TOMEK LEWANDOWSKI
<p><font color="#0000ff" size="3"><strong>Sławek Brzezowski</strong> wytykał mi ignorowanie fantastycznego rejsu dookoła świata <strong>Tomka Lewandowskiego</strong>. Rejsu niemożliwego w dzisiejszych skomercializowanych czasach - <strong>REJSU BEZ SPONSOR&Oacute;W</strong>. Dziś, kiedy za post&oacute;j na kotwicy nachalnie żądana jest opłata - to jest ta wyjątkowość. Oczywiście bez przesady - <strong>Gosia i Wojtek Kmita</strong> swoim czteroletnim rejsem dookoła świata pokazali że mimo braku pieniędzy, jak się bardzo chce, jak sie ma dwie prawe ręce, to czemu nie. Ale&nbsp; z roku na rok jest trudniej.&nbsp; </font></p> <p><font color="#0000ff" size="3">Sławkowi odpowiedziałem brutalnie - <em>nie leń sie, zr&oacute;b news</em>. No i&nbsp;mamy news o Tomku. Brawo Tomek ! Za ambicje, za dzielnośc, za dwie prawe ręce.. A tak na marginesie - załatwiając r&oacute;żne sprawy w biurach, urzędach, sklepach zauważam,&nbsp; ze coraz więcej kobiet pisze lewą ręką. Zaczynam odczuwać kompleks mniejszosci (praworęcznej). I jeszcze jedno - te leworęczne panie są wyjątkowo ładne. Co to jest ?</font></p> <p><font color="#0000ff" size="3">I wracając do Tomka, a właściwie do nazwy jego jachtu - rozumiem, ze chodzi o &quot;lukę prawną&quot;.</font></p> <p><font color="#0000ff" size="3">Pozdrawiam Tomka, dziękuję Sławkowi</font></p> <p><font color="#0000ff" size="2"><strong><u>Tu klikacie (nie ma gapowicz&oacute;w): <a target="_blank" href="http://www.zagle.pl/cgi-bin/top/rankem.cgi?id=kiedra"><img height="60" width="120" alt="" src="/att/Image/201000/ranking120x60.gif" /></a></u></strong></font></p> <p><font color="#0000ff" size="3">Kamizelki i zyjcie wiecznie !</font></p> <p><font color="#0000ff" size="3">Don Jorge</font></p> <p><font size="3">-__________________________________</font></p> <p><font size="3"><font size="4"><strong>Życiowy rejs Tomka Lewandowskiego <br /></strong></font>Si&oacute;dmego stycznia tego roku polski żeglarz z Iławy, Tomek Lewandowski, minął przylądek Horn, płynąc samotnie &quot;pod włos&quot;, czyli ze wschodu na zach&oacute;d. Jest pierwszym Polakiem i sz&oacute;stym żeglarzem na świecie, kt&oacute;ry dokonał tej sztuki i... przeżył. Jego wielcy poprzednicy, to: Sir Chay Blyth (1971), Mike Golding (1994), Philippe Monnet (1989), Jean Luc Van Den Heede (2004) oraz Dee Caffari (2006) &ndash; jedyna kobieta w tym gronie.</font></p> <p><font size="3"><img height="399" width="600" alt="" src="/att/Image/201000/SBblythMEJOR.jpg" />&nbsp;<br /><font size="2">Sir Chay Blyth </font><br /><img height="412" width="300" alt="" src="/att/Image/201000/SBgolding.jpg" /><br /><font size="2">Mike Golding </font><br /><img height="388" width="600" alt="" src="/att/Image/201000/SBVdH.jpg" /><br /><font size="2">Jean Luc Van Den Heede (po prawej) i Philippe Monnet <br /></font><img height="751" width="500" alt="" src="/att/Image/201000/SBdee.jpg" /><br /><font size="2">Dee Caffari <br /><img height="481" width="400" alt="" src="/att/Image/201000/SBtomek.jpg" /><br />Tomek Lewandowski i Wacek <br /></font><br />Wraz z psem Wackiem - Tomek wyruszył na Pacyfik z Ensenady w Meksyku wiosną ubiegłego roku własnym 17-metrowym keczem &quot;Luka&quot;, zakupionym i wyremontowanym specjalnie na ten rejs. Bez reklamy, bez sponsor&oacute;w: wszystko za własne, ciężką pracą zarobione pieniądze. <br />Historię rejsu można prześledzić na stronie&nbsp; <a href="http://www.zeglarz.net/">http://www.zeglarz.net/</a> prowadzonej &ndash; o ile wiem &ndash; przez żonę Tomka, Beatę, z kt&oacute;rą Tomek ma łączność przez satelitę i na bieżąco przesyła materiały. <br />Cała podr&oacute;ż przez Pacyfik, cieśninę Torresa i Ocean Indyjski przebiegła w miarę spokojnie, jeżeli nie liczyć nieodwracalnej awarii silnika windy kotwicznej u wybrzeży Afryki i związanej z tym nerwowej sytuacji z zawietrznym brzegiem i silnym wiatrem w tle, oraz olejem silnikowym zalewającym maszynownię z pękniętego węża.. Na pytanie, jak się bez windy wybiera kotwicę na 25-tonowym jachcie Tomek odpowiada kr&oacute;tko: trzeba mocno ciągnąć... <br />Do okolic Hornu Tomek dotarł w grudniu. Przyczaił się w zatoczce na kotwicy 10 mil na p&oacute;łnoc od Przylądka i czekał na &quot;okno pogodowe&quot;. <br />W poczekalni przed Hornem. Pomimo &quot;&oacute;semki&quot;, na kotwicy było w miarę spokojnie. <br />Pierwszy atak okazał się udany. Sz&oacute;stego stycznia wiatr zelżał, kotwica poszła w g&oacute;rę i... Horn się &quot;poddał&quot;. <br />Teraz Tomek płynie już na p&oacute;łnoc, chwali letnie ciepełko i marzy o... wejściu do Ensenady. <br /><img height="325" width="800" alt="" src="/att/Image/201000/SBtrasa.jpg" /><br /><font size="2">Trasa (do końca stycznia) <br /><br /></font>Dobry wywiad z Tomkiem na stronie <br /><a href="http://www.ykp-sanfrancisco.org/zeglarz/znr171s.pdf">http://www.ykp-sanfrancisco.org/zeglarz/znr171s.pdf</a> <br /></font></p>
Komentarze
luka Marian Budziarek z dnia: 2008-02-04 20:28:33
Odp: luka Edward Zając z dnia: 2008-02-05 15:24:49
Odp: Odp: luka Marian Budziarek z dnia: 2008-02-05 15:30:06
Odp: Odp: Odp: luka Marian Budziarek z dnia: 2008-04-22 17:44:17
Odp: luka Sławomir Brzezowski z dnia: 2008-02-08 13:02:05
Dziekuje B. z dnia: 2008-03-06 05:04:18