PODEJŚCIE DO ŁEBY
z dnia: 2009-05-05


Łeba to temat stary. Trudne miejsce, bez dalekiego wyprowadzenia falochronów w morze (por. PPOM str. 205) nie należy oczekiwać jakiejś zasadniczej poprawy warunków wejścia. Kolejna przebudowa falochronów kosztowała by krocie, a skutek .... hmm... niewiadomy. Hydrotechnika to takie specyficzne budownictwo, w którym do końca nic nie wiadomo. Przykład - Władysławowo, a Mierzeja Helska. Czyli Łeba, jeśli chce być poważnym portem - jak za dawnych lat powinna mieć własną pogłebiarkę. No właśnie - to też bardzo kosztowne, czyli kółko się zamyka.
Póki co - Wiesław Cybulski, V-Prezes SAJ, armator pięknego i intensywnie eksploatowanego jachtu przesyła swoje aktualne podpowiedzi.

Nie będzie mnie kilka dni - jadę do Gniewina 
Kamizelki i żyjcie wiecznie !
Don Jorge
_________________________

Witaj Jerzy,
Może przyda Ci się taki króciutki news o podejściu do Łeby. Bardzo niebezpieczne spłycenia na wejściu do portu w Łebie to temat, który należy nagłaśniać aż do oczekiwanego skutku - pogłębienia wejścia!

8 maja, na kolejnym roboczym spotkaniu Rady Armatorskiej SAJ, będzie to jeden z głównych tematów do omówienia.
Wprawdzie ostrzeżenia nawigacyjne mówią o konieczności zapytania kapitanatu portu o aktualną instrukcję wejścia, ale dla wybierajacych się do Łeby, póki co podam parę wskazówek. Byliśmy "Free.Dom'em" w Łebie w ten weekend, podchodzilismy ok. 2310. Po zgłoszeniu wejścia, bosman od razu zapytał o zanurzenie i podał instrukcję podejścia.

Uwaga - to stary rysunek,

Podchodzimy do portu KRK 203 (uwaga: nie ma boi podejściowej Łeba LFl 10s) kierując się na zachodnią główkę (zieloną) i w wejsciu przechodzimy jak najblizej od niej. Ok 50 metrów przed główką zieloną pojawiają się pierwsze wypłycenia (najwieksze wypłycenie zanotowane na echosondzie wynosiło 2,4 m). Przy samej zachodniej główce (przechodzilismy w odległosci ok 5 metrów od betonowego falochronu) głębokość wynosiła ok 4,5 m.

Później w kanale portowym jest ok. 3 metrów. W marinie cumujemy przy pierwszym pomoście, do Y-bomów od strony stacji benzynowej. W Y-bomie echosonda pokazywała 1,2m więc i tak 30 cm kila było już w mule! Przy stacji benzynowej jest OK - ponad 3 metry. Nie należy natomiest wchodzić między pomost pierwszy i drugi jeżeli się ma zanurzenie wieksze niż kajak:-)). Bardzo niski stan wody pogarszał sytuację dramatycznie. Rozmawiałem z bosmanem w marinie i według niego, pieniędzy na pogłębienie mariny nie ma!

Podsumowując. Wchodziliśmy do Łeby 1 maja, fala była niewielka (max 0,5m) a przy wychodzeniu 3 maja rano o 0530 jeszcze mniejsza, więc można było zaryzykować bliskie przepłyniecie przy falochronie. Przy fali większej zdecydowanie odradzam wejście do Łeby!!! Przejście przez wypłycenie 2,4 m oraz przechodzenie parę metrów od falochronu może sie udać tylko przy spokojnej wodzie. Drugim warunkiem szczęśliwego wejścia do portu to niedopuszczenie do mijania się w główkach z wychodzącą jednostką - a ruch jest tutaj dość duży - wieksze i mniejsze kutry oraz łodzie motorowe z wędkarzami, godzinne wycieczki po Bałtyku itp. Rano, po 0500 wychodziło w morze kilkanaście jednostek, jedna za drugą. Koniecznie należy skonsultować to z kapitanatem i nasłuchiwać na UKF Ch12.

Pozdrawiam, Wiesiek Cybulski "Free.Dom"
_____________________________

Z ostatniej chwili:

Szanowny Panie Jerzy
Jako iż Pańskie okienko jest dośc poczytne, spieszę z bieżącymi i sprawdzonymi informacjami z podejścia do Łeby, które niektórych może uspokoją przed planowanymi rejsami, innym dadzą powód do pomarudzenia nad stanem naszej infrastruktury portowej na środkowym wybrzeżu.
Otóż pod koniec kwietnia odeszła z Łeby poglebiarka Małż II pozostawiajac podczyszczony kanał i wejście do portu na głebokość 4,0 do 4,5 metra. Podobnie samo wejście do mariny kóre od zeszłego sezonu było utrapieniem dla wchodzących tam żeglarzy.
Wewnątrz mariny żadne prace nie zostały wykonane- z prostej przyczyny: martwe kotwice pomostów pływających są dość gesto rozstawione po basenie. Aby skutecznie podczyścić basen konieczny jest demontaż kotwic i pomostów na czas prowadzenia tam prac, co teraz, przed sezonem z przyczyn oczywistych nie wchodzi w gre.
Jeśli chodzi o podejście do Łeby, to około 10 maja , w zależności od pogody, pojawi się na redzie pogłebiarka "Trud R" która oczyści podejście i redę - zwłaszcza w rejonie pólnocnym falochronu zachodnigo, gdzie lokalnie glebokości są nawet poniżej 2 metrów. W miare możliwości pogłebiarka spróbuje także usunąć olbrzymie spłycenie w rejonie wschodniej głowicy falochronu. Docelowa głebokość- 4,5 m. Jest to niewiele, ale mniejszym jednostkom na pewno ułatwi podejście do portu.
Według doświadczonych łebskich szyprów prace takie powinny zapewnic właściwe głebokości.... gdzieś do połowy lipca. Jak będzie w rzeczywistości, to się okaże.
Na dzień dzisiejszy najpewniejszym glebokosciowo rejonem wejścia do Łeby jest okolica głowicy zachodniej, gdzie po wydłużeniu falochronu układ prądów stale podmywa dno od strony wejścia, a głęboosci z reguły utrzymują sie na poziomie ponad 5 metrów.
Pozdrawiam
Jan Kłosowski
Zawodowo: hydrotechnik z PRCiP Gdańsk
Prywatnie: armator małego nefrycika s/y Placek

Klik dla załóg FREE.DOM oraz PLACEK  

 

Ten artykuł pochodzi ze strony:
JERZY KULIŃSKI - ŻEGLARZ MORSKI
Subiektywny Serwis Informacyjny
http://www.kulinski.navsim.pl

URL tego opowiadania:
http://www.kulinski.navsim.pl/art.php?id=1109