ZAFFARANCHO w KOŁOBRZEGU
<p><font color="#0000ff" size="3">Kapitan <strong>Andrzej Drapella</strong> jedzie do Kołobrzegu. Nie mogę jednak oprzeć się wrażeniu, że <em><strong>Hermanidad de la Costa</strong></em> i <strong>SIZ </strong>to zupełnie inne światy. I dobrze.</font></p>
<p><font color="#0000ff" size="3">Bardzo dziękuję za pamięć. Wypijcie jedną kolejkę za starego Kulińskiego. Nie przebierzcie miary.</font></p>
<p><font color="#0000ff" size="2"><strong><u>tu klik rankingowy ! <a target="_blank" href="http://www.zagle.pl/cgi-bin/top/rankem.cgi?id=kiedra"><img height="60" alt="" width="120" src="/att/Image/201000/ranking120x60.gif" /></a></u></strong></font></p>
<p><font color="#0000ff" size="3">Żyjcie wiecznie !</font></p>
<p><font color="#0000ff" size="3">Don Jorge</font></p>
<p><font color="#0000ff" size="3">==============================</font></p>
<p><font size="3"><em></em></font></p>
<p><font size="3"><em>Drogi Don Jorge, <br />Jutro wybieram się do Kołobrzegu na doroczne zaffarancho <strong>Bractwa Wybrzeża - Mesy Kaprów Polskich</strong>. Załączam Ci Ordo Zgromadzenia jak i żeglarskie wyznanie jednego z kolegów którego rekomenduję na jungę. Po roku, jak się sprawdzi, będzie bratem. <br />Bractwo Wybrzeża nie jest bliżej znane, pozwalam więc sobie przesłać Ci nasz OCTALOG <br />Łącze pozdrowienia <br />Andrzej Drapella </em></font></p>
<p><font size="3"><em>--------------------------------------------------</em></font></p>
<p><img height="400" alt="" width="300" src="/att/Image/201000/ZAFFR.jpg" /></p>
<p><font color="#0000ff" size="2">Bractwo stawia na młodzież</font></p>
<font size="3"><em>
<div align="center"><strong><font size="6"><font size="5">Bractwo Wybrzeża, Mesa Kaprów Polskich</font></font></strong></div>
<div align="center"><strong><span style="FONT-SIZE: 16pt">ul. Graniczna 16a/1, 20-01-Lublin</span></strong></div>
<div align="center"><span style="FONT-SIZE: 14pt">tel. 602-725175, </span><span style="FONT-SIZE: 14pt"><a href="mailto:jerzy.paleolog@ar.lublin.pl">jerzy.paleolog@ar.lublin.pl</a></span></div>
<div><strong> </strong></div>
<div align="center"><strong><u><span style="FONT-SIZE: 14pt">Bracie Nam Wielce Drogi,</span></u></strong></div>
<div><span style="FONT-SIZE: 14pt"> </span><font size="4">Kapitan Yego Mość y Panowie Oficyjerowie Rady Siedmiu oraz Mość y Kanclerz Kapituły Chwały Mórz, upraszają Cię Bracie Dostoyny, abyś diei 31 Maya – 01 Juna Anno Domini 2008, Osobą Własną pierzno i barwiono, a zbrojno, na ceremonijał wręczenia <u>Nagrody Chwały Mórz</u> imć Panu Jerzemu Rakowiczowi oraz <u>Medali Bractwa Wybrzeża, Mesa Kaprów Polskich</u> y Mosiom Zbigniewowi Stosio, Zbigniewowi Kosiorowskiemu, Stanisławowi Lateksowi, Roninowi Walknowskiemu, i Tomaszowi Romerowi yak tez i na Zafarrancho Mesy Kaprów Polskich dla uświetnienia zgromadzeń owych celebrowane stawić się raczył. </font></div>
<div style="TEXT-INDENT: 27pt"><font size="4">Ceremonijał wręczenia Nagrody Chwały Mórz, medali i Zafarrancho sprawować będziem w portowym grodzie Kołobrzeg, w przystani <span style="COLOR: black">znanej i lubianej <u>ArkCarter Ulica Warzelnicza 1</u>, port yachtowy yako obyczaj nasz i prawo nakazuye. </span></font></div>
<div><font size="4"><span> Nie omieszkay <strong>do 24 Maya potwierdzić</strong> swego akcesu w Zafarrancho do Sztormana Swey Mesy Lokalnej. Nie zapomniy też <em>reservatio</em> dokonać dla Branki swoyej lub cudzej tak, lub jeśli wola takoż i Blindy, by miejsce przy brackim stole mogło być i dla niech należycie, z uszanowaniem rangi nagotowione. Bądź Bracie świadom, że yeśli akcesu nie zadeklaruyesz na czas – Majordomus miejsca właściwie nie przysposobi i tułać się będziesz yako ciura na korabiu. U Sztormanów mes Lokalnych znajdziesz też o noclegach informacyje i nie zapomniy zadbać by koję dla was zawczasu przysposobiono. </span></font></div>
<div><font size="4"><span> Bracia wprowadzający poprzez Sztormanów Mes Lokalnych zgłoszą Starszemu Bosmanowi Franiowi osoby, których kandydatury na Jungów na Zafarrancho rozpatrzone będą oraz JUNGÓW, którzy winni być w Kołobrzegu zamustrowani na Braci. Nie zapomnijcie też Bracia powiadomić o naszym zgromadzeniu <u>yungów,</u> których zarekomendowaliście, tak aby w przytomności byli obecni na naszym zgromadzeniu i yeszcze raz o obowiązkach i obaczajach Zafarrancho ich poinformuycie. </span></font></div>
<div align="center"><strong> </strong></div>
<div align="center"><strong><span style="FONT-SIZE: 14pt">Ordo Zgromadzeń takie być ma:</span></strong></div>
<div><strong><u><font size="4">31 Maya ad 2008 </font></u></strong></div>
<div><span style="COLOR: black"><font size="4">Od rana do – 1600: Kwaterowanie, kotwiczenie, cumowanie. </font></span></div>
<div><font size="4">17.00 - 19.00: Wręczenie Nagrody Chwały Mórz oraz medali Bractwa Wybrzeża.</font></div>
<div><font size="4">19.30 – 19.40: Rozpoczęcie Zaffarancho</font></div>
<div><font size="4">19.40 – 20.00: Preliminaria Kapitańskie wedle obyczaju</font></div>
<div style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt 81pt; TEXT-INDENT: -81pt"><font size="4">20.00 – 22.00: Wystąpienia gości, Wystąpienia nagrodzonych laureatów, wystąpienia Braci, Opowieści z mórz dalekich - yako moderator prowadzi Brat Andrzej Drapella,</font></div>
<div><font size="4">22.00 – 22.30: Yungów wypróbowanych na Braci Wybrzeża zaprzysiężenie.</font></div>
<div><font size="4">22.30 – 23.00: Zgłaszanie kandydatów na Yungów Bractwa</font></div>
<div><font size="4">23.30 – 24.00: Sprawy wniesione przez Braci lub przy ich braku opowieści z mórz dalekich cd.</font></div>
<div><span style="FONT-SIZE: 13pt">24.00 – Pożegnanie – Zwrot ad finem.</span></div>
<div><strong><u><font size="4">01 Juna ad 2008 </font></u></strong></div>
<div><span style="FONT-SIZE: 13pt">10.00 – 1100 śniadanie i dowolne konwersacyje.</span></div>
<div><span style="FONT-SIZE: 13pt">11.00 – uciechy portowe jeśli wola. </span></div>
<div><span style="FONT-SIZE: 13pt"> Planowane Koszta spyzy na Zaffarancho bedae 50 złotych, ale okowity będzie niewiele. Myśl zatem o zapasach jeśli taka twa wola. Oby Neptunus Rex fluktów yako postaw sukna łagodnych, stopy yako naymniej pół pod kilem Nawy Twojej podesłać raczył i oby Boreas rozponom Twym zawżdy przychylność okazował, </span></div>
<div><font size="4"> </font></div>
<div><span style="FONT-SIZE: 13pt">In nomine Panów Oficyjerów Kapituły Chwały Mórz i Panów Oficyjerów Rady Siedmiu, </span></div>
<div style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt 247.8pt"> </div>
<div style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt 247.8pt"><span style="FONT-SIZE: 13pt">Brat Kapitan MKP (78)</span></div>
<div> </div>
<div style="MARGIN: 0cm 0cm 0pt 81pt; TEXT-INDENT: -81pt"><u><span style="FONT-SIZE: 12pt">PS. Do mutrowania rada siedmiu przewiduje jungów</span></u><span style="FONT-SIZE: 12pt">: Władysław Mierzecki, Sławomir Rudnicki, Cezary Pawłowski, Jerzy Cytling, Tomasz Borda. <u>Kto o przeszkodach słyszał nichaj zawczasu da respons</u>.</span></div>
<p> </p>
</em>-------------------------------------------------- <br />Witajcie Druhowie! <br />Zostałem poproszony o skreślenie kilku słów o moich z morzem spotkaniach, takie tam żeglarskie CV. <br /><br />Wszystko zaczęło się od znanej serii wydawniczej „Miniatury Morskie”. Dzięki tym, malutkim formatem, a wielkim treścią, książkom przeżywałem swoje pierwsze morskie przygody, opływałem świat z Leonidem Teligą, brałem udział w bitwach morskich, dzieliłem trudy i radości żeglarzy i marynarzy. Wywodzę się z rodziny bez tradycji morskich, więc ten magiczny, odkrywany często nocą, świat wydawał mi się nieosiągalny. <br /><br />Tak było do czasu, gdy mój przyjaciel, typowy szczur lądowy, znając moje młodzieńcze fascynacje, zaokrętował mnie w 2002 roku na jeden z listopadowych rejsów na s/y Zjawa IV. Krótki, można powiedzieć „turystyczny” rejs do Kłajpedy zamiast domknąć pewien etap stał się kamykiem uruchamiającym lawinę: po dwóch tygodniach znów byłem w morzu. Wszystko zapewne za sprawą żeglarzy, których tam poznałem. Wspólna praca, wspólne odczuwanie niedogodności (zwłaszcza temperaturowych) oraz radość z osiągnięcia celu, to tak oczywista recepta na przyjaźń, że aż banalna. Dość powiedzieć, że z większością poznanych tam osób utrzymuję bliskie kontakty do dziś. Apetyt rośnie i trzeba rozejrzeć się za jakąś dalszą wyprawą. Część ludzi z rejsów Zjawą ma tę samą potrzebę. Znajdujemy jacht, załogę i małą miejscowość Torehamn, to jest nasz cel, najdalej wysunięty na północ punkt Morza Bałtyckiego. Piszę „znajdujemy”, ale prawda jest taka, że ja w morskim rzemiośle byłem całkowitą świeżynką, bez doświadczenia i bez stopnia starałem się jak najwięcej nauczyć i być jak najbardziej udanym załogantem. Sądzę, że udało mi się to, tzn. po 1817 mM, po godzinach wspólnej pracy, po „białych” nocach i wizycie u Mikołaja w Rovaniemii, po licznych „łachach” wróciłem z przekonaniem, że to jeszcze nie koniec. W tym rejsie zawiązuje się także trzon grupy, która od tej pory spotyka się zimą by snuć plany następnych rejsów. W kolejnych latach udaje się nam zeksplorować wschodnie wybrzeże Szwecji wraz z przejściem kanału Gota oraz zatokę Fińską w rejsie do Sankt Petersburga. Ten ostatni rejs był wyzwaniem nie tylko pod względem żeglarskim, ale także organizacyjnym z uwagi na biurokrację u naszych sąsiadów. <br /><br />Przyszedł czas by ruszyć gdzieś dalej. Spotkania i rozmowy owocują kolejną wyprawą. Tym razem pokonujemy trasę Gdynia – Narvik. Przepiękne fiordy i przekroczenie koła biegunowego udaje mi się podsumować krótkim filmem „Wyprawa do kraju Wikingów”, dustrybuowanym pocztą pantoflową. <br /><br />Nie rozpisuję się na temat warunków w powyższych rejsach, przebytych mil czy odwiedzonych portach, gdyż wiadomo: to tylko statystyka. Najtrudniejszej pogody doświadczyłem u naszych wybrzeży w jednym z listopadowych rejsów na Zawiszy Czarnym. W rejsie, który PZŻ uznało za zatokowy, a w trakcie którego Witowo Radio ogłosiło ostrzeżenie przed huraganem, przeżyłem wspaniałą chwilę, gdy na nocnej wachcie chmury przez moment pozwoliły księżycowi zalać srebrnym światłem wzburzone morze. <br /><br />Wymieniłem rejsy szczególnie dla mnie ważne, prócz nich były jeszcze liczne godziny na pokładach Zjawy IV, Zawiszy Czarnego, Gedanii i innych jachtów. <br />Chyba nadszedł czas na refleksję: dlaczego ta historia nie zakończyła się pierwszym rejsem na Zjawie? W czasach, gdy co było do odkrycia dawno zostało odkryte, a wszystko można obejrzeć w internecie nie ruszając sie z domu, gdy wyczynowe jachty z kewlarowymi żaglami płyną z taką prędkością, że strach głowę z kokpitu wystawić, trudno jest sobie stawiać cele i podejmować ambitne wyzwania. Dla mnie żeglarstwo jest sprawą osobistą. Odnoszę wrażenie, że morze ma moc ukazywania ludzi takimi, jakimi są i nadawania sprawom właściwej wagi, jest ciągłym odkrywaniem siebie, ludzi i miejsc. Bez względu na osiągnięcia żeglarskie z każdego rejsu wracam wygrany. <br /><br /><strong>Robert Kibart <br /></strong>Jachtowy Sternik Morski <br />Patent nr 757 <br />----------------------------------- <br /><strong><font size="5">Oktalogo</font></strong> <br />I Z szacunkiem wypełniał będziesz rozkazy Kapitana jakby był Ojcem twym lub Starszym Bratem. <br /><br />II Nie wystąpisz z orężem ani złym słowem przeciwko Bratu z twej przystani ani z całego Wybrzeża. <br /><br />III Na pokład swój przyjmiesz Brata, który cię odwiedzi, ofiarujesz mu pokrzepienie przy twym stole i najlepszą koję w kabinie. <br /><br />IV Jako się odnosisz do Braci swoich, tak będziesz sam potraktowany a Kapitan pochwali cię lub ukarze. <br /><br />V Nie będziesz Bratu swemu zazdrościł nawy, żagla ni załogi. <br /><br />VI Żeglarza bez przystani przyjmiesz w zatoce swojej, a chociaż nie ma on żadnych bogactw krom serca swego, traktować go będziesz jak Brata. <br /><br />VII Nie będziesz pyszny ni gwałtowny, gdybyś zaś był, doświadczysz, że Bracia odwrócą się od ciebie i pozostaniesz sam – jako zadżumiony. <br /><br />VIII Miłość ku Morzu będzie gwiazdą przewodnią twego życia i poświęcenia czyniąc, przestrzegał będziesz Jego praw. <br /><br /><br /><br /><br /></font>
Komentarze
Za jakie zasługi?
Edward Zając z dnia: 2008-05-31 20:52:21
<p>Zastanawiam się, jakie to wielkie zasługi dla żeglarstwa morskiego ma p. Zbigniew Stosio? Czym zasłużył na wyróżnienie przez Bractwo Wybrzeża? Czy to ma być wzorzec do naśladowania?</p>
<p>Może ktoś podzieli się informacjami na ten temat?</p>
<p>Edward Zając</p>
Ale dlaczego pytasz tutaj?
Michał Górny z dnia: 2008-06-01 17:20:42
Osobiście jak chcę się dowiedzieć, dlaczego Kąkulczyniański coś robi, to pytam Kąkulczyniańskiego, ostatecznie Kąkulczyniańską, a nie ludzi, którzy wedle wszelkiego prawdopodobieństwa wiedzą tyle co i ja...
Odp: Ale dlaczego pytasz tutaj?
Edward Zając z dnia: 2008-06-01 20:39:51
<p>Kpt. Drapella opublikował wiadomość z listą na tym Forum i zapewne tutaj będzie oczekiwał reakcji na przekazane informacje. Jest więc oczywiste, że właśnie tutaj powinien udzielić odpowiedzi na pytanie dotyczące przedstawionego tematu. Sądzę, że przy każdej wyróżnionej osobie jest uzasadnienie, które nie jest tajne. Nie pytam o sprawy prywatne, osobiste.</p>
<p>Pozdrowienia z Ustki</p>
<p>Edward Zając</p>
Odp: Odp: Ale dlaczego pytasz tutaj?
jerzy demetraki Paleolog z dnia: 2008-06-06 13:28:01
<p>oczywiście, że masz rację, odpowiedz winna być tam gdzie informacja, uzasadnienia sa publikowane i drukowane. dlatego udzielam odpowiedzi.</p>
<p>Kapitan Krajowy - La Hermandad de la Costa</p>
<p>Jezeli Don Jorge uważasz ze warto, to możemy przysłac kryteria i jeśli ta droga otrzymamy kandydatury, które zasługuja na uznanie, a sa zapomniane, chetnie im uscisniemy dłoń.</p>
Odp: Ale dlaczego pytasz tutaj?
jerzy demetraki-paleolog z dnia: 2008-06-06 13:21:41
<p>Medal przyznaje kapituła składajaca sie z Kilkunastu osób:</p>
<p>Należą między innymi:</p>
<p>Krzysztof Baranowski, Ryszard Wabik, Ziemowit Barański, Jerzy Knabe, Andrzej Drapella, Bolesław Kowalski, Wiesław Rogala i kilku innych. Kandydatury sa głosowane i po dyskusji decyduje wiekszość głosów.</p>
<p>Medal nie jest przyznawany tylko za działalnośc stricte morską, ale także regatową, sportową-żeglarską, organizacyjną. Np medal może otrzymać zasłużony szntymen, pisarz, artysta (np. otrzymał Ronon Walknowski, - artysta, albo Kusznierewicz, kilka ładnych lat temu kiedy jeszcze pływał na mniejszych łódkach itp. Po drugie bierze się długi okres działalności. Oczywiscie kontrowersje wokół PZŻ i jego działalności morskiej dotycza kilku ostatnich lat. W historii Zb. Stosio jest wiele elementów nie łączacych sie z PZŻ a widocznych w żeglarstwie. Niestety zazwyczaj oceniamy ludzi z perspektwy sporów i ostatnich dokonań. Przy okazji: jeśli sami dokonaliscie coś wartościowego dla spraw morza, sportu zeglarskiego, czy zeglarstwa turystycznego prześlijcie CV swoje lub swoich znajomych i kapituła chętnie takie rzeczy rozpatruje. Medali można przyznać 5 w roku.</p>
<p>Jerzy Demetraki-Paleolog (info - szukaj <a href="http://www.kkj.szczecin">www.kkj.szczecin</a> )</p>
<p> </p>
Bractwo Wybrzeża?
Jan Kowalski z dnia: 2008-05-31 23:58:41
Bractwo Wybrzeża? i PZZ - to chyba pasuja do siebie ?
Kto zacz?
Andrzej Kapłan z dnia: 2008-06-02 17:29:18
<font size="3"><em><font size="4">ceremonijał wręczenia <u>...........</u> oraz <u>Medali Bractwa Wybrzeża, Mesa Kaprów Polskich</u> y Mosiom ............ Stanisławowi Lateksowi,</font></em></font><br /><font size="3"><em><font size="4"><br />A któż to za persona ten Stanisław Lateks...? </font></em></font>