WIĘCEJ O ANDRZEJU LEPIARCZYKU I "POTĘŻNYM KURCZAKU"
z dnia: 2009-05-25
Jerzy Knabe dotrzymał słowa i oto mamy kolejny news przybliżający nam sylwetkę Wielkiego Żeglarza i jego łódki o śmiesznej nazwie. Wyobrażam sobie, że wszyscy, którzy w zobaczyli ten jacht podczas rejsu dookoła świata - zrywali boki ze śmiechu. Zestawienie słów kurczak i potężny wystawiało Andrzejowi certyfikat faceta o dużym poczuciu humoru. Jeszcze raz uchylam kapelusza. Andrzeju - do zobaczenia w Gdańsku Żyj wiecznie ! Don Jorge ===================================== Lepiarczyk i Kurczak
Don Jorge, Andrzej Lepiarczyk, na swoim zolciutkim kurczaku - czyli jachcie MIGHTY CHICKEN pojawil sie w sobote 16 maja, dokladnie o umowionej godzinie, w swoim macierzystym West Vancouver Yacht Club. Cumy odbieral jego przyjaciel jeszcze z czasow szkolnych w Polsce Jacek Kromka. W gronie witajacych byla zona Michele (rodowita Kanadyjka), kilku przyjaciol zeglarzy, ekipa miejscowej TV i reporter z gazety "Vancouver Sun". Slusznie ktos z ladu skrzyknal tych pare osob bo wedlug samego Andrzeja zadnego takiego spotkania by nie bylo.
 Przygotowano wiec poczestunek wewnatrz a stosowny plakat na zewnatrz budynku klubowego. Polsko angielskie rozmowy przy stole trwaly czas jakis a miejscowy dziennikarz skomentowal na odchodnym z pewnym zawodowym zalem, ze nie zebral zbyt duzo materialu do dramatycznych opowiesci o tym rejsie dookola swiata.
 Z zeglarskiego punktu widzenia swiadczy to o dobrym przygotowaniu bo dramatyczne przygody sa i powinny byc w wiekszosci skutecznie eliminowane przez dobry pomyslunek przed rejsem.
Andrzej Lepiarczyk pochodzi z Krakowa i jest wyksztalconym w Polsce inzynierem mechanikiem. W Polsce tez rozpoczal uprawiac zeglarstwo a od roku 1982 mieszka w kanadyjskiej British Columbia. Przed piecioma laty kupil we Francji jacht treningowy dla samotnych zeglarzy Beneteau klasy 'Figaro' dlugosci 9,5 m LOA , nazwal go MIGHTY CHICKEN i pozeglowal do domu przez Atlantyk i Kanal Panamski.
W swoj samotny rejs dookola swiata wyruszyl bez zadnego praktycznie pozegnania dnia 15 kwietnia 2008. Trasa prowadzila przez Hawaje, Fiji, Vanuatu, do australijskiego Darwin gdzie byl 18 lipca. Tam oczywiscie mial nieprzyjemne spotkania z miejscowymi 'krulisami'. Byla juz o tamtejszych przepisach i ich zastosowaniu mowa jakis rok temu na tej stronie. Nic sie nie zmienilo.
 Dalej POTEZNY KURCZAK poplynal przez wyspe Reunion, Poludniowa Afryke, Swieta Helene i Ascension na Martynike. Powrot na Pacyfik przez Kanal Panamski - na Hawaje. Tutaj wlasciwie zostala zamknieta dookola swiatowa petla i trwalo to 10,5 miesiaca. Doplywanie na Hawaje i powrot z nich do Vancouver okazaly sie najtrudniejszymi etapami calego rejsu. Polnocny Pacyfik szczegolnie dal sie we znaki na samym koncu, doszlo do wywrotki (przechyl dobrze ponad 90° ) a zboczenie z wytyczonego kursu doszlo do 300 Mm w kierunku Nord.
Andy emailowal krotkie reportaze po kazdym etapie podrozy do swoich bliskich w Kanadzie i sa one pisane po angielsku. Mam 'placet' na ich przetlumaczenie na jezyk polski i w razie potrzeby moglibysmy jeszcze kiedys wrocic do tematu. Pomimo wspomnianego "braku przygod" sa one interesujace i chyba warte utrwalenia.
Tymczasem GRATULUJMY... Zrobilem to juz osobiscie - w imieniu swoim, zeglarzy polskich i miesiecznika ZAGLE.
Jerzy Knabe Victoria, Kanada 24 maj 2009 PS. Niestety nie mam tu na cudzym komputerze polskich liter z 'ogonkami'
JureK b MMIX
_______________________________
tu kłaniamy się Andrzejowi 
|