoreguła wprowadzona w latach słusznie minionych przez niedokształconych urzędników różnych szczebli, którzy myśleli, że jak napiszą pismo do Jana Kowalskiego to nikt nie będzie wiedział o kogo chodzi, więc zaczęli pisać pisma do Jana Kowalski.<br />Nasz klient nasz pan. Jeśli sobie życzysz - od dziś będę do Ciebie pisał: Do Mariusza Główka. Tylko nie zdziw się, jeśli osoby znające język polski będą przekonane, że nazywasz się Mariusz Główek.<br />Pozdrawiam Cię gramatycznie, ortograficznie i interpunkcyjnie.<br /><br />Janusz Zbierajewski
Odp: Do Mariusza Główka!!!
Mariusz Główka z dnia: 2008-03-09 18:36:07
Kurcze, tak mnie w szkole uczyli. Za moich czasów głupoty mówili na lekcajch historii, poźniej na studiach był bardzo cenny przedmiot "Ekonomia polityczna socjalizmu", ale do tego czego nauczyłem się na lekcjach polskiego miałem zaufanie. A tu klops. Przejrzałem różne słowniki papierowe i w necie i wyglada na to, że to Ty masz rację. Cóż, człowiek uczy się całe życie.
Odp: Do Mariusza Główka!!!
Maciej Leśny z dnia: 2008-03-10 23:31:22
Drogi Januszu, kiedyś moja szanowna małżonka, kiedy nawet nie przypuszczałem Jej o takie zamiary, zapytała kiedyś śp.prof.Doroszewskiego o odmianę mojego nazwiska. Profesor był uprzejmy wygłosić tezę, że nazwisk o budowie przymiotnikowej NIE POWINNO się odmieniać (przykład: Lucyna Rozmaity - Lucynie Rozmaitej itp) bo może to prowadzic do dziwolągów. No ale od kiedy czerwone wino mozna pić do ryby, to nic nie jest mnie wstanie zadziwić. Żyj wiecznie , pozdrawia Maciek L
Odp: Do Mariusza Główka!!!
Maciej Leśny z dnia: 2008-03-10 23:33:45
Drogi Januszu, kiedyś moja szanowna małżonka, kiedy nawet nie podejrzewałem Jej o jakiekolwiek zamiary wobec mojej skromnej osoby, zapytała kiedyś śp.prof.Doroszewskiego o odmianę mojego nazwiska. Profesor był uprzejmy wygłosić tezę, że nazwisk o budowie przymiotnikowej NIE POWINNO się odmieniać (przykład: Lucyna Rozmaity - Lucynie Rozmaitej itp) bo może to prowadzic do dziwolągów. No ale od kiedy czerwone wino mozna pić do ryby, to nic nie jest mnie wstanie zadziwić. Żyj wiecznie , pozdrawia Maciek L
Do Maciusia (jednak) Leśnego!!!
Janusz Zbierajewski z dnia: 2008-03-11 11:14:57
Wielce Szanowny i Czcigodny Panie Ministrze! (a co, muszę Ci trochę nawymyślać!) ;-))<br />Już parędziesiąt lat temu Stefan Bratkowski (bodaj w "Polityce) napisał artykuł "Ostrzega się ekspertów, że mogą być wzięci na serio".<br />Z profesorami też tak bywa. W latach sześćdziesiątych Polska Agencja Prasowa robiła okresowe spotkania własnych dziennikarzy z językoznawcami, w ramach tzw. dokształtu. Na jedno z takich spotkań zaproszono niekwestionowany autorytet, prof. Zenona Klemensiewicza z UJ (notabene - zginął później w katastrofie samolotu LOT pod Zawoją). Spotkanie było bardzo ciekawe, aliści w ramach pytań, jeden z dziennikarzy zadał zaskakujące (dla nas) pytanie:<br />- Panie profesorze, a jak się odmienia Bonn?<br />Na co profesor, ku zaskoczeniu wszystkich, odrzekł:<br />- Proszę państwa, zastanówmy się . "Bonn" - tako sam wyraz jak "klon", więc należy odmieniać Bonn, Bonnu, Bonnowi itd.<br />Więcej pytań nie było.<br />Nie należy stąd wyciągać wniosku, że Profesor nie miał pojęcia o języku polskim. Najprawdopodobniej zrozumiał, że pytającemu chodzi o "bon" a nie "Bonn".<br />Myśmy nie mieli wątpliwości, czego dotyczyło pytanie. Wyjaśnienie dla małolatów: Dopóki Reagan nie ustalił, że imperium zła mieści się w Moskwie, w naszej części świata było jasne, że siedzibą wszelkiego zła jest stolica RFN. Z każdej gazety można było się codziennie dowiedzieć, co znowu narozrabiali odwetowcy z Bonn lub rewanżyści z Bonn. Dla siedzącego w książkach Profesora nie było to tak oczywiste. Jemu fonetycznie "Bonn" bardziej się kojarzyło z bonem towarowym (wówczas zwanym często "talonem").<br />Podobnie chyba było z prof. Doroszewskim. Kiedy Panna Ewunia (bo z tego, co piszesz wynika, że Twoja Wielce Czcigodna Małżonka wtedy jeszcze robiła za panienkę) zadała pytanie, Profesorowi przyszło na myśl jakieś "przymiotnikowe" nazwisko, które przy odmianie może stać się śmieszne, lub dziwne i wtedy nie należy go odmieniać.<br />Generalna zasada (jeśli nie wierzysz - sprawdź w słowniku ortograficznym, w tej części, która zawiera zasady pisowni):<br />Nazwiska się odmienia, a nazwiska pochodzące od nazw pospolitych - odmienia się tak, jak wyrazy pospolite. A więc Dudek - Dudka (a nie Dudeka). Leśny - Leśnego, a nie Leśny. <br />Są - oczywiście - wyjątki. Np. w liczbie mnogiej dwa ptaki - to dwa dudki, ale dwaj panowie o nazwisku Dudek - to Dudkowie. <br />Co zrobić np. z nazwiskiem Dąb-Kocioł (był kiedyś taki minister od rolnictwa) ? Dęba-Kotła? - dziwnie brzmi. Dąb-Kotła? - też. Przyjęło się go odmieniać: Dąb-Kocioła, ale należy to traktować jako wyjątek, bo nazwiska podwójne też się odmienia (czytałem książkę Juliusza Kadena-Bandrowskiego).<br />No, ale w sumie wjechaliśmy na całkowity off-topic, więc kończę refleksją ogólnofilozoficzną:<br />Miło wspomnieć czasy, kiedy myśmy, Panie Maćku, robili za kawalerów, Ewa za panienkę, a Ty za Jej dobiegacza. I paczpan, co się stało? Myśmy leciutko jakby spierniczeli, a Ewunia ciągle młoda. Jak Ona to robi???<br /><br />Pozdrawiam