MUZEUM DOTUJE ARMATORA
z dnia: 2009-06-08


Niedawno jeden z gdańszczan pytał mnie, czy Mikołaj Frisch się na mnie pogniewał, a jeżeli tak - to za co? No właśnie - i ja bym chciał wiedzieć dlaczego mimo moich licznych zachęt jakoś nie widać newsów z Goteborga i Malmo. A w Goteborgu mamy też i drugiego człowieka, ale nic z niego nie mogę wydusić mimo dość regularnych kontaktów osobistych.
Na szczeście Mikołaj się zreflektował. Mam od niego taką fajną, maleńką korespondencyjkę
Żyjcie wiecznie !
Don Jorge
_____________________

Hola Don Jorge,
Osiem starych drewnianych lodek, ktorych wlascicielami są osoby prywatne, otoczy opieka Morskie Muzeum Historyczne w Sztokholmie. Są juz pieniadze na ten cel. Panstwo szwedzkie uwaza, że ich wartosc, jako historycznego swiadectwa kultury, zasluguje na szczegolna opiekę.

Wlascicieli pochwalil intendent Muzeum Historycznego, za to, ze przez ostatnie 50 lat utrzymywali swoje lodki w dobrym stanie. A co najwazniejsze, oparli sie pokusie wymiany ich na "plastikowe mydelniczki", jak tu powszechnie nazywają nowe plastikowe plywadelka. W Szwecji plywa ponad milion lodek (na ok. 8.5 miliona mieszkancow). Czesc z nich ma coraz większe znaczenie historyczne i będa otoczone ekonomicznż opieką panstwa.

W tym wypadku nie jest mowa o jakis imponujacych zaglowcach; ot male lodki drewniane, ktore budowali lokalni konstruktorzy na codzienne potrzeby mieszkancow wysp i wybrzezy.

pozdrawiam
miko
____________________________________
ty kliknijcie Mikolajowi na zachętę 
Ten artykuł pochodzi ze strony:
JERZY KULIŃSKI - ŻEGLARZ MORSKI
Subiektywny Serwis Informacyjny
http://www.kulinski.navsim.pl

URL tego opowiadania:
http://www.kulinski.navsim.pl/art.php?id=1144