DALEKO, DALEKO OD BAŁTYKU


Od czasu do czasu ktoś mi wytyka, że SSI tylko morską wodę pije. I to nie zważając na sinicie, które latoś obrodziły.

To prawda (jedna z tych tisznerowskich) ale nie całkiem. Jeśli taki wilk dalekomorski jak Mariusz Wiącek opisuje  jak

przebiegł spływ Wisłoką pod osobistym nadzorem i opieką świętego Jana Pawła II – promotora polskiego kajakarstwa

to SSI jest do usług. Wodniacy śródlądowi stanowią naturalne zaplecze żeglarstwa morskiego i oceanicznego.

Mam nadzieję, że zainteresuje Was jak to nasz stały Korespondent Mariusz się spławiał. Przezornie bez telefonu i

aparatu fotograficznego. Pewnikiem  miał na sobie kamizelkę asekuracyjną – tak jak wielu widocznych na fotografiach

Dla dawania  dobrego, mobilizującego przykładu. A może aby niektórych żeglarzy jachtowych zawstydzić?

Zyjcie wiecznie !

Don Jorge

--------------------------------------

Drogi Jurku

Widząc zalew teksów w internecie zastanawiam się czy przypadkiem wszystko już nie zostało napisane, o wszystkim, czy moja pisanina jest do czegoś potrzebna. Bo lepiej milczeć  i uchodzić za głupca niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości.  Chcę poruszyć temat pośrednio związany z żeglarstwem, ale mający związek z wodą.

W sobotę 25  sierpnia – byłem na spływie kajakowym. Na kajakach owszem pływałem i to dużo w młodości, ale w zasadzie to był mój pierwszy spływ kajakowy Spływ był rzeką Wisłoką – rzeka w południowo-wschodniej Polsce, prawy dopływ górnej Wisły. Długość rzeki wynosi 164 km, a powierzchnia dorzecza 4110 km².


Wisłoka ma źródła w środkowej części Beskidu Niskiego na wysokości 575 m n.p.m., na zboczach góry Dębi Wierch (664 m n.p.m.) w miejscowości Radocyna. Po opuszczeniu Beskidu Niskiego płynie przez Pogórze Jasielskie, niżej wyznacza granicę między Pogórzem Ciężkowickim a Pogórzem Strzyżowskim. W dolnym biegu płynie przez Kotlinę Sandomierską. W górnym biegu płynie głęboką doliną, gdzie ma charakter przełomu, a od Dołów Jasielsko-Sanockich dolina rozszerza się. Uchodzi do Wisły w okolicy wsi Ostrówek na wysokości 154 m n.p.m.


Zamysł był fajny na własny koszt uczestnicy płynęli z Dębicy do Mielca, a w zasadzie do Rzochowa (dzielnica mojego pięknego rodzinnego miasta) w ramach obchodów . Niepodległości – 100 kajaków na stulecie. Nie udało się zebrać takiej ilości kajaków ale i tak tłum był dosyć spory bo prawie 70 osób od 5 lat do wieku nazwijmy to „mocno emerytalnego”.  W Dębicy żegnała nas orkiestra dęta była telewizja lokalna wywiady „inteview”.  Gwar, szum jak to na dużej imprezie. Wystarczyło znieść kajak do wody  - popłynąć kilkaset metrów  i zobaczyłem inny świat – dzikiej przyrody, wysokich skarp, pełnego  ptactwa wodnego, cisza tylko plusk wioseł słychać.  Tuż obok własnego domu a widoki jak na kanale przyrodniczym Discovery.  Trasa spływu to blisko 30 km więc nic dziwnego że stawka rozciągnęła się na odległość prawie 3 godzin.  Na koniec tradycyjnie grill ognisko i wymiana adresów.


Wnioski „moja”  Wisłoka jest piękna dzika – ale nieprzystępna. Nie ma gdzie zwodować kajaków. Wybrane miejsca trudne niedostępne. Przez cały czas spływu 5 -7 godzin nie ma  stanicy kajakowej gdzie można wygodnie zacumować kajaków zrobić sobie biwak, zapalić ognisko, wyrzucić śmiecie, odpocząć czy wręcz przeczekać złe warunki atmosferyczne. Te dzikie nieregulowane rzeki mogą stanowić fantastyczną ofertę turystyczną. Na  trasie każdej rzeki są jakieś większe czy mniejsze miejsca historyczne warte odwiedzenia.  Taki mój apel do radnych, wójtów, starostów, zamiast ładować kasą w kolejną fontannę czy plac zabaw, może warto się zastanowić czy nie zainwestować w stanice żeglarskie na rzekach, rzeczkach po prostu zrobić  brzegi przyjazne kajakarzom.  Na „mojej” Wisłoce rzadko pływają spływy – a rzeka jest piękna od źródeł do ujścia i mająca tradycje kajakarskie sięgające jeszcze czasów Towarzystwa Gimnastycznego Sokół. Na koniec gwoli kronikarskiego obowiązku:  

"100 Lat Niepodległa" - to nazwa spływu, zorganizowanego przez Stowarzyszenie "Orzeł Biały" Strzelec z Mielca. W imprezie wzięło udział ponad 60 kajakarzy, 

Wsparcia udzielili :

·         Obywatelski Komitet Obchodów Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości

·         Klub Żeglarski ,,Orkan''

·         Przystań ,,Bryza'' z Otałęży

·         Szkoła Sportów Wodnych ,,Pływak'' Dariusz Jaromin z Nowej Sarzyny

·         Zmotoryzowana Grupa Rekonstrukcji Historycznej im. gen. Stanisława Maczka

  • Klub Historyczny ,, Prawda i Pamięć ''

A nad wszystkim z NIEBA czuwał PIERWSZY Kajakarz Rzeczypospolitej nasz ukochany Święty Jan Paweł II.

Mariusz

------------

PS Nie wziąłem przezornie aparatu i telefonu zdjęcia dzięki uprzejmości internetu. 

 

 

 

 

Komentarze
oczywiście kamizelki ! Mariusz Wiącek z dnia: 2018-08-29 16:05:00