FLOTA MARZEŃ - SZANTA
<!--[if gte mso 9]><xml> <o:OfficeDocumentSettings> <o:AllowPNG /> </o:OfficeDocumentSettings> </xml><![endif]--><!--[if gte mso 9]><xml> <w:WordDocument> <w:View>Normal</w:View> <w:Zoom>0</w:Zoom> <w:TrackMoves /> <w:TrackFormatting /> <w:HyphenationZone>21</w:HyphenationZone> <w:PunctuationKerning /> <w:ValidateAgainstSchemas /> <w:SaveIfXMLInvalid>false</w:SaveIfXMLInvalid> <w:IgnoreMixedContent>false</w:IgnoreMixedContent> <w:AlwaysShowPlaceholderText>false</w:AlwaysShowPlaceholderText> <w:DoNotPromoteQF /> <w:LidThemeOther>PL</w:LidThemeOther> <w:LidThemeAsian>X-NONE</w:LidThemeAsian> <w:LidThemeComplexScript>X-NONE</w:LidThemeComplexScript> <w:Compatibility> <w:BreakWrappedTables /> <w:SnapToGridInCell /> <w:WrapTextWithPunct /> <w:UseAsianBreakRules /> <w:DontGrowAutofit /> <w:SplitPgBreakAndParaMark /> <w:EnableOpenTypeKerning /> <w:DontFlipMirrorIndents /> <w:OverrideTableStyleHps /> </w:Compatibility> <w:BrowserLevel>MicrosoftInternetExplorer4</w:BrowserLevel> <m:mathPr> <m:mathFont m:val="Cambria Math" /> <m:brkBin m:val="before" /> <m:brkBinSub m:val="&#45;-" /> <m:smallFrac m:val="off" /> <m:dispDef /> <m:lMargin m:val="0" /> <m:rMargin m:val="0" /> <m:defJc m:val="centerGroup" /> <m:wrapIndent m:val="1440" /> <m:intLim m:val="subSup" /> <m:naryLim m:val="undOvr" /> </m:mathPr></w:WordDocument> </xml><![endif]--><img src="/att/Image/team/ZIOLKOWSKI_1.jpg" style="float:left;padding;" width="100" height="118" alt="" /> <p class="MsoNormal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;line-height:105%;&#xA;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;;color:#0000CC">Właściciele ps&oacute;w i jacht&oacute;w są do siebie podobni. Bo ich </span></p> <p class="MsoNormal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;line-height:105%;&#xA;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;;color:#0000CC">psy zawsze są genialne, a jachty niepor&oacute;wnywalne. To </span></p> <p class="MsoNormal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;line-height:105%;&#xA;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;;color:#0000CC">bardzo intymna sfera uczuć. <strong style="mso-bidi-font-weight:normal">Eugeniusz Zi&oacute;łkowski</strong> to </span></p> <p class="MsoNormal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;line-height:105%;&#xA;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;;color:#0000CC">człowiek bardzo wrażliwy. Mam nadzieję, że rozumie co </span></p> <p class="MsoNormal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;line-height:105%;&#xA;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;;color:#0000CC">mam na myśli pisząc te kilka sł&oacute;w wprowadzenia.</span></p> <p class="MsoNormal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;line-height:105%;&#xA;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;;color:#0000CC">Żyjcie wiecznie !</span></p> <p class="MsoNormal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;line-height:105%;&#xA;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;;color:#0000CC">Don Jorge</span></p> <p class="MsoNormal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;line-height:105%;&#xA;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">=====================================</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:14.2pt;line-height:&#xA;normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Marzenia, wielkie i małe, kolorowe i czarno białe, zrealizowane i te odległe, ledwo widoczne na horyzoncie możliwości, tworzą delikatną wirtualną sieć, kt&oacute;ra materializuje się przyjmując, kształt jachtu. Kształt, kt&oacute;ry ją ogranicza ale nie odbiera jej pierwotnego źr&oacute;dła pochodzenia.</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:14.2pt;line-height:&#xA;normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Opisując jacht, należy przede wszystkim poznać armatora lub armator&oacute;w, najlepiej ograniczając potrzebną wiedzę do sfery emocjonalnej. To ich wspomnienia, wyobraźnia, styl życia, środowisko, grono przyjaci&oacute;ł oddziaływają najbardziej na wygląd jachtu i spos&oacute;b jego użytkowania. </span></p> <p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:14.2pt;line-height:&#xA;normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Uniwersalizm powyższych sformułowań umożliwia poznanie większości odpowiedzi na podstawowe pytanie: po co? lub jak kto woli: dlaczego?\</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-align:justify;text-indent:14.2pt;line-height:&#xA;normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">W piękne letnie popołudnie, nad brzegiem jeziora, kiedy r&oacute;wnoległy do brzegu wiatr tworzy wspaniały cocktail z zapachu rozgrzanego lasu i jeziorowej wody, wraz z grupą przyjaci&oacute;ł popadliśmy w stan błogiego lenistwa. Krzesła i leżaki wspierały dzielnie, rozluźnione ciała, szklanki z napojami o r&oacute;żnej zawartości kusiły i domagały się wręcz aktywnego zainteresowania. Mimo biernej akceptacji powyższego stanu, postanowiłem sprowokować wygładzone bezmyślnością nasze m&oacute;zgi do lekkiego pofałdowania i pracy.</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Rzuciłem w powietrze &ndash; <em style="mso-bidi-font-style:normal">co tak naprawdę było powodem, że każde z Was pływa na innym jachcie a jednocześnie uważa go, za ten najlepszy - wymarzony</em>. Pytanie retoryczne, przez chwilę puszyło się swoją rolą, ale spojrzenia przyjaci&oacute;ł odebrały mu moc i pozostałem z nim sam na sam.</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Trudno, jakoś sobie z tym poradzę. A może to i lepiej, że dalsza część opowieści będzie moim subiektywnym malowanym słowami obrazem.</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Odpowiedzi na tak postawione pytanie zbierałem od dłuższego czasu. Typ jachtu, spos&oacute;b eksploatacji, zabudowa wnętrza, dbałość o jego kondycję, opowieści o wydarzeniach z udziałem jachtu, utwierdziły mnie w przekonaniu, że jest on wspaniałym lustrem. Lustrem, w kt&oacute;rym widzimy osobowość armator&oacute;w, a przy dokładniejszej obserwacji ich marzenia.</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Kolejność opisywanych bohater&oacute;w &ndash; jacht&oacute;w, jest przypadkowa. Nie faworyzuje nikogo ale nie ma innego wyjścia.</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Czas zacząć! </span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">&nbsp; <br /></span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">&nbsp;</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">&nbsp;</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-align:center;text-indent:14.2pt;&#xA;line-height:normal" align="center"><strong style="mso-bidi-font-weight:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">SZANTA</span></strong></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">&nbsp;</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Plejadę gwiazd otwiera jacht, kt&oacute;ry najbardziej pasuje do wcześniej opisanych cech jachtu marzeń. Nie znam jego miejsca urodzin. wieku, poprzednich armator&oacute;w. </span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Znam natomiast aktualnych właścicieli Joannę i Zbyszka. Określenie &bdquo;znam&rdquo; jest nadużyciem znaczenia tego pojęcia. Znam jak większość przyjaci&oacute;ł &ndash; żeglarzy, ze wsp&oacute;lnych zasiedzeń przy ognisku, kt&oacute;rego migoczący blask odbija się w zacumowanych nieopodal jachtach.</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Strzępki opowieści o poza żeglarskim życiu i te dłuższe o zdarzeniach i emocjach związanych z żeglowaniem, są jedynym pokarmem dla mojej wyobraźni. Czy to wystarczy, abym był wiarygodny. Zobaczymy, subiektywizm dość często błądzi ścieżką fantazji.</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Joanna i Zbyszek na co dzień mieszkają w dzielnicy naszego kraju, gdzie ramy okien maluje się na zielono albo czerwono aby choć przez parę dni osiadający wszechobecny czarny pył, był mniej widoczny. Ceglane elewacje starych dom&oacute;w nie mają koloru cegły, są raczej czarno-czarno-ceglaste. Czasy wsp&oacute;łczesne rozjaśniły tą wszechobecną szarość, ale w okresie dorastania naszych armator&oacute;w było inaczej. </span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Tak zapamiętałem te miejsca z czas&oacute;w swojego dzieciństwa, kiedy wakacyjna runda odwiedzin rodziny miała tam przystanek. Zapamiętałem jeszcze jedną nietypową cechę mieszkających tam ludzi. Wielu mężczyzn miało pomalowane rzęsy, a dokładniej krawędź powieki z kt&oacute;rej wyrastały.</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">W końcu zapytałem dlaczego? Usłyszałem &ndash; <em style="mso-bidi-font-style:normal">synu, to tatuaż, kt&oacute;ry tworzy i codziennie utrwala pył, głęboko pod ziemią. </em></span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Po powrocie domu nie mogłem nacieszyć się złotym piaskiem na plaży, kt&oacute;ry parzył i piszczał pod bosymi stopami, a regularny, delikatny szum spienionej, przybojowej fali unosił w g&oacute;rę, w g&oacute;rę, coraz wyżej.</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Potrafię sobie wyobrazić co czuje dziecko a potem dorosły człowiek, kt&oacute;ry choć na parę dni może wyrwać się z codziennej szarości do świata zielonych las&oacute;w, niebieskiej wody i płynącego powietrza przed kt&oacute;rym nie trzeba mrużyć oczu. </span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Druga połowa życia uśmiechnęła się do naszych bohater&oacute;w. Trafili nad Jezioro Wdzydze - Kaszubski raj. Stali się właścicielami jachtu, kt&oacute;ry całkowicie wyszedł poza ramy pojęcia &bdquo;wsp&oacute;łczesny jacht jeziorowy&rdquo;. </span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Konstrukcja drewniana, oblaminowana, kadłub z zaznaczonym dziobem i rufą, nadbud&oacute;wka jachtu oceanicznego, maszt aluminiowy i improwizowany stały balast. Na pierwszy rzut oka kanciasty o trudnych do usprawiedliwienia proporcjach, jak z rysunku dziecka, kt&oacute;re zapatrzyło się w tw&oacute;rczość Nikifora. </span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Ten kr&oacute;tki opis Szanty jest prawdziwy, ale bardzo niesprawiedliwy. Nie można na nią patrzeć, oceniając tylko jej byt materialny. Za każdym razem kiedy widzę ją płynącą po jeziorze, zastanawiam się co tak naprawdę powoduje, że posuwa się do przodu. Przecież nie mało sprawne ożaglowanie obciążone oporami kadłuba. </span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Szanta płynie zawsze tam gdzie chce, a chce tam gdzie chce jej przyjaciel, sternik Zbyszek. To nie jest takie proste sterować zminiaturyzowanym jachtem morskim, mając do dyspozycji niewielką moc napędu z żagli. Myślę, że bez dołożenia do niej siły woli, kt&oacute;rą potrafią zmaterializować Joanna i Zbyszek jacht stałby w miejscu. </span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Prowadzona spokojną ręką, nie reaguje na szkwały gwałtownym przechyłem, płynie dostojnie, przesuwa się ze stałą prędkością w zamierzonym kierunku. Idealnie pasuje do określenia &bdquo;leży na kursie&rdquo;. Nikt jej nie popędza, bo i po co. Ma przepłynąć z punktu A do punktu B a jeśli się zmieni kierunek wiatru, to dopłynie do punktu B jutro lub wcale. </span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Taki styl żeglowania wywodzi się zapewne ze stoickiego podejścia do<span style="mso-spacerun:yes">&nbsp; </span>życiu przez Zbyszka. Ciężka, stresująca a jednocześnie monotonna praca w fabryce bez okien, daje moc ale uczy też pokory. </span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Cofnijmy się parę lat do punktu zwrotnego w życiu Szanty; początku prawdziwej reinkarnacji kt&oacute;ra trwała dwa lata. Jacht odbył podr&oacute;ż na kołach na południe kraju, gdzie Joanna i Zbyszek dali mu nowe życie. </span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Nie wiem jaki był podział r&oacute;l i kto decydował o ostatecznej technicznej kondycji Szanty i jej wyglądzie. Domyślam się, że technikę wziął na siebie Zbyszek, zostawiając resztę Joannie. </span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Technika działa bez zarzutu, nie słyszałem o awariach, warstwy nawierzchniowe trzymają się świetnie, jacht pływa. Zbyszek wykonał przypisane mu w mojej wyobraźni zadanie na piątkę z plusem.</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Cała reszta; kolory, koncepcja zabudowy wnętrza, użyte do tego materiały i pozostałe detale to zapewne pomysły Joanny. Kiedyś, kiedy patrzyłem na wszystko technicznym okiem i kierowałem się pragmatyzmem, użył bym określenia &bdquo;swobodna tw&oacute;rczość radosnego narodu&rdquo;. </span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Określenie to powstało w czasach mojej żeglarskiej młodości, kiedy pływałem regatowo i siłą rzeczy widziałem wiele akwen&oacute;w w tak zwanych &bdquo;Demoludach&rdquo;, na kt&oacute;rych od czasu do czasu można było spotkać pływadełko nie przypominające w niczym jednego z trzech kanon&oacute;w piękna &ndash; fregaty pod żaglami. Dla przypomnienia, są na świecie trzy nie kwestionowane symbole piękna: kobieta w tańcu, koń w galopie i fregata pod żaglami.</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Osądzanie innych, kiedy jest się młodym człowiekiem często ociera się o okrucieństwo a wersji łagodniejszej ośmiesza. Teraz jak to wspominam czuję rumieniec wstydu i potrzebę zadośćuczynienia.<span style="mso-spacerun:yes">&nbsp; </span></span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Teraz patrzę na to inaczej. Zazdroszczę siły wyobraźni i konsekwencji działania armator&oacute;w jachtowych z lat 70 i 80 dwudziestego wieku. Nie było dostępu do odpowiednich materiał&oacute;w, trzeba było iść na skr&oacute;ty a gł&oacute;wnym supermarketem był złomowiec.</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Wyobraźnia też trochę szwankowała. Powieści Conrada, &bdquo;Czarna Perła&rdquo; z dzielnymi piratami na pokładzie, Dalekie pojedyncze wyprawy rodzimych żeglarzy, kt&oacute;re propaganda nobilitowała do znaczących osiągnięć w skali globalnej. To był pokarm dla naszych żeglarskich fantazji. </span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Tu i teraz, druga dekada XXI wieku, patrzę na &bdquo;dzieło&rdquo; Joanny i wydaje mi się, że każdy użyty materiał, każdy detal potrafię przypisać do jej wspomnień i mocno ukrytych w podświadomości, ale bardzo wyraźnych, detali o kt&oacute;rych się nie zapomina. </span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Pleciony misternie z liny odbijacz dziobowy to detal numer jeden. Zamocowany na stałe do dziobu był rozwiązaniem stosowanym na pracowitych portowych holownikach. Czas przeszły jest całkowicie usprawiedliwiony. Dziobowy, pleciony z liny sizalowej odbijacz ostatni raz przypłynął do Polski po II wojnie światowej na holownikach w ramach reparacji wojennych i na<span style="mso-spacerun:yes">&nbsp; </span>parowych &bdquo;pracusiach&rdquo; z brytyjskiego demobilu. Do końca lat sześćdziesiątych, pracowali jeszcze w naszych stoczniach takielarze, kt&oacute;rzy znali tajniki linowych splot&oacute;w. Naprawiali jak mogli, w końcu odeszli na emeryturę a kunszt i urodę dzieła ludzkich rąk zastąpiono wszechobecnymi zużytymi oponami.</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Co spowodowało, że tak mocno w wyobraźni Joanny utrwaliło się to dzieło sztuki takielarzy? Nie wiem, szkolna wycieczka do Gdańska, obrazy naszego marynisty Adama Werki, czy też inny bardzo mocny impuls. Nieistotne, ważne, że Joanna z kilkuset metr&oacute;w liny, układając precyzyjnie sploty, osiągnęła zamierzony efekt. Szanta pyszni się wraz z Joanną tak ozdobionym dziobem.</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Innym oryginalnym detalem są<span style="mso-spacerun:yes">&nbsp; </span>ramy zewnętrznych okien wykonane z &hellip;. grubej, skrętnej liny sizalowej. Wnętrze jachtu z pewnością też zaskoczy niejednego żeglarza. To kr&oacute;lestwo lin , lineczek, wykładzin z płyty korkowej i wielu innych nietypowych autorskich pomysł&oacute;w Joanny.</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:normal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Można by jeszcze długo o dość swobodnej interpretacji cech żeglarskich Szanty nadanych jej przez armator&oacute;w. Nie to jest najważniejsze. Najważniejsze są ich emocje, realizacja marzeń i to że potrafią wskoczyć na motocykl i gnać sześćset kilometr&oacute;w tylko po to aby spędzić w tr&oacute;jkę; Joanna Zbyszek i Szanta jeden weekend.</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:150%"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;line-height:150%;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">Eugeniusz<span style="mso-spacerun:yes">&nbsp;&nbsp; </span></span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:150%"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;line-height:150%;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;"><br /></span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:150%"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;line-height:150%;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">&nbsp;</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:150%"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;line-height:150%;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">&nbsp;</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:150%"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;line-height:150%;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">&nbsp;</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:150%"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;line-height:150%;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">&nbsp;</span></p> <p class="MsoNormal" style="text-indent:14.2pt;line-height:150%"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;line-height:150%;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">&nbsp;</span></p> <p class="MsoNormal"><span style="mso-bidi-font-size:12.0pt;line-height:105%;&#xA;font-family:&quot;Arial&quot;,&quot;sans-serif&quot;">&nbsp;</span></p>
Komentarze
Brak komentarzy do artykułu