JAK JACHT UMIERA NA TRAWIE
z dnia: 2009-02-28


Nasz szczeciński przyjaciel Norbert Zdrojewski przysłał smutną korespondencję, do tego ilustrowaną. Trochę mnie zdziwiła, bo to właśnie Szczecin jest ostoją "oldtimerów", to własnie tam odbywają się regaty zabytkowycjh jachtów. Aż dziw, że folkbot "Portos" nie znalazł troskliwego opiekuna we właściwym czasie.
Tu klik ubolewania
Żyjcie wiecznie !
Don Jorge
_______________________________

Witaj Jurku
Może to temat wywołujący już znudzenie ale odchodzi kolejny weteran z JK AZS w Szczecinie. Pamiętam jak w 1964 roku tata zabrał mnie i siostrę na rejs po jeziorze Dąbie nowiutkim jachtem klasy folkboat o nazwie "Portos", który miał jeszcze dwóch braci, "Atosa" i "Aramisa". Na nim to po raz pierwszy doświadczyłem emocji związanych z przechyłami, tajemniczymi
manewrami a do tego całą masą przykazań co rodzice nazywali etyką żeglarską. Po takim przygotowaniu rozpocząłem zabawę w żeglarstwo regatowe od optymista potem cadeta, ok-dinghy, fina do dragona. W tym czasie tato startował na "Portosie" i wygrywał kolejne regaty zapełniając półki pucharami a szuflady medalam i dyplomami a między regatami
zabierał nas w rejsy po Zalewie Szczecińskim.

 

W latach siedemdziesiątych "Portos" przeszedł jak i inne folkboaty na pływania turystyczne wyparty coraz liczniejszą grupą jachtów klasy dragon. Tato chcąc dalej startować w regatach przesiadł się na dragona a potem na solinga. Przyszły lata
dziewięćdziesiąte i klub przechodząc na własne utrzymanie zabiegał o przynoszących dochody prywatnych armatorów. Wysłużone i nie doinwestowane jachty szły pod młotek. Niektóre miały szczęście i trafiały w dobre ręce niestety nie miał go "Portos". Rozpoczęty remont utknął i po ponad 15 latach stania na kołkach zmęczony runął zrezygnowany na burtę. Dziś zastałem właściciela jachtu, pracowicie odkręcającego żeliwny balast. Ma zamiar wybudować nowy kadłub zaczynając
od tego elementu. Wyjąłem telefon i zrobiłem parę ostatnich zdjęć tego pięknego kiedyś jachtu.
Pozdrawiam
Norbert Zdrojewski

Ten artykuł pochodzi ze strony:
JERZY KULIŃSKI - ŻEGLARZ MORSKI
Subiektywny Serwis Informacyjny
http://www.kulinski.navsim.pl

URL tego opowiadania:
http://www.kulinski.navsim.pl/art.php?id=1050