AMBITNE, DZIELNE, URODZIWE
z dnia: 2009-02-17


Kapitana Jerzego Knabe cieszą sukcesy kobiet. Mnie też. Można zaryzykować określenie, że obaj jesteśmy feministami. Jedyna różnica polega na tym, że on dopiero teraz zauważa nadejście mody na kobiety. A przecież wystarczy przerzucić nawet najstarsze roczniki "ŻAGLI", aby stwierdzić -  to żadna nowość.Tyle, że te wszystkie damskie osiągnięcia są jednak  tylko "reprintami" męskich pomysłów, ambicji i dokonań. Tak było i tak będzie, bo taki jest porządek tego świata. Piękne, dzielne, ambitne  Panie - musicie się z tym pogodzić. To żadna ujma.

Żyjcie wiecznie !

Don Jorge

_________________________

Don Jorge,
W natłoku światowych wielkich regat krążących nieustannie po oceanach przestałem mieć czas i ochotę na śledzenie ich wszystkich. To już tak spowszedniało, że uwagę zwracają jeszcze tylko rzeczy całkiem niezwykłe no i takie, na które chociaż przyjemnie oko położyć. Czyli na dziewczyny. Jest ich mniej od mężczyn w regatach a coraz częściej mają znakomite osiągnięcia. Tak więc nadeszła pora i moda na kobiety w żeglarstwie (i polskim i światowym). Załączam aktualny ‘news’
__________________________________________________
MODA NA KOBIETY
Niecałe trzy lata temu (19 maja 2006) pisałem o nieznanej wtedy Angielce z Hampshire Denise ‘Dee’ Caffari, gdy znienacka pojawiła się nam jako pierwsza kobieta, która samotnie okrążyła glob ‘pod włos’. Otóż 16-go lutego 2009 o godzinie 13.13 ta sama, 36-letnia obecnie Dee Caffari, znowu na jednokadłubowym jachcie zwanym AVIVA, zakończyła we francuskim porcie Les Sables d’Olonne swój samotny rejs ‘z włosem’ w ramach aktualnegoVendee Globe. Zajęło jej to 99 dni (pod wiatry i prądy było 178 dni).
 
No i ma teraz dodatkowy powód do dumy i chwały – jest pierwszą kobietą, która zaliczyła non-stop i samotnie kółko w obie strony! Przed nią takiego wyczynu dokonało tylko czterech żeglarzy – płci męskiej. Ona jest piąta. Dee Cafari nauczyła się żeglować zaledwie dziewięć lat temu, samotne żeglowanie zaczęła w roku 2005. A pierwszy raz na jachcie klasy Open60 popłynęła dopiero w roku 2007.

 Wracając do regat Vendee Globe, to po ich bardzo dramatycznym przebiegu, gdzie wielu uczestników miało rozliczne i poważne problemy, przypłynęła na miejscu 6-tym, z mocno uszkodzonym, rozlaminowanym i ośmiokrotnie zrzucanym do naprawy, grotem. Na pierwszym uplasował się, jak można się było spodziewać, 44-letni Michel Desjoyeaux, Francuz nie do zdarcia, nie darmo zwany ‘profesorem’, z rekordowym przebiegiem 84 dni.

Ale wracam do kobiet: Na czwartym miejscu regat znalazła się inna Angielka, 35 letnia Samantha ‘Sam’ Davies! Więcej kobiet, wśród trzydziestki startujących, nie było... Płynęła 95 dni jachtem ROXY i dopłynęła jako trzecia ale Marc Guillemot wyprzedził ją w przeliczeniu ponieważ dostał rekompensatę za udzielenie w morzu pomocy połamanemu Yann Elies’owi.

 

Dzięki rodzicom żeglarzom Samanta pływała jachtem jeszcze nie umiejąc chodzić. Potem tak się wyuczyła, że została magistrem inżynierem mechanikiem. Mieszka i trenuje we Francji. Ma duże, kilkunastoletnie doświadczenie oceaniczne, brała udział w całym wachlarzu regat: Transat Ecover, Transat Jacques Vabre, Transat AG2R, Solitaires du Figaro, Mini Transat, Round Britain i teraz Vendee Globe.



I to ma być ‘słaba płeć? Panowie – ostrożnie z żartami!

Jerzy Knabe
Londyn 17 luty 2009
JureK
b
MMIX

_____________________

Kliknijcie ambitnym, dzielnym i urodziwym kobietom


Ten artykuł pochodzi ze strony:
JERZY KULIŃSKI - ŻEGLARZ MORSKI
Subiektywny Serwis Informacyjny
http://www.kulinski.navsim.pl

URL tego opowiadania:
http://www.kulinski.navsim.pl/art.php?id=1039