Wracamy do wizji z pominięciem lekarza - czyli jednak do etapu źródłowego. Andrzej Jamiołkowski zainspirowany newsem z SSI o budowie pierwszego polskiego suchego doku postanowił obejrzeć bardzo ciekawa konstrukcje hydrotechniczne na kanale Odra – Hawela.
Ten krótki raport potwierdza, że żarty z wizji są nieuzasadnione. Wszystko zaczyna się od wizji. Oczywiście głównie w technice. Projektant wdraża wizje.
Przy okazji zajrzyjcie do niemieckiej broszury turystycznej: "ODER - HAWELA KANAL"
Żyjcie wiecznie!
Don Jorge
PS. Winienem Czytelnikom i Skrytocvzytaczom wyjaśnienie dlaczego od piątku do niedzieli nie mogliście otworzyć tej witryny. Jak mi wyjaśnił pan Łukasz – serwerowi NAVSIMU było za gorąco J
============================================
Don Jorge,
Wielu polskich żeglarzy (głównie motorowych) myśli o żegludze z Polski – śródlądziem – np. do Berlina i może dalej na zachód. Szlak ten prowadzi od Odry - kanałem Odra – Hawela, ale w pewnym miejscu, ok. 20 km w prostej linii na zachód od Polski uskok terenu wymusza zmianę poziomu wody w tym kanale aż o 36 m ! Początkowo były tam śluzy – ale dla kanału nie bardzo jest skąd brać wodę, traconą podczas śluzowania. Więc – w latach trzydziestych ubiegłego wieku zbudowano tam
podnośnię (po niemiecku – Schiffshebewerk), gdzie jednostka pływająca wpływa z kanału do wanny, następnie następuje zamkniecie kanału i wanny (to majstersztyk, kropla wody nie wycieka) i wanna z jednostką pływająca jest podnoszona/opuszczana w ciągu kilku minut w górę/dół. Obsługa – nie nakazuje czekania, jak są 2 – 3 jachty – są one podnoszone/opuszczane. Pierwotna podnośnia jest o konstrukcji stalowej, nitowana oddana została do użytku w marcu 1934, szczęśliwie przetrwała wojnę bez uszkodzeń i pracuje – do dziś. Ale z czasem, wobec coraz dłuższych zestawów pchanych jej niedostateczna długość wymuszała rozpinanie zestawów pchanych – co było kłopotem. Jachty - jakie by nie były - zawsze się tam mieściły, ale statki nie zawsze. Podjęto więc decyzję o budowie nowej podnośni z dłuższą i głębszą wanną o konstrukcji żelbetowej. Uruchomioną ją w roku 2022 i obecnie sprawne pozostają obie.
. Będąc niedawno na urlopie - postanowiłem obejrzeć z bliska i przejechać się tymi podnośniami. Zawsze chciałem to obejrzeć i będąc tam przepłynąłem się tam stateczkiem przez nową podnośnię. Bo jak się okazało – w dni robocze tygodnia stateczek przejażdżkowy płynie w jednym kierunku przez jedną podnośnię, a wraca do punktu startu – przez drugą, w weekendy płynie i w górę i w dół przez nową, większa podnośnię. Konstrukcje są imponujące, sprawnie działające (nową podnośnię obsługuje jeden człowiek). "Śluzowanie" dla jachtów jest bezpłatne. Obok zespołu podnośni jest hotel, kilka knajp, obszerny parking, plac dla kamperów, bardzo ciekawa trasa do zwiedzania pieszo terenu wokół podnośni i samej podnośni. Tamże - pawilon z wystawą pokazująca budowę nowego obiektu (autentyczne zdjęcia) z toaletą, bufetem i z papierowymi materiałami informacyjnymi – także po polsku. Bilety na stateczek przejażdżkowy - możliwe są do kupna zdalnie - przez internet.
W odległości 1,5 km od zespołu podnośni jest stacja kolejowa Niederfinow na linii kolejowej Eberswalde – Frankfurt nad Odrą, od stacji kolejowej do samych podnośni kursuje lokalny autobus 916, w dni robocze częściej, w weekendy – rzadko.
Może któryś z Czytelników SSI płynął tamtędy jachtem i mógł coś więcej opowiedzieć, ale ja jestem zachwycony, że mogłem to dzieło sztuki inżynierskiej obejrzeć z bliska i się – choć lokalnym stateczkiem przez to cudo techniki – przepłynąć.
Andrzej
Ten artykuł pochodzi ze strony: JERZY KULIŃSKI - ŻEGLARZ MORSKI
Subiektywny Serwis Informacyjny http://www.kulinski.navsim.pl